Kot Behemoth w poszukiwaniu Autorycza

Wpis

niedziela, 16 kwietnia 2017

Dekapturkizacja. 2.0

AKT V 2.0

Suwerenka do suwerena:

Czyż nie stara wrona
krakać teraz miała?
Narratorką była
stwora upierzona...
Najpierw nas wołała,
a teraz grymasi.
Czyżby wirus ptasi?
Noż... byłaby szkoda.
Może gdzieś tam leży
łapami do góry,
bezwładna jak kłoda,
na liściach, wśród jeży
i znajomych myszy
i ledwie już dyszy?
Pewnie nie zażyła
piotrowej mikstury*...

Suweren do suwerenki:

Widziałem z wieczora
nadzwyczajnie szumny
przejazd tej kolumny.
Wódz tam... w sumie spora
była kawalkada.
Prawie dwieście pruła.
Po co? Ot - pytanie
i czy to reguła
czy fanfaronada?
Przygodni włościanie,
na widok kohorty
mknącej poprzez knieje,
czapkowali panu,
czasem na kolanach.
Ci niższego stanu:
wszystkie drugie sorty,
komuchy, złodzieje
oraz wszelkiej maści
łotry, koderaści;
zaciskali pięści.
My tu w czterech ścianach,
daleko od drogi,
gadać możem szczerze.
Domek nasz ubogi,
ukryty po części.
Ani my czciciele,
ani my kacerze,
ani my na czele,
ani my w ogonie.
Najlepiej na stronie...

Pukanie do okna. Suweren zdejmuje ze ściany strzelbę i wychodzi do sieni. Suwerenka woła za nim: - Taż uważaj, by stworzenia dobrego nie skrzywdzić. - Cichaj stara, tam coś szeleści podejrzanie - odpowiada suweren i ostrożnie otwiera drzwi. Na poręczy ganku siedzi kilka wron, a całe podwórze zatłoczone jest przez leśne zwierzęta. Jedna z wron macha skrzydłami i kracze:

Kraa...
Żyję, jeszcze żyję.
Kończy się na chrypce,
po tej ptasiej grypce,
chociaż w tamtym świecie
tkwiłam już po szyję.
Wciąż jednak przydatna
jestem wierszoklecie,
no bo jak bez wrony?
My u suwerena
o pomoc prosimy:
jakiś drwal szalony
niszczy nam siedliska
na wielkiej połaci.
Czy bór, to prywatna
jego jest domena?
Większość leśnej braci
nie przetrzyma zimy;
zagłada jest bliska.

Z tłumu wysuwa się łoś:

Powieś suwerenie
strzelbę swą na ścianie
obok karabeli.
I tak nie wystrzeli;
nawet w epilogu.
Nie ona wypłoszy
niedźwiedzia z barłogu,
lecz ten, co panoszy
się po całym lesie.
Drzew zwalanych jęki,
które echo niesie,
budzą przerażenie.
Te okropne dżwięki
nam, mieszkańcom kniei,
nie dają nadziei
na dłuższe przetrwanie.

Zafrasowany suweren:

Widzę, że zwierzęta
w głębokiej rozpaczy.
Przyszły po ratunek
i płaczą:"nam gorze,
puszcze tną już wszędzie".
Jak dalej tak cięta
będzie nasza głusza...
By zgadnąć co będzie,
nie trzeba geniusza;
i nas spotkać może
ciężki los tułaczy.
Stąd ten mój frasunek.

Suwerenka bierze się pod boki:

No, no, mój ty złoty,
dosyć tej zgryzoty;
koszałki-opałki
pleciesz mi tu zgoła.
Gość ten porąbany,
co z siekierą hula,
twórca "dobrej zmiany,"
nie będzie bezkarnie
robił nam rozwałki.
Nie dam rady sama
obezwładnić chama.
Idźmy solidarnie:
my, cała żywioła;
zgasić trzeba żula!
I co na to wrona?
Czy słyszę krakanie?

W pobliżu słychać ryk niedźwiedzia. Suwerenka dalej:

Oj, wkurzył się miszka
nie na żarty chyba;
widać zagrożona
jest jego sadyba.
Ten łoskot, hałasy,
siekiery i piły...
Świętego Franciszka
pewnie by ruszyły,
gdyby w nasze czasy
wrócił niespodzianie.

Wrona:

Kraa...
Jestem zaa...
Gdzie jest wilczy szaniec
naczelnego drwala,
który tylko wióry
wokół pozostawia,
mentalność ma pawia,
emocje rozpala;
wszystkie wiedzą ptaki.
Chociaż trzyma stery,
naczelny skubaniec,
to nie bez kozery
chowa się za krzaki,
parkany i mury.
Dobrze wie on przecie,
że nigdzie na świecie
nie znajdzie azylu,
i że już tym razem,
po łajdactwach tylu,
nie ujdzie mu płazem
kolejna demolka.
Wierzę, że dopadnie
go sraczka lub kolka
i siedząc bezradnie
wtedy na sedesie
zrozumie, że traci
całą władzę w lesie...
Czy słowa natchnione
dotrą do notabli,
gdy ujrzą cafone
bez ineksprymabli,
to znaczy bez gaci?

Suwerenka:

Dobrze prawisz wrono;
jak zwykle masz rację.
Zapłaci on słono
za niegodziwości.
Najlepiej by było
podsunąć mu grzybki;
efekt dają szybki.
Oby się ziściło
to proroctwo dawne,
że jadło niestrawne
tyranię obali...,
a ten terror drwali,
którym wódz się cieszy,
dekapturkizację
znacząco przyspieszy.
Idźmy zatem w gości.

Suweren:

Nie czepiam się, ale
wszędy wokół drwale,
a szefa ich liczna
otacza ochrona;
sama zaś kwatera,
to specjalna zona
i nic tam dobrego
nie napotka śmiałka,
który się w rewiry
przeklęte zapuści.
Dopadną go zbiry
Maria na pewniaka.
Kondycja psychiczna
Wilka zaś jest taka,
że nawet kawałka
nie przełknie małego
bez swego testera.
Nie zje sromotnika
zamiast borowika.

Suwerenka:

Mężu mój - a juści.
Niemniej tyś maruda
od jakiegoś czasu;
skończ już tę tyradę.
Już wkrótce gniew lasu
intruzów wysiuda.
Zostawmy skrupuły;
ruszajmy bez zwłoki,
mniejsza o szczegóły;
wspólnie damy radę.
Front stwórzmy szeroki:
dzioby, kły, pazury,
kopyta i rogi,
kłonice, orczyki;
oj, dostaną szkołę
bezczelne łotrzyki!
Niestraszne nam mury;
hajże na stodołę!

Wrona:

Jakiego się można
spodziewać wyniku?
Byłabym ostrożna:
choć naszych jest mrowie,
że aż serce rośnie;
silni są wrogowie.
Zbierajcie, kto może,
gałęzie wzdłuż drogi.
Jest ich w całym borze,
ściętych bezlitośnie,
po prostu bez liku...

AKT VI 2.0

Stodoła - hotel. Wilk sonduje Babcię podczas obiadu w swoim osobistym gabinecie. Gospodarz obiektu - Myśliwy, zadbał o menu zgodne z upodobaniami szefa. Drzwi pilnuje Mario.
Wilk:

Same tu specjały.
Gorące  przekąski:
pieczone przepiórki,
gulasz i knedliki,
a do nich ogórki
świetnie ukiszone,
jędrne, niezbyt słone.
Na pierwsze - grzybowa;
smak iście wspaniały.
Znajdziesz w niej maślaki,
rydze, borowiki;
ta kucharka nowa
cudów dokonuje;
jak tu być na diecie...
-------
Donoszą życzliwi,
że w twoim resorcie
agent rezyduje
i to mnie nie dziwi;
sypią cię chłopaki...
Na grunt wszedłeś grząski,
ostrą lubisz jazdę...
-------
Spróbuj jagnięciny
w koperkowym sosie...

Babcia z ponurą miną:

Nie mam apetytu
ani zaufania
do twojej kucharki...
i wolę pieczarki.

Wilk niezrażony odmową wyciera usta i kontynuuje:

A propos przyczyny
naszego spotkania:
robisz z siebie gwiazdę;
szczerze mnie to złości.
Ambicja cię zżarła,
mylisz rząd wielkości...
-------
Gustujesz w bigosie?
Jak mnie zapewniono;
sam słynny Miaukota
stworzył recepturę...
-------
Może to zaboli,
lecz widzę cię w roli
czerwonego karła...
-------
Co myślisz o torcie?
Rzetelna robota,
dużo czekolady...
-------
Ja po takiej fecie
uderzam w kimono.
Na dzisiaj będzie dość...
Masz jakieś pytanie?

Babcia:

Jedno zasadnicze:
wszystkie twoje spicze,
to wciskanie kitu
i bajerowanie;
dbasz o swoją skórę.
Wysłałeś Kapturka...?
Przylazła paskuda...
widziałem jak ginie,
a teraz tu siedzi...
upiorny, dziwny gość...

Wilk:

To nie ja, to Nuda
wysłał tego szczurka.
Coś ty taki blady,
jakbyś spotkał ducha?

do siebie:

Co ten kretyn bredzi?
Odbiło chłopinie;
pewnie to podpucha...

Babcia mamrocze zbielałymi usty:

Niech to... mam objawy
ostrej paranoi...
Halucynogeny?
Lecz kto za tym stoi?
Sądzić mam podstawy,
że to jednak Zera
intryga piętrowa;
facet się przebiera
często za Katona,
ale z drugiej strony
szuja usiłuje
zrzucić mnie ze sceny
wprost do wariatkowa,
więc grzybkami truje
ten diabeł wcielony,
ponura persona...

Duch Kapturka wydaje z siebie jęki zrozumiałe tylko dla Babci i narratora; tenże tłumaczy je na polski: - Uch...

Kiedy zabił mi dzwon,
pojąłem w try miga,
ja, stary dziadyga,
że to wojna o tron.

Bąbelkowy mój skon
uknuty był przecie
i w wieku ja kwiecie...
Cóż - to wojna o tron.

B. rozpirzył już MON,
żre kawior garściami,
kraj puszcza z torbami,
bo to wojna o tron.

Wykonywał wciąż skłon,
a gdy tego miał dość,
to ambitny ten gość;
zaczął wojnę o tron.

W końcu wkurzył się Don,
teraz jest, tak jak jest,
nawalanka na fest,
ciężka wojna o tron...

Duch Kapturka blednie i stopniowo zanika. Babcia wpada w stupor. Wilk ziewa, podchodzi do okna:

Ajaj, dziwny to kraj:
strzygi i upiory,
bajdy Wernyhory,
a mnie tylko w to graj.

Teraz tylko my dwaj,
no bo Zero bez szans,
Babcia zaś wpadł już w trans...
Duchy widzi? Bez jaj.

...i też blednie:

Skąd za oknem mym gaj?
Krzaków tych skupisko
chyba zbyt jest blisko;
dalej lasu był skraj...

EPILOG.

Najtrudniej napisać epilog, bo zawierać się w nim powinna puenta. Z drugiej strony - wyraźna puenta może być potraktowana przez czytelników jako łopatologia. Spróbować można...
Podobno na Krakowskim raz w miesiącu, przed północą, ukazuje się drabinka i coś tam na niej majaczy, ale niezbyt wyraźnie. Dyżurujący obywatele nagrali nawet to coś...

Tak chciałem być bogiem...
Dupnęło wszerz i wzdłuż
i zamiast pęku róż,
płaszcza z gronostaja,
czekały za progiem...
tylko zgniłe jaja.

_____

* Recepturę mikstury podał @panpiotr1949: "100 ml gorącego mleka, łyżka lokalnego miodu, czosneczek, łyżka masła, cynamon i ew. imbir do smaku". Od siebie dodam, że dokonałem drobnej zmiany składu na własny użytek: wyrzuciłem mleko, masło, czosnek, cynamon i imbir, a dodałem 100 ml zimnej wódki. Też grzeje.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
jerg2
Czas publikacji:
niedziela, 16 kwietnia 2017 00:34

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/16 07:59:00:

    Jergu, ale niespodzianka, palce lizać. Potem przeczytam drugi raz! Dziękuję :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/16 09:43:09:

    Jergu, mnie najbardziej ucieszyło, że suweren wreszcie się wkurzył. Jest nadzieja!

  • jael53 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/16 13:17:07:

    ... jaja? zgniłe? Jergu, najpiękniejszymi narcyzami Cię wirtualnie obdarowuję - zabawnymi sinoplami i takimi archaicznymi, jak wonny narcyz-recurvus; i jeszcze osobliwymi w kolorze narcyzami Delnashaugh oraz w formie tricolletami.

    Obrazków nie będzie, bo ich nie przełyka filtr antyspamowy.


    ***
    Całemu Kotowisku życzę równie spokojnych Świąt, jak te nasze domowe.

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/16 14:21:12:

    Jael, narcyzy są niesamowite! Znalazłem obrazki, dzięki. U mnie cebulowe rosną jak chcą i nie zawsze wiem skąd się wzięły; częściowo zdziczały.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/17 09:34:56:

    Podcast 10 dniowego rejsu syn nauczyl mine jak uzywac mojego nowego I pierwszego smartphone do laczenia sie z internetem. Dostalem go wlasnie n.a. dzisiejsze imieniny choc z wyprzedzeniem zeby umozliwic nauke. Strasznie irytujace bydle. Wciaz mnie p.o. kretynsku poprawia. ZA 6_7
    Godzin bede na lotnisku z moim kochanym laptopem to weedy odezwe sie sensowniej

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/17 10:08:28:

    herg,
    Dzięki za piękny świąteczny prezent :)
    Chyba powinniśmy nawiązać wspołpracę z Indianami i ich wronami (wydaje mi się, że wrony są u nich ważne) - gaj by podszedł w try miga ;)
    wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,21632608,straznicy-missouri-indianie-buntuja-sie-przeciw-ropociagowi.html

    robert,
    Czekamy na wyczerpującą relację z Twoich ostatnich dokonań :)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/17 11:13:04:

    ... nie herg, tylko jerg - tak to jest, jak się wyśle nie przeczytawszy :(
    tysięczne przeprosiny :)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/17 11:19:08:

    Zamiast Erdogana i Turcji można podstawić tę k. i Polskę, bo mechanizmy są zawsze te same:
    "Autorytarni władcy, by się utrzymać na tronach, potrzebują bowiem wrogów wewnątrz i na zewnątrz. Potrzebują, by ich zwalczać, by nimi straszyć, by zwalać na nich winę za swoje niepowodzenia i by dzięki nim mobilizować swoich zwolenników. Z punktu widzenia Erdogana liberalna Europa, tak wrażliwa na demokrację, prawa człowieka, praworządność, doskonale się do tego nadaje. Będzie mógł jeszcze głośniej zarzucać Europejczykom, że mieszają się w wewnętrzne sprawy Turcji i nie okazują mu należnego respektu, wypominać moralne zepsucie oraz tropić spiski."
    wyborcza.pl/7,75968,21645893,jesli-erdogan-zakladal-ze-dzieki-referendum-udowodni-swiatu.html

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/17 12:19:47:

    Piesaresie, herg też może być; Indianie i wrony ładnie pasują ;)
    www.ucl.ac.uk/anthropology/research/herg

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/17 13:01:07:

    "Czy słowa natchnione
    dotrą do notabli,
    gdy ujrzą cafone
    bez ineksprymabli"

    Chyba dotarły. Skoro Antonio z taką śmiałością harcować wraz z Miśkiem począł, a Andrzejek taki groźny się zrobił i piórka marsowo stroszy, że ma wątpliwości co do kaeresu wątku... Nie jest sekretem wielkim, że PiS monolitem jest i basta i miłość wzajemna i dobroć tam zakwita. Czułe gesty między Głową Partii a Głową Państwa z zeszłorocznej smoleńskiej rocznicy wszak do legendy już weszły. A skoro przywołałem KRS - biedną sierotkę, którą czule chce zaopiekować się niejakie Zero, przywołam też laudację, jaką na cześć Herosa Pomazanego [w przyszłości] na Prezydenta przez Suwerena i Suwerenkę, wygłosił w natchnieniu zesłanym jakoby przez jakąś naprutą niezłym ziołem Muzę rzeczony Ziorro:

    Pan poseł Duda zawdzięcza swe istnienie w polityce mnie i posłowi Mularczykowi i zachowuje się bardzo nieładnie swoimi wypowiedziami o zdrajcach. Na posła Dudę oddawano głosy, bo sądzono, że jest jeszcze moim zastępcą w ministerstwie sprawiedliwości (...) Jeżeli ktoś kogoś zdradził, to on się zachował jak taki Judasz. Poszedł za srebrniki do prezesa Kaczyńskiego, choć dzięki nam znalazł się w polityce (...) Nie chciałbym zniżać się do jego poziomu, ale jak będzie trzeba, przypomnę mu fakty, które były dla niego niemiłe"

    No i jak wiadomo, wszyscy młodzi, ambitni i marzący o tryumfach pisowcy sikają też ze szczęścia, że Delfinem namaszczony został Mateuszek M.
    W takiej sytuacji nie dziwota, że wystarczyło trochę wiosennego ciepełka, którym emanują ostatnie sondaże, by zaczęło się ogólne szarpanie postawu sukna ;)

    @Turcja
    Jak tak przeczytałem refleksję Piesa o "substytowości" Lechistanu i Osmanii, to pokusiłem się o wyszukanie jeszcze jednego podobieństwa. Okazało się, że K i E doszli do władzy w bardzo podobny sposób - zdobyli w wyborach bardzo zbliżony odsetek głosów, "przez przypadek" (że tak powiem) rozbijając cały bank i zgarniając bezwzględną większość. Zjawisku temu towarzyszyło w obu krajach całkowite wewnętrzne rozbicie i skłócenie reszty sceny. Tak wyglądały wyniki wyborów w Turcji w 2002:

    en.wikipedia.org/wiki/Turkish_general_election,_2002

    a tak w Wolsce w 2015 (nawiasem tym mówiąc, ciekawe są te krzywe sondaży w latach 2011-2015):

    en.wikipedia.org/wiki/Polish_parliamentary_election,_2015


    Jeszcze jednym podobieństwem jest to, że i nad Wisłą i nad Bosforem zabrakło właściwym organom i kręgom podjęcia w porę stanowczych kroków. Chociaż na usprawiedliwienie Turków warto uściślić, że odwagi zabrakło tylko kilku sędziom (o jednego za dużo), a UE mocno w tym łamaniu odwagi pomagała. (No i nie można zapomnieć, że w zeszłym roku część armii jednak zdobyła się jednak na postawę bohaterską)

    en.wikipedia.org/wiki/2008_Justice_and_Development_Party_closure_trial

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/17 16:31:56:

    Jakis czas mnie nie bylo ale po pierwsze byly swieta... i to nie wielkanocne bynajmniej :-).
    4 kwietnia na Tajwanie to dzien dziecka a 5 kwietnia to kulminacja swieta zmarlych. W tym roku to dalo w sumie lacznie calkiem przedluzony weekend... ale tez troche w czasie tego weekendu do roboty. Na Tajwanie swieto zmarlych obchodzi sie poniekad jak dawne litewskie Dziady... trzeba z przodkami spozyc posilek. Na wsi zanosil sie cala kupe jedzenia doslownie na cmentarze i stawia sie tam na nagrobkach (jesli to starsi przodkowie) lub do miejsca gdzie w nowszych czasach przechowywane sa urny (tam sa przygotowane takie specjalne stoliko-oltarzyki - wypisuje sie na specjalnych tabliczkach nazwiska i stawia jedzonko na tych oltarzykach. Potem po jakims czasie jedzenie sie zabiera i zjada w domu z zywa czescia rodziny (w Japonii jest o tyle prosciej z tymi przodkami ze urny przechowuje sie po prostu w domu....wiec sa poniekad pod reka - to tak w kwestii wszelkich innych swiat... bo posilkow na swieto zmarlych sie akurat z nimi nie jada - moj starszy syn ma o tyle farta w tym wszystkim, ze jego wszyscy "chinscy przodkowie" spoczywaja sobie spokojnie na Tajwanie wiec sie moze z tego wymigac - ma za to rozne fajne japonskie uroczystosci - ale to taka dygresja)
    W miescie na szczescie wystarczy zjesc po prostu kolacje w towarzystwie zdjec przodkow... kolorowych... czarnobialych a dalej to juz tabliczki z imionami z epoki przed zdjeciowej...
    A ze rodzina jak to chinska rodzina duza i rozgaleziona w dodatku daleko w przyszlosc siegajaca pamiecia (liczac od dziadka mojej zony, ktorego jeszcze moglem poznac osobiscie jeszcze 8 pokolen wstecz maja rejestr) wiec troche tych zmarlych i na wsiach i w miastach trzeba bylo obskoczyc - zaczac mozna wczesniej ale skonczyc trzeba obowiazkowo 5 kwietnia.
    Maly unik zrobilem korzystajac z dnia dziecka :-) zabralem wnusie do narodowego parku Dongshi na wieczor i noc. Park slynie z tego ze przez mniej wiecej 2 tygodnie w roku (wlasnei teraz miedzy 25 marca a 20 kwietnia zalezy od pogody danego roku) wyrajaja sie tam swietliki. Wiec jesli spedzi sie tam noc (a oczywiscie infrastruktura turystyczna jest... (i kupa luda niestety tez w ciagu tych dwoch tygodni) - w pozostalych jest tam tylko piekny ogrod botaniczny i rezerwat ptakow w czesci lesnej) to jak sie wyjdzie w nocy do lasu to sa doslownie tysiace - nie przesadzam - tysiace migajacych i latajacych wszedzie swiatelek - tworzacych czasem calkiem ciekawe kompozycje. Nie tylko dzieci ale i dorosli maja wiele emocji z tego (chociaz Tajwanczykom duzo do tego nie potrzeba zeby cieszyc sie jak dzieci)
    Wracajac do naszych zmarlych - z buddystami to jeszcze nie jest tak najgorzej - od tylko wegetarianskie jedzenie. Tuz obok taoisci - no to juz jest niezla impreza. Pomijajac obfitosc wszelka jedzenia i napojow to jeszcze caly przemysl papierowych gadzetow (wygladajacych zupelnie jak autentyczne) ubran, butelek z milymi napojami, papierosow, pieniedzy, (kart kredytowych), miniaturowych modeli samochodow, domow... itp ktore spala sie rytualnie zeby przodkowie mieli tam...
    Taoistyczne swiatynie i zaprzyjaznione firmy tluka na tym niezle pieniadze (no jak to wiekszosc religii na smierci wyznawcow...). A tak przy okazji moja kochana malzonka pokazala mi miejsca na moja urne, ktore wykupila... na najdrozszym pietrze swiatyni zmarlych (buddyjskiej oczywiscie) no bo miejsce jest podwojne a tylko tak mozemy byc razem... slodkie prawda? I zarazem chyba nawet bardziej "chinskie" niz "buddyskie". Oni naprawde zyja tak dosc za pan brat ze smiercia i ze zmarlymi. Przynajmniej tam gdzie nie przeoral tego komunizm.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/17 16:51:39:

    a teraz weselsza czesc - potem sobie pozeglowalismy miedzy Kaohsiung a Green Island i Orchid Island. Z zona, mlodszym synem i ... no coz przyszla synowa.
    Zawsze chorowal na "yellow fever" wiec mialem (calkiem mily) przeglad przez pol Azji z jego dziewczynami... no ale chyba teraz go dopadla... Japonka. Orchid Island to calkiem ladne miejsce dla zakochanych. Zostawilismy ich tam wraz z jachtem ostatecznie jeszcze na pare wieczorow (kto wie co z tego wyniknie - tam bardzo latwo zapomniec o wszystkim) ... a sami z malzonka dalismy dyla na Okinawe (gdzie z kolei my spedzalismy nasze romantycznie wieczory... nie powiem brzemienne w skutkach :-) ) . No wlasnie czas leciec z powrotem... i to juz bardzo niedlugo bedzie boarding wiec was pozegnam.

    Swoja droga czlowiek wylaczyl sie calkowicie ze swiata na 10 dni a sporo sie wydarzylo. Wlasnie dzisiaj chlonalem wiadomosci jak gabka jak sie podlaczylem do internetu wreszcie po ludzku z komputera.

    A ten smartphone to jest jakies wielkie nieporozumienie. Postanowilem sie nie denerwowac juz wiecej w zyciu ale to ustrojstwo mnie naprawde zirytowalo :-)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/17 17:37:47:

    robert,
    Życzę Ci jeszcze wielu kolejnych wstrząsów nerwowych z różnymi ustrojstwami typu smartfon :)))))
    Bardzo ciekawe są Twoje opowieści :)

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/17 18:44:55:

    Robercie, nasze świetliki świętojańskie i bagienne błędne ognie, dorobiły się legendy, że to "mierniki", czyli pokutujące dusze "jeometrów" - oszustów, świecące sobie w nocy. Widocznie lud miał dużo zastrzeżeń do ich pomiarów.
    Dziady prawosławne, litewskie/białoruskie, obchodzono kiedyś kilka razy w roku. We wtorek po niedzieli przewodniej odbywała się "radaunica". Rozpoczynał ją wczesny, obfity obiad w domu, potem zanoszono jedzenie i wódkę na cmentarz i rozstawiano je na grobie zaścielonym obrusem. Wszyscy jedli i pili, a część potraw rzucano na ziemię dla zmarłych. Potem baby szły do domu - chłopy najczęściej do karczmy, jeśli byli w stanie.
    Dziady jesienne obchodzone były w domu, znacznie bardziej uroczyście i przez cały dzień. Dziady zimowe były skromniejsze, obchodzono je też w domu, a np. na Grodzieńszczyźnie zasiadano do stołu dopiero następnego dnia o 5 rano; tym razem duchy miały pierwszeństwo.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/17 22:41:53:

    Robercie, jaka fajna relacja! A nie mówiłam, że będziesz jeszcze żeglował? :)
    Młodym życzę szczęścia nie tylko na Orchid Island.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/18 06:41:34:

    Podbijemy świat (chwilowo nie dronami):
    wyborcza.pl/7,155287,21634630,byla-obietnica-nie-ma-sensu-ekonomicznego-pis-brnie-w-polski.html
    ... tylko naprzód zdrajców wykończymy:
    wyborcza.pl/7,75398,21647752,zdradzili-naszych-szpiegow-obce-sluzby-nie-musza-sie-meczyc.html

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/18 07:55:34:

    To ciekawe jergu co piszesz o dziadach... przyznam ze obrzedy dziadow znalem glownie z czesci II Mickiewicza... w sumie malo wiem wstyd przyznac o slowianskich czy pruskich poganskich zwyczajach. Jakos tak zawsze "latwiejszy" byl dostep do staroceltyckich i starogermanskich (z wikingami na czele oczywiscie)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/18 08:37:55:

    robert, jerg,
    Stosunki z przodkami, to rzecz ważna i ciekawa :) Ciekawe, co by się zaczęło dziać, gdyby zaczęli jasno komunikować swoje zapatrywania w różnych kwestiach (np. od proponowanego im jadłospisu poczynając) ;)

    Gdyby Kijowski mówił to wszystko po francusku, to nazywałby się François Fillon, albo Marine Le Pen:
    wyborcza.pl/7,75398,21647205,kijowski-szukaja-na-nas-kwitow-bo-kod-wciaz-jest-grozny-afery.html

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/18 23:32:27:

    @Robert

    Cudeńka te Twoje Widokówki z Dalekiego Orientu. Przez chwilę myślałem, że to ja sobie fiakm z tymi świetlikami, ale bańka wyobraźni szybko prysła ;) Smartfonem się nie przejmuj - od kilku lat obserwuję ich karierę i nie mogę pojąć co homo sapiens widzą w tym malutkim szkiełku. Ja tam prawie nic nie widzę, bo za małe, a o trafieniu paluchem w punkty wielkości bakterii na wcale nie większym ekraniku to nawet nie wspomnę :P

    Nieznajomością Dziadów też się nie przejmuj. Już w XV w. nikt nie miał bladego pojęcia o prasłowiańskich rytuałach, skoro zmyślano bajki o Lelum i Polelum ;)

    @Fillon

    Pozwolę sobie szybko zakończyć niezręczny wątek Kijowskiego i reszty kodowskiej menażerii, pod pretekstem Fillona odwracając uwagę gdzie indziej: To co Piesie, na kogo głosujemy w 2 turze? Na Madame Le Pen czy na Melanchona? :P (oj chyba z tymi niezręcznymi wątkami wpadliśmy z deszczu pod rynnę :P

    s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/7c/95/2b/7c952bcd6d6ab5eb77d98e3ed849aa42.png

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/19 08:38:50:

    KWT,
    Na Melanchona, bo - technicznie rzecz biorąc - jest chyba mniej niebezpieczny...
    Przy 30% ciągle jeszcze niezdecydowanych wszystko w tych wyborach może się zdarzyć...

    nestor 25 minut temu
    Sprzedajnym prawnikom należy przypomnieć, że Hans Frank też był prawnikiem, a zadyndał na stryczku w Norymberdze.
    trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,21649920,pis-placi-za-wypelnienie-ankiety-w-sprawie-zmiany-konstytucji.html
    PS. Miły ma wygląd ten prof. Banaszak.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/19 08:55:59:

    Banda żałosnych palantów (o czym wiadomo skąd inąd); problem w tym, że na usługach Kremla, jak wszystko na to wskazuje (gdy wszystkie okoliczności układają się w spójną całość - realizację celów Moskwy - to można przestać mówić o przypadkowych działaniach idiotów):
    wyborcza.pl/7,75398,21654128,kulisy-polskiej-dyplomacji-dlaczego-odmowilismy-amerykanom.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/19 10:25:45:

    KWT,
    Gratulacje ;)
    trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,21639515,pomorze-znow-odjechalo-calej-polsce-ma-najlepszy-wynik-w.html

    pis robi Tuskowi kampanię wyborczą - tak trzymać :)))))
    trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,21656085,donald-tusk-jedzie-pociagiem-do-prokuratury-w-warszawie-relacja.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/19 12:17:12:

    Żakowski - niebezpieczny facet:
    lks17 wczoraj
    Żakowski i podobni komentatorzy potwierdzają powszechna ignorancje spraw gospodarczych i ekonomii w Polsce. Tak więc sami sie proszą aby populistyczni troglodyci dali wszystkim nauczkę.
    wyborcza.pl/7,75968,21653026,dzuma-tsunami-i-populizm-wszystkiemu-winni-liberalowie.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/19 12:40:47:

    Dzisiaj 74. rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim:
    warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21647967,holland-kulesza-kozuchowska-rubik-zobacz-kto-jeszcze-wspiera.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/19 12:50:45:

    Nasi wielcy stratedzy (równie dobrzy, jak inni):
    wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,21635836,dlaczego-rzad-na-uchodzstwie-patrzyl-obojetnie-na-powstanie.html

  • kosmata_morda_irasiada napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/19 14:19:51:

    @Robert

    z tymi mitologiami, to z germańską to jeszcze jakoś coś wiemy, z celtycką już gorzej, bo znamy ją głównie z opisów rzymskich czy innych takich, a wiadomo , że np. Cezar był znakomitym pisarzem, ale też i kłamczuchem co się zowie. A już ze słowiańską, to kto i po jakiemu miał to opisać? To wszystko to jakieś anastylozy mniej lub bardziej udatne. KWT ma absolutną rację w tej materii.

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/19 22:23:05:

    @PiS a sprawa Trumpa

    Szukajmy pozytywów - przynajmniej Donald Dżej Trump wypnie się na K i pierdnie mu prosto w nos. Prezesowi zostanie tylko spódnica Putina. A ta łatwiejsza do rozprucia niż amerykańska ;)

    @kolejowe Pomorze

    Dziękując z całego serca za gratulacje, wyznam w sekrecie, że pochłaniane przez pomorskie bory stare pruskie nasypy kolejowe i dworce były jednym z ważniejszych impulsów by wsadzić nos w politykę ;) Mnie te widoki od dzieciństwa wkurzały, dalej mnie wkurzają i nie dają mi spać. Więc żebym mógł się kiedyś porządnie wyspać, najpierw muszę zrobić porządek w tym temacie i do tego między innymi ma mi posłużyć PO xD Zresztą PO zaczęła ogarniać sprawę nawet i bez mojego udziału, a owocem jest ten cudowny wynik przewozowy na Pomorzu. Ogarnianie to zaś przejawiło się w wybudowaniu od zera (choć na starym niemieckim szlaku) Kolei Metropolitarnej, łączącej Wrzeszcz z Magistralą Węglową zarówno w kierunku Gdyni jak i Kościerzyny z Kartuzami. Szczególnie połączenie z tym ostatnim miastem raduje serce i pompuje wyniki przewozowe. Raduje serducho, bo od roku cirka 2000 linia biegnąca przez Kartuzy została opuszczona przez PKP i skazana na pochłonięcie przez dżunglę niczym Angkor Wat. A fakt "pompowania" wyników też jest godny uwypuklenia, bo połączenia do Kartuz w tym roku 2000 zamknięto ze względu na "nikły ruch" - teraz połączenia do Kartuz to flagowe kursy na Metropolitarnej. Choć trzeba też przyznać, że Kolej Metropolitarna była budowana od zera, a ta poprzednia linia dalej leży odłogiem pożerana przez busz. No, ale jak ta patologia smoleńska wreszcie zdechnie, otworzą się nowe perspektywy kolejowych wskrzeszeń :-)

    @KMI, Robert

    Oj tak, kultura prasłowiańska to istna czarna dziura w historii i etnografii. Tak samo jak całe dzieje wczesnośredniowiecznej Słowiańszczyzny. Miałem okazję się bliżej o tym przekonać, bo to konik tatusia i wpadały mi w łapki takie cegły, które zdobywał będąc jeszcze brzdącem: "Kolebka Siemowita" i "Pogański Książe Silny Wielce" Roszki, czy znane i lubiane książeczki Labudy. Muszę kiedyś do nich wrócić, bo fajnie się czytało (nawet jeżeli w wielu punktach już mało aktualne ;)


    Dobranoc!

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/20 01:57:38:

    Znowu coś się troszkę sprawy komplikują:
    wyborcza.pl/7,75398,21660701,prezydent-duda-wstrzymal-reforme-ziobry.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/20 10:19:00:

    KWT,
    Kolejne gratulacje dla Pomorza ;)
    trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,21660399,to-tu-rodzi-sie-wiecej-ludzi-niz-umiera-rekordowe-pomorze.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/20 11:14:20:

    Żeby się trochę oderwać od niedzielnych wyborów: zamek Fontaine-Henry, od 10 wieków w rękach jednej rodziny, ciągle funkcjonuje jako żywe muzeum i miejsce spektakli (np. opera)
    fr.m.wikipedia.org/wiki/Ch%C3%A2teau_de_Fontaine-Henry

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/20 15:36:21:

    Na wszystko znajdzie się rada. Trzeba tylko spytać Sasina...
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21663163,przed-palacem-nie-ma-miejsca-na-pomniki-smolenskie-wlasnie.html#Czolka3Img

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/20 18:25:08:

    juli,
    Niech szaleją. I niech się gryzą:
    wyborcza.pl/7,75398,21666060,waclaw-berczynski-podal-sie-do-dymisji.html

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/20 19:08:46:

    Przeczytałem właśnie "Mitologię słowiańską" Aleksandra Brücknera. Pozwalam sobie zamieścić kilka cytatów:

    "Cóż sądzić ostatecznie o mitach słowiańskich?
    System tych mitów nie przedstawia śladów monoteizmu z naczelnym bóstwem jakimś [...]; nie utrwaliła się przy nim żadna hierarchia; nie znał świątyń obszernych, posągów bogatych, skarbców kościelnych, [...]; porzucił jednak dawno wszelkie niższe stopnie animizmu i manizmu, wzniósł się do bogatego politeizmu, z bóstwami o najrozmaitszych funkcjach i siłach, daleko w antropomorfizmie posuniętymi, opatrzonymi w rozmaite mity. A dosiągł ten system rozwoju swego już w dobie prasłowiańskiej i był wspólnym wszystkich szczepów nabytkiem; tym samym pieszczotliwym Swarożycem wzywał niegdyś każdy Słowianin bożyca i księżyca swego. Indywidualizm, czy rozbieżność słowiańska, na tym polu chyba najpóźniej się obezwały, a najdotkliwszy jej objaw, to porzucenie wszelkich niemal dawnych nazw u Słowiaństwa nadodrzańskiego w XI i XII w., połączone z innymi u nich nowinkami: wiara pogańska przed samą ostateczną zagładą wysila się konwulsyjnie na szczytową potęgę, aby z chwałą zemrzeć na zawsze, przebrawszy dawnych swych bogów w nowe, zwycięskie nazwiska, jakby przy jakich uroczystych postrzyżynach; z takimi nowymi czyli raczej odnowionymi bogami i ich kapłani na potęgę gdzie indziej nieznaną się wzmogli. Pogaństwo pomorskie i rugijskie śmiało się z celtyckim i italskim zrównać może, celuje litewskie znacznie i germańskie; tylko nordyjskie je przypomina. Przez całe tysiąc czy raczej półtora tysiąca lat, co od doby litwosłowiańskiej do rozbicia jednoty słowiańskiej [...] upłynęło, nie zaznał bogaty system pogański najmniejszego obcego wpływu, ani irańskiego poprzez Scytów, ani fińskiego, ani greckiego (mimo wszelkich baśni o Hyperboreach, godnych baśni o Amazonkach, ani mimo Herodotowego Gelonu).

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/20 19:12:22:

    c.d.
    Pierwsze, nieznaczne wpływy obce objawiały się od VI wieku na Bałkanie i przedostawały się nazwy świąt i obchodów, jak kolędy, rusalje lub radunice nawet na północ, a w ślady za nimi podążyli wampiry-upiry, w końcu nawet strzygi. Później Thor nordyjski Peruna kijowskiego do znaczniejszego, acz krótkiego wskrzesił żywota. Potem już chrześcijaństwo wszelkimi porami w pogaństwo się wciskało, przyjmowane bez oporu, szczególniej gdzie nie zagrażało niewolą polityczną, ani przymusem gwałtownym: tak na Rusi, na Bałkanie, w Czechach i Morawach, gdy nad Łabą i Odrą naród byt i wiarę utożsamił i jednym rozpaczliwym wysiłkiem siebie i jej bronił, w całej Europie przykład najzażartszej walki pozostawiając; przytłumione na pozór pogaństwo zerwało się [...] do najgwałtowniejszej reakcjii i za sobą odmianę dawnych bogów w Świętowitów itd. nowych przyniosło; [...].
    Przyjęcie chrześcijaństwa zmiotło od razu świątynie, posągi, kapłanów, wszelką wiarę w bogów wielkich, publicznych, wszelkie na ich cześć obchody i ofiary;
    tylko sielsko-gospodarcza wiara domowa, w dziadów i penatów, w nimfy wodne i leśne, w rody i rodzanice ocalała po poddaszach i przy ogniskach, w oborach i stodołach, na gumnie i w polu, a z nią rozmaite gusła i obchody, towarzyszące dramatowi życiowemu u kołyski, przy postrzyżynach, zrękowinach, śmierci.
    [...]
    Mój obraz mitów słowiańskich różni się znacznie od tego, jaki Niederle wystawił (nie mówię wcale o pracach dawniejszych); wykazałem, że wiemy o nich i więcej, i lepiej; że to nie szary tłum tylko wierzeń manistycznych i animistycznych; że o wiele barwniejszy i bardziej złożony. Nie równać mu z greckimi, brak mu myśli filozoficznej, podkładów etycznych, wybiegów kosmologicznych, ale zrówna chyba z mitami wedyjskimi i nordyjskimi mimo wszelkiej niepozorności, którą tylko tu i ówdzie rozświecić można. Zabójczy brak źródeł uniemożliwił dalsze badania. Kiedy się bowiem zabierano do wypełnienia tej luki, w XV i XVI wieku, już było za późno, [...].
    Wobec takiego braku źródeł nie składajmyż winy na mity słowiańskie: że ich nie znamy, z tego bynajmniej jeszcze nie wynika, że bogatszych nie było; z germańskimi (jeżeli nordyjskie wyłączymy) nie lepiej, chociaż Tacyt nierównie więcej o nich wiedział, niż Prokopiusz o słowiańskich.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/20 22:01:14:

    jerg,
    Ogromna szkoda, że sie już nigdy (chyba) nie dowiemy niczego konkretnego o naszych przodkach.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/20 22:04:20:

    Duda się boi. Mam nadzieję, że cały czas i że coraz bardziej.
    wyborcza.pl/7,75968,21666619,duda-kontra-ziobro-w-sprawie-sadow-przebudzenie-czy-strach.html

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/20 22:36:23:

    Bonsoir,
    Pamiętam to, ale bez szczegółów, bo wtedy próbowaliśmy wrócić z Francji i żyło się jak na krze.

    oko.press/1992-r-doszlo-zamachu-stanu-wojsko-posluchalo-macierewicza-wojska-ot-tez-by-sie-oparly/

    Wiele tłumaczy i włos się jeży.

    P.S. Co do Paryża dziś wieczór, to dziwiłam się, że nic się nie dzieje, aby Maryśce pomóc wygrać. Niestety

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 00:13:06:

    @Piesie

    I te gratulacje przyjmuję jako wróżbę [a czego to wolę nie wiedzieć xD ]

    I dzięki za próbę wyrwania nas na "Prowincję". No ale oczywiście czubki nie byłyby sobą, gdyby dały nam się cieszyć urokami Normandii :-( Niech te pieprzone wybory w końcu się odbędą.....

    Dobrze, że chociaż PISowcy nie zawodzą i zaczynają się koteryjne gierki Dudy z Ziobrą.

    @Anne
    Dla mnie to jedna z większych zagadek III RP czemu ten niedoszły pucz został kompletnie zignorowany i zapomniany. Jakby ktoś kto miał w 92 roku ciut więcej niż 6 miesięcy mógł wyjaśnić tę tajemnicę byłbym wdzięczny ;)

    @Jerg
    Dzięki serdeczne za Brucknera ;) Strach iść normalnie spać, kto wie co się człekowi przyśni - Swarożyc, Świętowit, Weles-Trzygław na czarnym rumaku czy inny Pierun tfuu... Perun ;)

    Spokojnej nocy więc!

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 07:18:40:

    annemarie,
    Dzięki za link do zamachu macierewicza - bardzo ważny artykuł, a cała sprawa do szczgółowego wyjaśnienia (tłumaczenie działań macierewicza debilizmem nie wytrzymuje konfrontacji z rozwojem wydarzeń).

    KWT,
    Wczoraj byliśmy na spotkaniu zwolenników Macrona; jego program wyjaśniał współpracujący z nim ekonomista. Macron prowadzi w sondażach (w granicach błędu), ale oczywiście nie ma pewności, że przejdzie do 2. tury (Le Pen najprawdopodobniej przejdzie i ostatecznie przegra z dowolnym kontrkandydatem).

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 09:14:18:

    tenare 8 minut temu
    Tu nie chodzi o niszczenie, tylko o zwykły rabunek cennego drewna.
    Jeszcze to do was nie dotarło?
    wyborcza.pl/7,75968,21666616,byla-puszcza-jest-porzadek.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 15:30:23:

    Znakomity ruch Ogólnopolskiego Strajku Kobiet:
    krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,21669971,strajk-kobiet-publikuje-dane-lekarzy-stosujacych-klauzule-sumienia.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 16:02:19:

    Miedzy nami, mafiosami - Tomasz Piątek:
    wyborcza.pl/7,75968,21669809,nieszczesny-prokurator-macierewicza-historia-luisa-moreno.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 21:35:09:

    Temperatura rośnie:
    janzdechlakpół godziny temu
    Kaczyńskiemu starczyło odwagi, by wyrzucić Misiewicza i Berczyńskiego.
    Ale panicznie boi się Macierewicza. Ryzykuje szybki upadek PiS.
    Nie wszystko da się zaklajstrować pięćset plus.
    wyborcza.pl/10,82983,21671954,to-sprawa-wiekszego-kalibru-niz-misiewicz-tajemnica.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 21:38:20:

    Pod tym samym artykułem:
    widziane_z_ryczki 29 minut temu
    Wklejam bardzo ciekawy post z innego tematu:
    jep23 8 minut temu
    "Taka ciekawostka:

    717 Western Drive
    Richmond, CA 94801

    Sales History
    Feb. 17, 2016
    $850,000

    Seller: Douglas L Daniels 2004, Kenneth G. D. Campbell
    Buyer: Margaret Berczynski, Waclaw Berczynski

    717 Western Drive
    Richmond, CA 94801"
    Dziennikarze powinni natychmiast pójść tym tropem. Związek z przetargiem nasuwa się sam.

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/21 22:01:27:

    Ile ma z tego Antoni?

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/22 00:57:28:

    Wreszcie nadszedł Piątek w GW, a we Francji już się skończył i nastała cisza. Teraz pozostało już tylko wznoszenie modłów do wszystkich Perunów Oceanii, by nad umysłami tubylców z Bora Bora i nie tylko czuwali, i Fillona z Melanchonem z tych mózgownic powybijali (składanie hekatomb w intencji wybicia z główek pomysłów wrzucania kamyków na Le Pen byłoby już chyba nadużywaniem łaski bogów :P

    Bo na razie, jak trendy się utrzymają, to Córeczka Tatusia powalczy albo z Fillonem, albo z Melanchonem (zależnie od tego, czy jeszcze jakiś czubek objawi się na ulicy z kałachem, nożem czy innym tirem :P

    A o przygodach Macierewicza i jego kumpli nie mam już siły pisać ani wymyślać czegokolwiek mądrego, o niemądrych nawet nie wspominając. Oby przynajmniej pociągnął za sobą na dno resztę mafii....

    Spokojnej nocy i udanego weekendu, czyli udanej niedzieli we Francji ;)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/22 09:26:26:

    jerg,
    2017/04/21 22:01:27: Z calą pewnoscią ma bardzo dużo. I ta k., rydzyk, itd. też, bo w mafii jest rozdzielnik zysków. Do wczorajszego artykułu Piątka trzeba dodać wywiad z Virginią Vallejo dla lepszego zrozumienia mechanizmów działania mafii (tak się składa, że waszczykowskiemu akurat San Escobar na myśli):
    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,127763,21658484,virginia-vallejo-i-pablo-escobar-czyli-o-milosci.html

    KWT,
    W sondażach prowadzi jednak Macron, miejmy nadzieję że przejdzie do drugiej tury (o wszystkim decydują, jak wiadomo, pieniądze, a En Marche szczęśliwie nie jest partią naiwnych biedaków).

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/22 10:38:43:

    Dziennikarz-idiota nie rozumie znaczenia słow. Jakie "niesławne"?!!!!
    "Zgodnie z umową, której negocjacje rozpoczął poprzedni rząd, to właśnie te zakłady miały przejść w ręce francuskiego Airbus Helicopters, dostawcy niesławnych helikopterów Caracal."
    wyborcza.pl/7,75398,21672861,waclaw-berczynski-zrezygnowal-z-funkcji-przewodniczacego-rady.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/22 15:21:46:

    Macron wygra!
    natemat.pl/206509,pojedynek-jakiego-jeszcze-we-francji-nie-bylo-czyli-jak-emmanuel-macron-stal-sie-francuskim-trudeau-a-nawet-tuskiem

  • adomi6319 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/22 17:12:55:

    Juli, na pierwszy rzut oka wydało mi się, że napisałaś "wygrał", ale mam nadzieję, że Twoje słowa okażą się prorocze.
    Za to mec. Giertych wygrał z Faktem w kwestii odpowiedzialności za hejt we wpisach, może wreszcie gazety i portale się ogarną (łącznie z Wyborczą)
    wyborcza.pl/7,75398,21674074,roman-giertych-wygral-proces-z-faktem-ws-hejtu-w-komentarzach.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/22 20:14:55:

    juli, adomi,
    Są duże szanse, że Macron wygra.

    Wygrana Giertycha ma ogromne znaczenie (prawie jestem gotów zapomnieć mu LPR).

    Mam wielki podziw dla Krystyny Jandy:
    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21672437,prof-krystyna-skarzynska-krystyna-janda-to-taka-nasza.html

    Ciekawy wywiad z księdzem Krzysztofem Charamsą:
    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21672125,krzysztof-charamsa-dla-kosciola-jestem-dewiantem.html

  • jael53 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/22 20:41:29:

    Denerwuję się okropnie tymi jutrzejszymi wyborami. W moim bliskim otoczeniu (tamtejszym) nastroje są takie, że nawet młodzi zaangażowani chrześcijanie nie zamierzają głosować inaczej, niż na Macrona.

    Wywiad z Krzysztofem O. Charamsą odłożyłam sobie na późny wieczór - poniekąd przez Was, z tym linkiem do dawniejszych dokonań tego pana ministra, o którym dawno, dawno temu mawiało się w warszawie, że "Antek to jest taki wariat, co podpali komisariat".

    Mroźno było; doceniłam, co to znaczy mieć dorosłe drzewa na flankach. Narcyzy kwitną, jak kwitły. Wyłażą kirengeszomy - delikatne to, ale nie dało się przy gruncie "przypalić". Cała ta wiosenna drobnica zachowuje się tak, jakby nijakich przymrozków ani śniegu nie było; nawet różana młodzież sobie radzi. Kilka sąsiedzkich magnolii, posadzonych - niemądrze - jako drzewa frontowe, sczerniał, aż serce boli od tego widoku.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 07:31:15:

    jael,
    Jak żyję nie słyszałem o kirengeszomach i nawt nie jestem pewien, czy je kiedykolwiek widziałem :) Teraz już wiem, jak wyglądają i będę się rozglądal :)

    Kto wie, a nuż coś się zaczyna na Węgrzech zmieniać?
    wyborcza.pl/7,75399,21675049,demonstracje-w-budapeszcie-mniej-szpitali-wiecej-podatkow.html

    Powoli zaczynamy się zbierać, żeby pójść głosować.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 07:36:58:

    No to zdaje sie wlasnie zaczyna sie wielki dzien dla Francji i Europy.
    Mam nadzieje, ze nasza Legia Cudzoziemska gotowa do boju?
    Do niedawna bylem w miare spokojny bo zarowno final Macron-LePen jak i final Fillon-LePen wydawal sie w miare przesadzony.
    Ale teraz zaczynam sie bac finalu Machelon-LePen ktory moze sie zdarzyc. A wtedy to jest niestety koniec zarowno Francji jaki i Europy, i Zachodu jaki znamy. I Piesie nie zgadzam sie ze Machelon jest mniej szkodlowy niz LePen - on tez zapowiada wyprowadzenie Francji z UE i z NATO (LePen chyba nawet nie wspominala o wyprowadzeniu z NATO...) a to oznacza ze w najwazniejszej sprawie niczym sie nie roznia... wszystko reszta to tak naprawde "prowincjonalne szczegoly" z punktu widzenia obecnej sytuacji geopolitycznej na swiecie. W tej sytuacji niezmiernie zreszta fascynuje mnie to ze w takim momecie historii Francji i Swiata 30% Francuzow nie wie na kogo glosowac a 30% w ogole nie zamierza isc na wybory... to tak w kwestii demokracji powszechnej...

    "Pokornie pascie sie narody, na nic wolnosci dar dla trzody.
    Trzoda jest po to zeby strzyc ja, albo jej sprawic rzez czasami
    A jej historia i tradycja jest bicz i jarzmo... z dzwoneczkami"

    Puszkin-moglem cos tam przekrecic bo z pamieci na zywca...

    Trzymam kciuki i za Macrona i za Fillona (najlepiej zeby to oni dwa przeszli do drugiej tury wtedy odetchnalbym juz dzisiaj (albo raczej jutro rano bo chyba jednak nie bede siedzial do 4 nad ranem zeby zobaczyc wstepne wyniki). Oni obaj zapowiadaja jednak nie tylko pozostawienie Francji w UE (i NATO oczywiscie) ale nawet poglebienie intergracji europejskiej (co moze nie jest korzystne dla polskiej prowincji Republiki (ktora zreszta sama sie naprasza o kopa niestety) ale jest korzystne dla Republiki. W przypadku Fillona przyznam, ze nawet bardziej podobaja mi sie jego propozycje zarowno europejskie jak i gospodarcze dla Francji. To ze nie lubie jego ultrakonserwatywnych pogladow spolecznych (no i tego ze jest hipokryta-zlodziejem) to inna sprawa - ale mysle ze w laickiej Francji i tak nie beda one mialy znaczenia jesli zostanie prezydentem. Nawet jego rzekomej rusofilli nie bardzo sie boje. Moze mu sie wydawac ze mozna sie lubic z Putinem (Bushowi, Obamie i Trumpowi nawet chyba) tez sie tak na poczatku wydawalo - ale szybko sie przekonali czym jest Putin i Rosja. A w sprawach zasadniczych - poglebienia integracji Europy i Zachodu oraz wzmocnieniu UE ma propozycje sprzeczne z interesami Rosji.
    Macrona bardziej lubie jako czlowieka. Podobaja mi sie jego poglady polityczne i spoleczne. Nie podobaja mi sie jego poglady gospodarcze. Boje sie tez jego braku doswiadczenia oraz prawdopodobnego braku zaplecza politycznego w Parlamencie. Fakt, ze nie ma zludzen co do Rosji oczywiscie dziala na jego korzysc ale o ile nie dobierze sobie dobrych doradcow moze zostac przez Putina latwo wykiwany. Jesli chodzi o druga ture vs LePen prawdopodobnie Macron jest lepszy. Trudniej go atakowac za bycie czescia establishmentu (co w obecnej fazie martwicy mozgu na Zachodzie jest zbrodnia) oraz za korupcje. Trudniej atakowac go tez za "liberalizm gospodarczy" - nastepna zbrodnia obecnie - i mysle ze trudniej tez bedzie wyciagnac Kremlowi jakies brudy w ostaniej chwili kampanii (bo jesli chodzi o Fillona - jak to w przypadku swietoszkow bywa - na pewno jeszcze sporo sie znajdzie oprocz tego co juz wiadomo). W drugiej turze vs Machelon prawdopodonie lepszy bylby Fillon niz Macron. W przypadku drugiej tury Macron-Fillon mialbym komfort zastanawiania sie :-) :-) :-) i tego wlasnie Wam, ktorzy beda glosowac zycze. I tym optymistycznym akcentem...
    Zoladek mowi mi ze pora na lunch.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 07:46:06:

    aha przez "Machelona" rozumiem oczywiscie Melenchona :-)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 08:45:15:

    robert,
    Mélanchon wydaje mi się mniej niebezpieczny od Le Pen nie w sensie pomysłów ideologicznych (wart Pac pałaca), lecz (techniczno-polityczno-finanansowych) możliwości ich zrealizowania. Miejmy jednak nadzieję, że do 2. tury przejdzie Macron i że to on ją następnie wygra, niezależnie od kontrkandydata :)

    Jak zwykle przytomna Eliza Michalik:
    "A kler, PiS i narodowcy niech pilnują własnego nosa."
    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21672199,klauzula-cudzego-sumienia-eliza-michalik.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 10:34:02:

    On ciągle jeszcze ma nadzieję, że się zrealizuje w tej roli:
    "... za młodu prezes PiS nie stronił od dobrej zabawy. Jako "Sex instructor" przedstawiał się podczas imprezy urodzinowej Lecha Wałęsy."
    natemat.pl/206529,prezes-kaczynski-w-czapce-sex-instructor-taka-fotografie-pokaze-senator-pis

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 11:22:59:

    Piesie & Ona & Latorośle,
    życzę, aby Wasze głosy okazały się głosami większości. Powodzenia!

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 11:29:09:

    "W czasach niespokojnych rządzą nami psychopaci, w spokojnych my ich sądzimy" -
    Ernst Kretschmer
    Oby jak najszybciej nastały spokojne!

  • jael53 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 13:44:29:

    Trzymam kciuki za Macrona. Moi już głosowali - mają nadzieje, że ich głosy, całe 9, to będą te ziarnka, z których zbierze się miarka.

    Piesie, na kirengeszomy namówił mnie pewien fajny Pan Ogrodnik spod Łodzi. szukałam dla nich polskiej nazwy - niestety, palczatka jest już zajęta, zakosiła ją jakaś trawa. To sympatyczna bylina, tam, gdzie wilgotno, cieniście i ogólnie mało urodzajnie. Czyli gdzie niewiele prócz konwalii sobie poradzi. A że kwitnie od późnego lata aż do zimy i jest miododajna, to pszczoły i trzmiele maja wyżerkę w miejscach, które zwykle dla nich nie są łaskawe.


    Jak zwykle rozsądny i zorganizowany Paweł Potoroczyn:

    *weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21661791,pawel-potoroczyn-obecny-rzad-wbrew-pozorom-nie-prowadzi-zadnej.html#TRwknd

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 14:52:01:

    Witajcie,
    Moi głosują na Macrona, jednak dwóch przyjaciół, nauczycieli, podejrzewam o Mélenchona. Trzeci- także Macron. Jedna starsza pani w paryskiej familii chyba na Maryśkę (wstydzi się powiedzieć, poglądy ma pasujące), druga starsza pani idem, ale do urny nie doczłapie a nikt się nie rzuca z pomocą...
    "Le Parisien" wrzuca zdjęcia z z Montrealu, gdzie kolejka Francuzów do głosowania ma 1,5 km długości.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 16:03:53:

    aaenemarie,
    Mam nadzieje ze Francuzi z Montrealu to nie jest polityczny odpowiednik naszej polonii z USA... (przy calym szacunku oczywiscie dla niektorych jednostek).

    Zmieniajac temat na bardziej relaksujacy. Ostatnio w ramach nadrabiania zaleglosci z pobytu poza swiatem wirtualnym :-) przeczytalem to:

    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21609031,krol-kryminalu-jo-nesbo-i-nowa-powiesc-pragnienie.html

    Nieznalem szczerze mowiac dotad pana Nesbo - ale tez nie jestem milosnikiem kryminalow, co innego moze klasyczne ksiazki detektywistyczne jak Conan Doyle (dlateto na przyklad lubilem serialo Colombo - nie chodzilo o to kto i jak zabil to bylo wiadomo od pierwszych minut kazdego odcinka - tylko w jaki sposob komisarz do tego dochodzil). Ale spodobal mi sie ten fragment tekstu o jego glownym bohaterze:

    "Komisarz Hole nie rozważa takich kwestii. Łapie morderców. I choć wszyscy mówią o nim cynik i nihilista, on zawsze ostatecznie robi to, co należy.

    Znam go. To romantyczny melancholik z ogromną skłonnością do myślenia analitycznego, który nie lubi się oszukiwać. Mieszanka, która może z wierzchu przypominać cynizm, ale odróżnia go nie tylko od innych osób w policji, ale też od większości ludzi na świecie"

    Poczulem sie nagle jakbym spojrzal w lustro (mutatis mutandis) ...

    I jeszcze jedno - ostatnio porzadkowalem prastare konta meilowe (w ogole ostatnio porzadkuje wszystko). Odkrylem fajne mini-reportaze z Afryki ktore przesylal mojemu synowi jego znajomy z jakies 5-6 lat temu. Jego znajomy (Polak) pracuje (pracowal moze) w wydziale dochodzeniowym Trybunalu w Hadze i zbieral tam materialy dotyczace pewnych gentlemenow (czytaj ponurych skurwy..now) na ktorych Trybunal mial chrapke...
    Ale nie tego dotycza maile ktore przesylal wtedy znajomym - bardziej o opis na zywo egzotycznego kraju/ow (Rwanda/Kongo/Uganda). Pomyslalem ze moze przesle to na Blox ta serie skoro i tak mam zamiar ja skasowac. W koncu ten blox z zalozenia ma miedzy innymi opowiadac o wielkim i ciekawym swiecie. O ile nie macie nic przeciwko bo tego troche jest - chyba tak z seria dlugich 10 tekstow.

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 16:14:45:

    Robert,
    mam za sobą osiem "Holów", Nesbo jest świetny, mięsisty.

    Francuzi z Quebecu, wynika z szybkich wywiadów, tłoczą się przy urnach, aby powstrzymać marsz populizmu.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 16:14:56:

    Szansa dla KODu
    natemat.pl/206341,kijowski-sie-pograza-a-jego-pozycja-rosnie-kim-jest-krzysztof-lozinski-wyrastajacy-na-nowego-lidera-kod

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 16:26:26:

    Robercie, wpisałam Cię do grona administratorów bloga, abyś mógł umieszczać swoje teksty nie tylko w komentarzach. Musisz tylko potwierdzić w mailu, który właśnie dostałeś. :)

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 17:14:11:

    Juli, dobra robota.
    Robercie - czekamy na reportaże.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 17:14:26:

    ju-li
    No dobra potwierdzilem... co nie znaczy ze teraz wiem co mam z tymi wspanialymi nowymi uprawnieniami teraz zrobic :-) - nie jestem zbyt "rozwinienty" blogowo (to jest moj drugi w zyciu po "moskwasadowa" :-)

    A w miedzyczasie po bozemu :-) zamieszcze pierwsza czesc jako komentarz - sprzed jakis 5 lat i przypominam ze to nie sa moje teksty (to jesli chodzi o prawa autorskie i ewentualne poglady autora (mlodszego o jedno pokolenie) - chociaz musze przyznac ze nie ma tam o ile pamietam czegos z czym bym sie zasadniczo nie zgadzal. Sami ocenicie czy Was interesuje i czy mam kontynuowac.

    Afryka 1
    Pojechalismy cos zjesc do jednej kawiarni i tutaj jest bez[rzewodowe
    polaczenie z internetem. Nie rozpisuje sie bardzo bo mam 30
    nieprzeczytanych majlow sluzbowych. Ale po ktrotce pierwsze wrazenia z
    Afryki:
    To co zobaczylem w Kigali wymyka sie wszystkim wyobrazeniom na temat
    tej czesci swiata. Czyste profesjonalne lotnisko. Mili usmiechnieci
    pogranicznicy usilujacy za wszelka cene pomoc a nie zaszkodzic i nie
    wolno nawet probowac im czegos za to dawac. Na zewnatrz swierze
    powietrze troche w stylu prowansalskim, tyle ze wieczorem zimno -
    lotnisko jest na wys. 1400 metrow wiec klimat swietny mimo ze kolo
    rownika. Wlasciciel motelu wprowadzil nas do czystego auta, i co
    wiecej nie widzialem na ulicy jednego ktore nie bylo by umyte (nie to
    co moje auto w Polsce). Najwiekszy szok w tej czesci swiata - kierowcy
    przestrzegaja wszystkich przepisow i moglibysmy sie od nich uczyc
    kultury jazdy. Jako ze znalem jazde w egzotycznych krajach przez
    prryzmat Egiptu, czy Pakistanu to mnie to zszokowalo. ak przy okazji -
    na ulicy byly watachy kibicow wracajacych z meczu. Smiali sie,
    rozmawiali - normalni ludzie. Zwazywszy na moje doswiadczenia z
    kibicami...
    Dzisiaj jechalem w dzien wiec moglem wiecej zobaczyc.. Drogi boczne
    sa bez asfaltu ale w niezlym stanie. Glowne sa z bardzo dobrym
    asfaltem, pozamiatane. Na rondach trawniczki i klomby. Cale milionowe
    miasto na wzgorzach, wic sie jedzie caly czas w dol albo w gore i to
    stromo.
    Do tego wszyscy ludzie jakich do tej pory spotkalem bardzo
    sympatyczni, a po ulicy mozan sokojnie chodzic z laptopem w rece, co w
    wiekszosci miast afrykanskich graniczy z samobojstwem.

    Oczywiscie przychodzi czesto na mysl to co sie na tych sympatycznych
    uliczkach dzialo w 94 roku - zabic 800 000 ludzi w 2 miesiace to wynik
    ktorego HItler by sie nie powstydzil. Zwlaszcza ze kolega z ktorym
    pracuje zna nieco szczegulow i opowiadal co sie dzialo w
    poszczegolnych miejscach.
    Jesli chodzi o rozmowy sa dwa tematy tabu - ludobojstwo z 94 roku i
    przynalznosc etniczna. Nigdzie nie wolno sie pytac lub podawac czy
    jest sie Tutsi czy Hutu i oznaczenia (wprowadzone przez Belgow -
    zniknely z dowodow osobistych.

    W tej chwili jestem w kawiarni w jakims domu towarowym ktory rownie
    dobrze mogl by byc w Krakowie czy Paryzu. MIla obsluga, wysprzatane.
    Ruande nazywaja Izraelem Wielkich Jezior (mala ale najsilniejsza
    armia i bardzo profesjonalnymi sluzbami). Jesli dodac do tego 20 proc.
    wzrost gospodarczy to mozna by ja nazwac tez lokalna Szwajcaria. Nie
    tylko ze wzgledu na gospodarosc ale fanatyczne trzymanie sie przepisow
    - nie bylo szans zeby facet zatrzymal sie na zakazie, chociaz mogl
    spokojnie.
    Na koniec informacja z lotniska dla potencjalnych inwestorow -
    dzialalnosc gospodarcza w calosci zaklada sie przez Internet i trwa
    to... 1 dzien.

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 17:28:30:

    Robert,
    masz kontynuować :)

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 17:33:20:

    ok :-)
    Afryka 2
    Jeszcze kilka slow o RUandzie. Jak wspominalem w ostatnim "raporcie"
    nie nalezy tu wspominac o wydarzeniach z 94 roku. Ale wczoraj sam o
    tym zaczal mowic jeden z rozmowcow. Kiedy powiedzialem mu jak
    sympAtyczni sa ludzie ktorych spotykam powiedzial ze to rzeczywiscie
    nie miesci sie w glowie, ze ludzie tak sympatycznie I goscinni jak
    Ruandyjczyc zrobili cos takiego.
    W wolnej chwili pojechalismy do bylych koszar armii poprzedniej
    wladzy. Obecnie jest tam pomnik ofiar I flaga belgijska. Am zostali
    zastrzeleni belgijscy zolnierze ONZ ktorzy dostali sie w zasadzke w 94
    roku I zostali wzieci do niewoli. W tym samym czasie kiedy ich
    rozstrzeliwano w bialej budce, moze 150 metrow od tego miejsca
    siedzial ich szef - Kanadyjczyk - I negocjowal z armia jak maja sie
    zachowywac zolnierze ONZ.
    Po jakims czasie jeden z Hutu wpadl w rece Belgow, ktorzy znalezli
    przy nim bron jednego z zabitych. Karabin... oddano armi ruandyjskiej I
    przeproszono... Chodzilo o to zeby nie zadrazniac I nie dawac pretekstu
    do zarzutu, ze ONZ wbrew mandatowi stanal po jednej ze stron I bierze
    udzial w walce...
    Co warte byly sily ONZ, ktore strzelaly wylacznie do psow I nie
    reagowaly jak na ich oczach mordowano cywili, mowilo sie sporo
    (polecam film "Shooting dogs"). Nadal jednak szokuja detale. Np grupa
    belgijskich zolnierzy usilowala sie schronic na stadionie gdzie
    stacjonowalo 600 ich kolegow z Pakistanu. Zolnierzy belgijskich bylo
    chyba 6. Na terenie stadionu bylo bezpiecznie - to jest betonowa
    forteca. Dowodztwo pakistanskie nie otworzylo bramy. Belgowie zostali
    otoczeni przez pijany tlum z maczetami I uratowali sie strzelajac w
    tlum. Podobno do dzisiaj sie z tego tlumacza. Ale coz - jak to nieraz
    podkreslam, lepiej byc zdegradowanym za zycia niz awansowanym po
    smierci.
    Jeszcze jedna ciekawostka - inna grupa Belgijskich zolnierzy probowala
    sie schronic na terenie swojej ambasady. Ambasador ich nie wpuscil
    twierdzac ze sa pod rozkazami ONZ wiec nie ma obowiazku ich chronic. W
    Belgii nie zostal pociagniety do odpowiedzialnosci.
    Zeby przejsc do mniej drastycznych rzeczy. Chyba zaczalem rozrozniac
    Tutsi I Hutu po wygladzie. Jest oczywiscie wiele osob mieszanych,
    jednak niektorzy sa "typowi" - Tutsi to glownie ludnoc nilocka, a wiec
    z nosami europejczykow, zazwyczaj wysocy ("haslem ludobojstwa w 94
    roku nadawanym w radio bylo "musimy sciac wszystkie wysokie drzewa").
    Hutu to ludnosc Bantu - typowe "murzynskie" szerokie nosy).
    Jak wspominalem jest duzo osob mieszanych wiec klasyfikowanie na
    pierwszy rzut oka nie zawsze sie udaje. Zwlaszcza ze historycznie
    rzecz biorac jest to raczej podzial klasowy nie etniczny. Tutsi w
    dawnych wiekach podbijali ludnosc Bantu, lecz sam termin oznaczal
    klase, ktora nie zajmowala sie rolnictwem tylko hodowla I wojna. Hutu
    to rolnicy, oraz ludnosc podlegla. Jesli Tutsi cos zbroil to zabierano
    mu krowy I stawal sie Hutu. Jak krol Tutsi posylal w poselswtwie do
    innego krola swojego syna to przekazywal wiadomosc "posylam ci mojego
    Hutu". Nota bene syn krola nie byl przyszlym krolem. Wladza dzielila
    sie na sezony - z 4 glownych rodzin Tutsi wybierano po kolei
    kandydatow odpowiadajacych potrzebue chwili: -wojna (podboj terenow),
    dyplomacja , gospodarka (nie wiem co czwarte). Nie znam szczegulow ale
    jest to ciekawostka z ktora warto sie zaznajomic przy okazji.
    Wracajac do wspolczesnosci - Kigali to naprawde piekne miasto. COraz
    bardziej przypomina mi Prowansje. Niestety nie bardzo mozna
    fotografowac bo wszedzie jest cos urzedowego I grozi to
    nieprzyjemnosciami - ten kraj choruje na szpiegomanie. Moze z naszym
    statusem nie trafilibysmmy do "1930" (popularna nazwa tutejszego
    wiezienia) niemniej moglibysmu miec problemy.

    Natomiast teraz jestem w mijscowosci na obiedzie w drodze do granicy
    kongijskiej. Krajobraz przepiekny - cala droga to raz na gore raz w
    doline. I sa to konkretne gory - okoliczne szczyty dochodza do 3000
    metrow.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 17:34:22:

    Afryka 2 - cd
    Dookola glownie bieda - wsie bez pradu i bez wody - ludzie czesto
    boso. Juz wyjezdzajac z Kigali przejezdzalismy przez biedne dzielnice
    - ale co warto podkreslic bylo w nich znacznie czysciej niz na MAtonge
    w Brukseli (niektorzy odbiorcow maila znaja dzielnice). Pozamiatane i
    schludne. To podobno typowo ruandyjskie podejscie. Zobaczymy co bedzie
    dalej.

    A co do ciekawostek:
    - Fascynujace jest ile mozna uniesc na glowie. Jest to wbrew prawom
    fizyki a im sie to udaje
    - Tutejsze karaluchy sa wielkosci slonia... no moze troche przesadzam.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 17:39:10:

    Afryka 3
    Przekorczenie granicy kongijskiej stanowi szok cywilizacyjny.
    Wlasciwei wszystko jest na odrot niz w Ruandzie. I nie chodzi o to
    zeby Ruande idealizowac, zwlaszcza ze jest dyktartura, ale jak pisalem
    wczesniej, jest ona zaprzeczeniem wielu steerotypow afrykanskich.
    Kongo jest ich poglebieniem. Wlasciwie powinienem napisac Goma nie
    KOngo. To wielki kraj i trudno pisac o nim znajac jedno graniczne
    miasto. Wiec moze o miescie. Choc ci ktorzy znaja inne miasta twierdza
    ze sie za bardzo nie wyroznia.
    Bieda jakiej nie widzialem chyba nawet w Afganistanie. Walajace sie po
    ulicach smieci, ktorych nikt nigdy nie sprzatal. Ulice nie reperowane
    od czasu uzyskania niepodleglosci, ktorej piecdziesiata rocznice
    bedzie sie chucznie obchodzic 30 czerwca. I wszelkiego rodzaju uslugi
    przypominajace zlote czasy PRL-u, kiedy to czterech kelnerow podawalo
    kawe przez 20 minut. Albo nie podawalo wogole. I do tego tragiczna
    wrecz korupcja na kazdym kroku.
    Wsrod przecietnych tutejszych domkow czyli pozbijanych z
    czegokolwiek szop bez pradu I wody, wyrastaja willowe dzielnice,
    strzezone przez uzbrojona ochrone, z wysokimi murami I drutem
    kolczatym. Taki dom (zazwyczaj dramatyczny nowobogacki kicz) kosztuje
    od 150 do powiedzmy 400 tysiecy dolarow. Budowane sa albo do
    mieszkania albo pod wynajem dla cudzoziemcow. Wlascicielami sa czesto
    miejscowi politycy lub wyzsi dowodcy wojskowi zarabiajacy oficjalnie
    powiedzmy 200, niech bedzie I 400 dolarow miesiecznie. I konia z
    rzedem temu kto by sie smial spytac skad pan general wzial pieniadze.
    W Kongu dobrze byc generalem. Pieniadze na pensje dla jednostki
    przychodza moze nieregularnie, ale czasem przychodza. Zolnierzy mozna
    zawsze wykazac wiecej niz jest w rzeczywistosci I pensje wziasc dla
    siebie. A pieniadze prawdziwych zolnierzy tez mozna wziasc dla
    siebie, dzielac sie powiedzmy z pulkownikami I majorami. Zolnierz ma
    bron to sie wyzywi. Stad miedzy innymi zachowanie tutejszych zolnierzy
    wobec ludnosci cywilnej nie rozni sie specjalnie od zachowania
    nieformalnych grup zbrojnych przed ktorymi ci zolnierze maja ich
    teoretycznie bronic.
    General ma jeszcze inne mozliwosci niezlego zarobku. Wiekszosc okolic
    to kopalnie mineralow. Nad Goma lata wiecej samolotow niz nad
    Warszawa. Wiekszosc z nich to transportowce latajace w strone
    wyrabanych w dzungli pasow startowych. Pan general stacjonujacy w
    danym regionie monopolizuje kopalnie i prywatne odkrywki miejscowych
    chlopow nakladajac prywatny podatek. Kto sie nie podporzadkuje ten
    zginie. Podobnie postepuje kilkanascie dzialajacych na tym terenie
    grup zbrojnych o najbardziej wyrafinowanych nazwach, w ktorych zawsze
    jednak pojawia sie demokracja, patriotyzm, wolnosc , lud.
    Ja oczywiscie nie mam powodow do narzekan. Mieszkamy we wspolnie
    wynajmowanym domu, w ktorym zazwyczaj jest prad (grzyb niestety
    zawsze), I prawie zawsze woda, nawert zazwyczaj ciepla. Biuro mam na
    terenie jednoski wojsk ONZ I nawet da sie polaczyc zazwyczaj z
    Internetem. W dodatku nad samym brzegiem jeziora Kivu.
    Jezioro wyglada bardziej jak morze. Lezy na samej granicy z Ruanda
    granica prechodzi po srodku. Znajduje sie w pasie Wielkich jezior
    Afrykanskich wskazujacych miejsce pekniecia tektonicznego. Dookola
    wulkany I gory o wysokosci dochodzacej do ponad 4000 metrow. Sama Goma
    I jezioro Kivu lezy na 1400 m dzieki czemu jest dosc chlodno I
    zmniejszone jest ryzyko zachorowania na malarie. Kilka wulkanow jest
    czynnych. Pod kilkumetrowa warstwa wody w jeziorze Kivu zalegaja zloza
    metanu. Na szczescie z jakichs przyczyn gaz nie wydostaje sie na
    zewnatrz. Niebezpieczenstwo wydostania sie gazu zwiazane jest z
    ewentualna erupcja wulkanu pod woda, lub nagrzaniem podloza
    wynikajacym z erupcji w okolicy. W takim przypadku naukowcy przewiduja
    ok 2 miliony ofiar Jakby cos sie zaczelo bardziej dymic (bo troche
    dymi regularnie), to nalezy szybko ucziekac do Ruandy.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 17:43:37:

    Nie, nie jestem automatem spamujacym :-) :-) :-)
    Ale faktycznie moze na dzis starczy tylko tak koncowka z maila nr 3 - jak sie czyta wolniej to jest wiecej czasu na przetrawienie....

    Afryka 3 - cd
    Co do milionow ofiar liczbe ofiar miejscowych porachunkow
    miedzyplemiennych od 96 roku szacuje sie na 5-6 milionow. I az dziwne
    ze nie slyszy sie o tym w telewizji. Ale telewizja ma wazniejsze
    tematy ile zarabia Tomasz Lis, z kim sie rowiodl jakis inny
    celebryta.
    Dzieki wysokosci na ktorej polozone jest miasto zmniejszona jest ilosc
    insektow I roznych innych zyjatek. Podobno sa zmije ale bardzo zadko I
    prawie nikt ich nie widzial. Pozatem tu wszystko jest jadalne a ludzie
    sa glodni
    W jeziorze nie ma tez krokodyli, co nie ukrywam ze mnie cieszy.
    Wystarczy mi swiadomosc ze sa bardziej zielone niz dlugie (dlugie
    tylko od nosa do ogona a zielone jeszcze na lapach) I wcale nie
    potrzebuje ich ogladac.
    I na koniec polski accent w regionie jest niewielka polonia..
    Glownie ksieza I zakonnice. Zazwyczaj pracujacy w znacznie
    trudniejszych warunkach niz ja I bez onzetowskiej pensji.
    I to narazie tyle.
    Jeszcze
    CIEKAWOSTKI:
    - Czy mozna jechac na motorize w dwie osoby z koza? Mozna
    widzialem. Koza tez nie miala kasku

    - Czy mozna niesc na glowie miednice w ktorej siedza dwie kury, kaczka
    I costam jeszcze? tez mozna niestety nie sfotografowalem.
    - Jak mozna obrazic kobiete w Gomie? Powiedziec jej
    ze mlodo wyglada.

    - Grzeczny sposob przywitania I okazania szacunku polega na podaniu
    prawej reki I zlappaniu sie lewa za swoje prawe przedramie

    - Przyjaciele witaja sie podajac sobbie rece i stukajac z lewej I
    prawej strony glowami

    - Biali sa tu ogolnie znani niemniej w niektorych dzielnicach
    wzbudzaja zainteresowanie zwlaszcza dzieci. Wiec nalezy sie
    przyzwyczaic do machania I okrzykow muzungu - okreslenie bilego.
    Niektore chca dotknac tak nienormalnego zjawiska jak biala reka.
    Okreslenie muzungu w niektorych kontekstach uzyte przez doroslego
    moze byc rowniec negatywne zalezy jak sie je wypowie I w jakich
    okolicznosciach. Mniej wiecej tak jak okreslenie Murzyn w Polsce,
    ktore w zaleznosci od okolicznosci i sposobu uzycia moze miec rowniez
    character negatywny. Zachowanie dzieci przypomina mi jak w wieku 4 lat
    pierwszy raz zobaczylem prawdziwego Murzynka I bylem tak
    zafascynowany odkryciem ze oni istnieja naprawde a nie tylko w bajkach
    ze namowilem ojca z ktorym jechalem tramwajem do przejscia do tego
    wagonu w ktorym on jechal. I musialo to byc przezycie skoro pamietam
    do dzisiaj.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 17:59:49:

    Robercie, klikasz w żółty sześcian, logujesz się i wyskakuje "twoje blogi: kot behemoth". Klikasz na "pisz i edytuj", potem na "nowy wpis". I już jesteś tam, gdzie trzeba.
    JERGU! Sprawdzałam w ustawieniach i Robert figuruje jako użytkownik, a nie jako administrator. Czy coś nie tak zrobiłam?

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 18:05:37:

    ziggybum 18 minut temu Oceniono 11 razy 3
    A frekwencja - prawie 70% do 17.00. I co wy na to pieprzone polskie lenie? Może powiecie, że "tam to jest dopiero demokracja"? To zapytajcie Francuzów - mówią dokładnie to co wy - "nie ma dobrego kandydata", "politycy mnie oszukali", "nie chcę głosować na mniejsze zło". Ale idą i głosują! I tym się od was różnią - janusze chrzanione.
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21678576,splywaja-pierwsze-exit-poll-z-francji-le-pen-druga-ale-roznica.html#MT

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 18:11:30:

    Juli, wydaje mi się, że prawa administratora może nadać tylko Ojciec Założyciel.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 18:26:40:

    Nie, chyba nie. W Twoim przypadku zrobiłam identycznie i jesteś "administrator". Może, gdy Robert umieści wpis, to się to automatycznie zmieni? Coś mi się majaczy, że Ty na początku też występowałeś jako użytkownik. Mam nadzieję, że jak go zwał, to go zwał, ale teksty będzie mógł umieszczać.

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 19:10:18:

    Uff, zdążyłam na wybory! Frekwencja rewelacyjna, wyższa niż 5 lat temu. Według nieoficjalnych danych prowadzą Macron i Mélenchon.
    Ostatni tydzień spędziłam w Pirenejach, czyli w niebie. O tej porze jest tam cudownie pusto, człowiek ma góry dla siebie. Zaskakują kontrasty - w dolinach kwiecie i palmy, wyżej śnieg.
    Lektura aktu piątego Dekapturkizacji musi poczekać - wieczór wyborczy ma swoje prawa, mam nadzieję, że Jerg zrozumie:) O podobną wyrozumiałość proszę Roberta i pozostałych Twórców:)


  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 19:23:33:

    Zanim przeczytam o kryminałach i Jądrze Ciemności (może do następnej niedzieli się wyrobię), skorzystam z okazji by wyćwierkać radość i MEGA ulgę z okazji francuskich exitpoli :-)

    Gigantyczne Gratulacje Piesie ! Po prostu Piece of really good job :-)

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 19:23:43:

    Ha! Może to tylko w moim lokalu wyborczym jest tak wysoka frekwencja? Lepiej poczekać na oficjalne dane...

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 19:25:03:

    i Anne i Yvo naturalnie też - coś mi wykasowało parę Gwiazd z depeszy gratulacyjnej :-0

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 19:43:46:

    Są niepewne informacje, że we Francji Macron prowadzi z niewielką przewagą. Czy p.Ares może jakoś skomentować?

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 19:49:24:

    Robert 17:34

    Może ostatnimi czasy to słonie zmalały? A karaluchy urosły.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:01:44:

    Macron 23,7%
    Le Pen 22%
    Ufff :)

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:06:40:

    Macron i LePen w drugiej rundzie.

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:07:28:

    Cholera z tym transferem. P. Ares pierwszy, Co nie zmniejsza mojego zadowolenia

  • jael53 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:10:14:

    No, to moje kochane Młodziaki nieco zabalują. Starszyzna zresztą też, chociaż raczej krócej, niż do rana. Chociaż... mój odrobinkę starszy krewniak był takim optymista, ze na jutro zapobiegliwie wziął urlop. Nie, gada mi to, że wcale nie przez optymizm - tylko na wszelki wypadek, gdyby się zdarzyło, że miałby powód nie do balowania, ale do kurowania się.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:12:37:

    Piesie, gratulacje! :)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:13:41:

    ... trzeba jednak pamiętać, że są to sondaże exit polls i ostateczny rezultat może byc trochę inny - ale to, że Macron i Le Pen przechodzą do 2. tury już się raczej nie zmieni. W 2. turze wygra w tej sytuacji Macron z dużą przewagą :)

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:15:27:

    Viva La France !
    ale to dopiero polowa sukcesu...
    jednak wolalbym zeby drugi byl Filon....
    Dobranoc wszystkim... i slonie.. tj chcialem powiedziec karaluchy pod poduchy :-)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:15:28:

    Kochani,
    Możemy wszyscy odetchnąć: Europa została uratowana :)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:18:03:

    robert,
    Le Pen jest w tym kontekście bez znaczenia :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:18:28:

    Piesie, także dzięki Tobie! :)))

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:27:36:

    Frekwencja: około 77%

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:28:09:

    juli,
    Jasne ;)

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:31:40:

    To najbliższe dwa tygodnie we Francji będą gorące. Bo chyba druga tura za 2 tygodnie?

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 20:41:29:

    paradox,
    Tak, za 2 tygodnie. Wygrana Macrona jest już teraz jednak pewna, bo będzie na niego głosować zarówno prawica, jak i lewica :)

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 21:03:11:

    Vive la France!

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 21:09:24:

    Mam nadzieję, że sztab wyborczy Macrona nie spocznie na laurach, tylko wykorzysta właściwie te dwa tygodnie. Wygrana Bronisława Komorowskiego też była pewna........

  • andsol-br napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 21:53:21:

    Trudne będzie życie Trumpa bez towarzystwa Le Pen. Bo Theresa May to zaledwie nagroda pocieszenia.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 22:41:22:

    juli,
    To zupełnie inna sytuacja, niż z Komorowskim. Macron jest fachowcem i jest otoczony fachowcami. Wszyscy oni wiedzą, czego chcą i wiedzą, jak cel osiągnać. Poza tym po prostu nikt oprócz elektoratu Le Pen nie ma interesu w tym, żeby Front National zwyciężył. Dochodzi do tego również przekonanie większości ludzi, że Europa jest ważna - a Macron mówi o Francji i o Europie.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 22:43:16:

    jerg,
    Fakt, vive la France. Dzisiaj wieczorem gady w rodzaju tej k. przechodzą ciężkie chwile.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 22:45:48:

    andsol,
    Też mam nadzieję, że Trumpowi skomplikuje to życie. I że będzie to początek zmiany światowych nastrojów w polityce.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/23 22:57:30:

    No i właśnie: "Francuska gospodarka znów może się stać lokomotywą gospodarki europejskiej, pod warunkiem że Francuzi odważą się na reformy." Bo jak nie, to FN wygra za 5 lat. A o tym, co będzie z gospodarką zadecydują czerwcowe wybory parlamentarne, bo w końcu to rząd rządzi.
    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21671865,wybory-we-francji-jesli-francuzi-nie-naprawia-gospodarki-wypadna.html

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 02:16:54:

    andsol.
    Ale ja wciaz mam nadzieje ze Trump nie bedzie sie z tym meczyl az cala kadencje :-) :-) :-)
    Sprawa powiazan z Rosja w komisji senackiej jest rozwojowa... pare tomahawkow cisnietych w Assada to taka dywersja tylko na krotka mete.
    A co do May... gdyby sily proeuropejskie w WB (Claig, Blair, Szkoccy Narodowcy) poszli po rozum do glowy to wystapiliby w tych wyborach jako kolalicja z glownym punktem programu pozostania WB w UE. Gdyby zdecydowanie wygrali wybory to bylaby moim zdanien podstawa do przeprowadzenia ponownego referendum. Fakt ze oznaczaloby to rozpadek i prawdopodobnie koniec historii Labour Party. No ale kto powiedzial ze Wigowie znowu nie moga byc opozycja Jej Krolewskiej Mosci jak to drzewiej bywalo.

    Piesie
    Fajnie jest sie obudzic i znalezc potwierdzenie wczorajszych rezulatatow nocnych. Dobrze tez ze zarowno prawcia jak i lewica przynajmniej formalnie juz poparla Macrona. Ale zgadzam sie z juli ze z otwieraniem szampana nalezy poczekac. Dwa tygodnie to duzo czasu a Kreml zainwestowal w ta kampanie sporo pieniedzy wiec nie chcialby ich wyrzucic w bloto. Dzihadysci tez niestety zainteresowani sa wygrana LePen. Ze dwa widowiskowe akty terroru plus zmasowany atak internetowy propagandzistow i hackerow Kremla oraz jego pieskow w rodzaju Wikileaks moze jeszcze duzo zmienic.

    Ale na razie milego dnia wszystkim. Dzisiaj wieczorem wrzuce Afryke 4

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 06:20:05:

    robert,
    Oczywiście, że wybory trwają i wszyscy dobrze o tym wiedzą. Ostateczne rezultaty 1. tury, to: Macron 23,75 i Le Pen 21, 53. Teraz En Marche musi jak najwyżej wygrać drugą turę, ale jednocześnie przeciągnąć na swoją stronę wystarczającą liczbę ludzi w wyborach parlamentarnych, żeby w ogóle móc rządzić.
    Frekwencja była 78,69%.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 06:53:05:

    No, trochę wiejskiego elektoratu się zniechęci (nie każdy miał OZE, ale przy ich budowie sporo ludzi dorabiało):
    wyborcza.pl/7,155287,21671749,zawal-polskich-przedsiebiorcow-z-sektora-zielonej-energii-niech.html

  • jael53 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 07:49:01:

    Nawet zdążyłam uraczyć się poranną prasą:

    *la-croix.com/France/Politique/Presidentielle-un-duel-MacronLe-Pen-au-second-tour-2017-04-23-1200841830?utm_source=Newsletter&utm_medium=e-mail&utm_content=20170424&utm_campaign=newsletter__crx_alert&utm_term=615896&PMID=37710f11f5d8db12fbbcd2d9b9d581f5

    Wiem, jeszcze dwa tygodnie, ale i tak zrobiło się jakoś przyjemniej - może przez tę frekwencję?

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 08:03:42:

    atr8 wczoraj
    Czasami okrutny los obdarza wybitnych ludzi głupimi dziećmi. Nikt tu nie jest winien.
    trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,21678483,corka-gen-andersa-o-muzeum-ii-wojny-swiatowej-fascynujace.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 08:19:07:

    jael
    Mapa głosowania (kolor granatowy, to Le Pen), która przypomina podzial Polski, z przewagą pisu na wschodzie. Powody są jednak zupełnie inne: północny wschód, to taki francuski rust belt.
    www.la-croix.com/France/Politique/Election-presidentielle-2017-la-carte-des-resultats-2017-04-23-1200841661

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 08:27:59:

    Trzymajmy kciuki za Łódź :)
    lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,21671844,taka-bedzie-brama-lodzi.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 09:16:49:

    Fantastyczna frekwencja, ponad 80%!
    Kto wygrał w Paryżu?

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 09:38:44:

    Michał Gostkiewicz rozmawia z Joanną Muchą. Jest świetna! (W komentarzach obrzydliwy hejt pisowskich trolli)
    weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21680173,joanna-mucha-nie-umiemy-pilnowac-tych-granic-ktore-sami-sobie.html#MT

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 10:01:10:

    juli,
    Rzeczywiście, frekwencja rośnie ;) Teraz podają już 78,69% (to w 2012 było 80,42%).
    W Paryżu Macron (za nim Fillon i Mélanchon; Le Pen około 5%), ale np. w Marsylii pierwszy jest Mélanchon i przypuszczam, że w 2. turze może wygrać tam Le Pen.
    Tu jest mapa wyborcza:
    www.google.fr/amp/m.leparisien.fr/amp/elections/presidentielle/carte-premier-tour-les-candidats-arrives-en-tete-par-commune-24-04-2017-6882690.php

    - i liczbowe dane z różnych miast:
    election-presidentielle.linternaute.com/resultats/resultat-presidentielle-paris-1er-tour/ville-75056

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 10:30:46:

    juli,
    Bardzo ciekawa rozmowa. Najważniejsze jest to, że ani JM, ani inni z PO nie dali się pisswołoczy zastraszyć.
    Jeżeli chodzi o kontrolę nad tym, co się dzieje na świecie, to nikt nigdy w najmniejszym stopniu jej nie miał, więc jest bez sensu nagle zacząć się bać akurat teraz.
    "W pani książce świat to chaos.
    - Boję się tego, że dzieją się na świecie rzeczy i trwają procesy polityczne i społeczne, nad którymi nie mamy kontroli."

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 11:22:45:

    Co to jest książka? :)))))
    wyborcza.pl/andrzejrysuje/178566393/Andrzej+Rysuje+%7C+Czytelnictwo/p

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 11:46:33:

    Sprawy idą w dobrym kierunku ;)
    natemat.pl/206635,to-nie-bedzie-podroz-zycia-andrzeja-dudy-w-meksyku-polonia-czekala-na-prezydenta-z-kilkoma-gorzkimi-slowami

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 14:49:49:

    Bardzo dobrze. Wyrazy uznania dla meksykańskiej Polonii.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 17:58:21:

    Szyszko się zabezpieczył, żeby mu nie przeszkadzano w wycince puszczy. Nie chce mieć niewygodnych świadków zniszczeń i łamania prawa.

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21682948,rujnowanie-turystyki-mieszkancy-bialowiezy-w-ostrym-liscie.html#MT

  • adomi6319 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 19:40:53:

    a propos Meksyku
    www.tvn24.pl/konsul-honorowy-w-meksyku-odmawia-przyjecia-orderu-od-prezydenta,734447,s.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 20:05:29:

    Adomi, jest coraz lepiej! :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 20:58:50:

    Prośba o podpis
    natemat.pl/206503,lech-kaczynski-przewraca-sie-w-krypcie-jego-oredownicy-poluja-na-osoby-ktorych-byly-prezydent-wspieral
    naszademokracja.pl/petitions/apelujemy-o-pobyt-humanitarny-dla-pani-larisy

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 21:45:43:

    Kolejna dobra wiadomość
    wyborcza.pl/7,75398,21684683,gietrzwald-podziekowal-wojtowi-patriocie-w-szkole-lekcje-wiara.html#BoxGWImg

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 22:27:07:

    W sumie przyjemny dzień :)
    Dobranoc Wszystkim :)

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/24 23:52:07:

    Wpadam dopiero teraz, ale na dworskiej uczcie, przy skocznych dźwiękach krzyżackiego "tamtaradej" osuszyliśmy kilka... no kilkanaście łupinek kokosa za zdrówko Macrona. W końcu chwiejnym zygzakiem En Marche doczłapałem się do hamaka i jakoś dopiero teraz wrócił mi film :-) Naprawdę, gdy jeszcze 4-5 dni temu obserwowałem, jak słupki Fillona i Melanchona szybują w górę, od razu wróciły mi wizje naszych nadwiślańskich koszmarów - ostatnich wyborów prezydenckich czy wyborów 2005. Wtedy też niby sondaże do końca dawały przewagę Tuskowi czy Komorowskiemu, ale pokazywały też szybki przyrost poparcia dla PiSu i ostatecznie PiS wygrywał.... Jak to w samą dziesiąteczkę trafił Robert: "Fajnie jest sie obudzic i znalezc potwierdzenie wczorajszych rezulatatow nocnych." (znam takiego jednego gościa, co jak Bronek wygrywał w 2010 nie dowierzał exit pollom i całą letnią noc przy TV czuwał, nasłuchując wieści z PKW. Jak o 3:00 różnica stopniała do 0,3% cały dom postawił na równe nogi. Zupełnie fałszywy alarm - Apokalipsa miała nadejść dopiero 5 lat później)

    Dzięki serdeczne za mapki - takie mozaiki zawsze mnie intrygowały!

    @Robert
    Też żywię nadzieję (czy raczej marzenia), że Kongres zdejmie to ciężkie brzemię z Trumpowych ramion. Na razie zadowalam się bardziej namacalną, bo chyba coraz wyraźniej materializującą się wizją oplątania Trumpa przez pajęcze sieci Waszyngtonu. Jak się słucha Tillersona czy Mattisa można odnieść wrażenie, że Donalda Dżej już dawno zastąpił jakiś szablonowy aparatczyk Republikanów. I w ogóle bardzo mi się nie spodobało to naskoczenie Demokratów na trumpową akcję w Syrii - to było takie szukanie dziury w całym. Nawet jeżeli ten nalot sam w sobie nie był punktem zwrotnym w Dziejach Świata, to był jednak krokiem w kierunku światełka w tunelu. I zamiast na ślepo najeżdżać na Trumpa należałoby go raczej pochwalić i zachęcać do dalszego cywilizowania....

    A co do UK to pełna zgoda. Problem w tym, że chyba szeroko rozumianym brytyjskim liberałom zwyczajnie brakuje wyobraźni, by wymyślić takie zjednoczenie. Podejrzewam, że Blair jako najbardziej kumata persona w tym towarzystwie byłby w stanie na taki pomysł wpaść, ale nawet jeżeli wpadł to koncept taki, ze względu na "realia" zachowuje dla siebie. Reszta potencjalnych jednoczonych raz, że nie uwierzyłaby w sukces takiego projektu, dwa że solidarnie odrzuciłaby przywództwo Blaira, a na końcu rzuciłaby się sobie do gardeł w walce o to przywództwo (bo każda frakcja będzie się uważać za pępek świata). Dlatego nie dziwię się w sumie, że w kraju, gdzie rok temu prawie 50% zagłosowało ZA Europą, teraz prawie 50% głosuje na May - na tle opozycji kobita faktycznie wygląda na rozsądną (a w każdym razie sprytniejszą, czyli używającą jakoś mózgu)

    @ju-li
    Podpisane ;)

    I jeszcze taka ciekawostka - wiecie pod jakim haszem na twiterze Francuzi przekazywali sobie nieoficjalne wyniki wyborów? (wczoraj myślałem, że się uduszę od śmiechu, albo co najmniej złapię zapalenie oskrzeli :-)

    #RadioLondres2017 xD xD xD

    (za 5 lat będzie pewnie #CafeRene xD


  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 07:36:10:

    Wybory wyborami, ale ważne jest to, że radny Piasecki jest nieulękly i nieustępły ;)
    natemat.pl/206703,przez-12-lat-bil-zone-ale-to-nic-skoro-mozna-zalozyc-fundacje-byly-radny-z-bydgoszczy-to-bedzie-forma-odkupienia
    - i szydło też:
    natemat.pl/206719,beata-szydlo-przedstawia-spiskowa-teorie-uaktywnily-sie-sily-ktore-chca-rozbic-polski-rzad

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 08:04:29:

    Jak pod Smoleńskiem - ta k. nie wie, czy lądować, czy nie lądować, a Szydło jak Kazana wie tylko, że decyzji ciągle nie ma:
    "W ostatnim czasie prezydent do ministra pisze list za listem. W weekend prezydenckiemu doradcy "wypsnęło się", co naprawdę Duda sądzi o Macierewiczu. Wśród polityków PiS coraz głośniej mówi się, że szef MON jest poważnym obciążeniem dla partii i liczą na to, że szef BBN (nazywany pistoletem Andrzeja Dudy) okiełzna niepokornego ministra. Oficjalnie jednak Beata Szydło o żadnych dymisjach mówić nie chce, a wszelkie spekulacje na ten temat uznaje za działanie na szkodę rządu."
    natemat.pl/206723,tak-nisko-macierewicz-nie-byl-oceniony-chyba-nigdy-tylko-1-proc-polakow-przyznaje-mu-racje

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 08:12:03:

    Dzisiejsze sondaże w 2. turze, to Macron:Le Pen 64:34, czyli tak jak było od długiego czasu. Teraz jednak ta różnica może zacząć się zmniejszać.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 08:21:56:

    Szacunek dla Jezusa :)))))
    wyborcza.pl/7,75398,21684619,nieudany-skok-pis-na-warszawe-skad-wziela-sie-metropolitalna.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 08:31:32:

    inkwizytorstarszy 7 godzin temu
    Co jest ? Jest coś bezcennego dla Episkopatu Polskiego, który tę cała aferę wywołał.
    Chodzi o dodatkowy rok tresury religijnej w szkole obowiązkowej dla każdego dziecka, szczególnie w trudnym dla młodych wieku. To okres kiedy można jeszcze dokończyć religijną wieloletnią tresurę.
    Potem w liceum czy technikum kapłani już nie mają szans... dlatego tak pilnują tej reformy.
    wyborcza.pl/7,75968,21684203,jak-premier-szydlo-wdraza-reforme-edukacji-nie-ma-ksiazek.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 08:49:21:

    Jedna z wielu porażek PO:
    katowice.wyborcza.pl/katowice/5,35063,21683576.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 10:01:23:

    Nie rozumiem, dlaczego kuria Cerkwi prawosławnej się zgodziła...
    bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,35241,21685299,noca-ekshumowano-arcybiskupa-mirona.html#Czolka3Img

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 10:27:27:

    juli,
    Kk+pis mają swoje metody.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 12:11:17:

    Kolejna osoba odmawiająca odznaczenia od du.y:
    wyborcza.pl/7,95891,21685819,z-zalem-nie-przyjmuje-orderu.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 12:24:51:

    W końcu pojęcia i język adekwatne do sytuacji:
    wyborcza.pl/10,155165,21685784,samodzierzca-kaczynski-i-jego-najemnicy-od-brudnej-i-mokrej.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 13:27:37:

    Piesie, kolejny dobry dzień :)

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 13:34:03:

    Oby tych niezłych dni przybywało.

  • jael53 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 14:18:23:

    Złamałam się i zakładam konto na FB. Kogo z Was mogę dodać do znajomych?

  • jael53 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 16:19:24:

    Na razie pośpieszam dodać to:

    *wyborcza.pl/7,95891,21685819,z-zalem-nie-przyjmuje-orderu.html#BoxGWImg

    Naprawdę nie da się wszystkim wcisnąć "dojnej zmiany".

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 16:40:54:

    @Jael

    Jeśli Ty, to ja chyba też. Ale jeszcze nie teraz zaraz, tylko raptem potem.

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 16:42:01:

    A chętnych do dodania znajdziesz zaraz bez liku. Cholera, co to "lik" i skąd mi się takie słowa biorą?

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 16:49:18:

    Prezydent Duda twierdzi ze Le Pen to calkiem dobre nazwisko dla prezydenta :-) :-) :-)

    Afryka 4
    Gdyby wszystko w Kongu bylo robione na takim poziomie jak ser z Masisi,
    to bylo by to wysoko rozwiniete panstwo. Zolty ser jest wysmienity.
    Przypomina nieco bulgarski Kaszkawal, ktory uwielbiam.
    Masisi to wogole ciekawy region. Mozna sie tam dostac samochodem
    przy duzej ilosci czasu mocnych nerwow, ze nie wspomne o bardzo
    mocnych resorach. Mozna tez samolotem, gdyby miec uklad z rosyjskimi
    pilotami latajacymi na tzw pas startowy w tym regionie. To poprostu
    kawalek wyrownanej drogi z ktorej nalezy uciekac jak laduje samolot,
    na ktory beda ladowali kasyteryt. Kasyteryt to jeden z wielu mineralow
    wystepujacych w Kongo. Mineralow, ktore eksportuje sie masowo, choc
    ciezko znalezc slad w jakichkolwiek dokumentach.
    Kopalnie czesto organizowane sa na zasadzie przydomowych pol. Rolnicy
    zamiast sadzic ziemniaki, szukaj, mineralow. Z kopalni czesto trzeba
    niesc torby z kopalinami nieraz po kilkadziesiat kilometrow, w
    miejsce gdzie cos moze dojechac lub doleciec. Po drodze trzeba oplacic
    rozliczne podatki. Oczywiscie nie dla panstwa, ktore czesci swojego
    terrytorium wogole nie kontroluje. Podatki nakladaja albo miejscowe
    grupy zbrojne, albo miejscowa jednostka wojskowa. Albo jedni i drudzy
    zwlaszcza ze czesto ci teoretyczni przeciwnicy sa sojusznikami.
    Szczegolnie po tak zwanej integracji, w ramach ktorej niektore grupy
    zbrojne lub ich czesci wstapily do armii kongijskiej. Zmienili
    mundury, dostali kongijskie pensje, lecz zastrzegli sobie ze zostaja w
    tych regionach, ktore wczesniej okupowali nielegalnie. Teraz robia to
    samo tylko legalnie.
    W niektorych miejscach grupy zbrojne daja nawet pokwitowania za zbierany haracz
    Oczywiscie podatki to jeszcze nie najgorsze z mozliwych rozwiazan.
    Czasem wprowadzana jest praca przymusowa, np. raz w tygodniu, na
    zasadzie takiej samej jak kiedys panszczyzna w Polsce. Czasami jest to
    normalne lapanie niewolnikow i zmuszanie do pracy.
    Jeden z satyrykow kongijskich w Kinszasie opublikowal w gazecie
    nastepujacy kawal:
    Trafia Busz do piekla, zobaczyl Bin Ladena. Idzie do recepcji i pyta
    czy moze zadzwonic do Obamy ze Bin Laden nie zyje. Mowia mu ze tak,
    ale to kosztuje million dolarow. Wypisuje czek, dzwoni. Kiedy skonczyl
    do recepcji przychodzi Mobutu i dzwoni do Konga placac 3 dolary.
    Oburzony Bush pyta skad ta roznica. Odpowiadaja mu coz, pieklo
    Kongo to polaczenie lokalne.

    Mai mai
    Trwajaca od kilkunastu lat inwazja rozlicznych grup zbrojnych, czy
    panstw osciennych ( ze o armii kongijskiej nie wspomne), spowodowala
    masowe powstawanie tzw mai-mai czyli lokalnej samoobrony. Samoorona ta
    przeradza sie jednak szybko w kolejne grupy rozbojnicze. Sam termin
    pochodzi z Tanzanii, gdzie dawno temu powstala tego typu grupa. W
    ostatnich latach jest to jednak specjalnosc kongijska. Termin pochodzi
    od maji czyli woda. Woda sie polewa, czy tez pije, ale wczesniej
    poddawana jest ona specjalnym magicznym zabiegom. Magiczne zabiegi
    wiaza sie rowniez ze specjalnym tancem podczas ktorego wpada sie w
    rodzaj transu. Niestety nie widzialem tego ale mam nadzieje zobaczyc
    (jednak w sytuacji gwarantujacej mozliwosc pozniejszego opowiedzenia
    tego, co nie przy wszystkich mai-mai bylo by pewne). Zabiegi te maja
    bardzo praktyczny uzytek, a mianowicie powoduja ze bojownikow nie
    imaja sie kule. Jesli sie strzeli do takiego bojownika, to kula
    zblizajac sie do jego ciala zmienia sie w wode. I prosze sie nie smiac
    (choc wiem ze nie jest to latwe). Pewien mezczyzna, z ktorym
    rozmawialem przekonywal mnie ze jest to prawda i mai-mai nie imaja sie
    nawet wystrzelone rakiety. Twierdzil nawet ze kiedys widzial takie
    prawdziwe mai-mai do ktorego bezskutecznie strzelano.
    Bojownicy mai-mai dzieki temu nie boja sie w czasie walki i szturmuja
    miejsca gdzie nikt inny by sie nie odwazyl.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 16:51:24:

    Afryka 4 - cd
    Co lepsze system dziala, poniewaz w konfrontacji z mai-mai (ktorych latwo rozpoznac po lisciach przyczepionych do ubrania, zolnierze armii kongijskiej czesto
    uciekaja bez walki, zostawiajac bron. Postepowanie logiczne, bo
    przeciez tylko glupiec strzelalby do kogos, kogo i tak nie da sie
    zastrzelic bo jest chroniony przez czary.
    Nieco inaczej juz podchodzili do tego zolnierze ruandyjscy ktorzy
    podobno niespecjalnie sie tym przejmowali i co najdziwniejsze
    strzelali dosc skutecznie. Moj rozmowca wyjasnil mi, ze ci ktorzy
    polegli albo udawali mai-mai (takich jest ponoc duzo), albo zrobili
    cos co od rytualu do momentu smierci zniwelowalo dzialanie czarow (np.
    ukradli cos). Proste? Proste chyba.
    Mai-mai maja rozmaite nazwy - czasem od nazwiska szefa - np. mai-mai
    Lafontaine, czasem bardziej wymyslne jak "Cheka", "Mongols", Simba".
    Postanowilem zalozyc z kolega mai-mai 'Muzungu" i zrobic wreszcie
    porzadek. Cos jak w tym kawale o partyzantach, Niemcach i zonie
    lesniczego ktora wziela mietle i wyrzucila z lasu jednych i drugich :)
    Jeszcze troche o czarach armia kongijska z reguly jest bezbronna w
    dzungli noca. Czesto nie wystawia sie patroli tylko zbija w grupe ze
    strachu przed duchami, ktore wrecz przepadaja za przechadzaniem sie
    po dzungli noca.

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 17:21:25:

    robert6_666666

    Dla kogoś, kto nosi nazwisko D... każde by się bardziej podobało. W tym konkretnym przypadku, LePen było bardzo adekwatne. Powinien pomyśleć może o zmianie. Pióro, nawet kacze, brzmi szlachetniej od tego, które z nim się kojarzy.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 17:45:41:

    A propos :)
    deser.gazeta.pl/deser/56,111858,21682671,memy-francja-jest-coraz-blizej-swojej-dobrej-zmiany,,8.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 18:28:34:

    robert,
    Bardzo ciekawe :)
    Swoją drogą, woda święcona jest jednym z tych pomysłów z pomroki dziejów (obok np. dzieworództwa), który się u nas skutecznie przyjął (i działa coraz lepiej).

    warszawianka28 minut temu
    maski opadają!
    co nas czeka ze strony spanikowanego PiS, gdy okaże sie, że traci władzę, skoro już dzisiaj zamykanie przez Erdogana w więzieniu najbliższej RODZINY podejrzanego o udział w puczu jest dla Kaczyńskiego działaniem 'zrozumiałym'?
    co nas czeka, gdy Kaczyńskiemu, Błaszczakowi i całej reszcie znudzi się udawanie cywilizowanych Europejczyków?
    wyborcza.pl/7,75399,21693686,pis-rozumie-turcje-i-glosuje-przeciw-rezolucji-zgromadzenia.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 19:00:31:

    Jakby tej k. nie wystarczyło ;)
    wyborcza.pl/7,75400,21693576,obrzezek-golebi-ktory-pogryzl-policjantow-w-poznaniu-jest.html

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 21:07:40:

    Jael, wysłałem Ci wiadomość na gazeta.pl.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 21:08:10:

    Na dobranoc kolejna dobra wiadomość: lud smoleński traci wiarę :)
    wyborcza.pl/7,75398,21694572,kryzys-wiary-coraz-niej-polakow-i-polek-wierzy-w-zamach-smolenski.html

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/25 23:35:15:

    @Jael

    Byłbym zaszczycony, gdybyś mój fejsbukowy dwór nawiedziła - szukaj po Wojciechach rówieśnikach Radia Maryja xD Niemniej jutro grafik mam nabity do 18:00 minimum, więc zapewne odezwę się dopiero w czwartek.

    I może w Czwartek wybiorę się w końcu do Afryki (oby!)
    Dobranoc !!!

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 07:20:59:

    Znika rodzaj żeński, to już zaczyna być reguła:
    "Teraz oficjalnie MEN pracuje nad dwoma zmianami ws. wydatków na szkoły"
    wyborcza.pl/7,75398,21694958,podwyzki-nauczycieli-byly-szumne-zapowiedzi-sa-mgliste-plany.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 07:41:57:

    W Madrycie wystawa związana z Guerniką Picassa, ale jednocześnie "do 18 września w tym najważniejszym madryckim muzeum oglądać można otwartą 25 kwietnia wystawę prac Katarzyny Kobro i Władysława Strzemińskiego"
    wyborcza.pl/7,112588,21688363,guernica-80-lat-po-bombardowaniu.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 08:19:49:

    Żakowski o rozwoju sytuacji (dzisiaj akurat sensownie):
    opinie.wp.pl/jacek-zakowski-pis-hamuje-czy-szkola-sie-uratuje-6115902746142337a

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 08:42:31:

    Minister rozwoju propagandy Mateusz Morawiecki :)))
    wyborcza.pl/7,75968,21689738,morawiecki-spec-od-propagandy.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 09:37:00:

    To nie wykształcenie powoduje olśnienie, tylko robią maturę i studiują ludzie wyselekcjonowani pod kątem zdolności racjonalnego myślenia i chęci uczenia się. Ten sam mechanizm dotyczy podziału na elektorat różnych innych populistów/oszustów/fanatyków (np. pis) i elektorat partii typu "ciepła woda w kranie".

    "Wśród obywateli bez matury przewodnicząca Frontu ma prawie dwa razy więcej wyborców niż jej rywal.

    Ich siła przyciągania wśród osób mających tylko maturę jest idealnie równa po 24 proc.

    Ale wystarczy mieć na koncie dwa lata studiów, by prawie dwukrotnie częściej być w elektoracie przywódcy ruchu En Marche!. A po trzecim roku studiów następuje prawdziwa eksplozja poparcia dla Macrona gromadzi wtedy ponad trzy razy więcej głosów niż jego konkurentka."
    wyborcza.pl/7,75399,21694730,francja-macrona-francja-le-pen-kraj-pekniety-na-pol-po-pierwszej.html

  • jael53 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 10:46:25:

    Piesie, to ważne dane, Zastanowię się nad nimi po drodze.

    Jergu i Monarcho - dziękuję. Dopiero co się tam wprowadziłam i na razie są same gołe ściany.

    Mam zresztą spore zmartwienie, w którym nie jestem wyłączna. Bo to jest zmartwienie jakichś 800 dorosłych ludzi - tylu w każdym razie podpisało petycję do Marszałka Podkarpacia. którą tenże dygnitarz raczył był z wodą spuścić.
    O co poszło? Ano, mieszkający jakieś 20 - 28 km na zachód od Rzeszowa długo byli w zasadzie pozbawieni połączenia z tym miastem. Jakieś 8 lat temu pojawił się mały. lokalny przewoźnik, zapewniając komunikację i w dni powszednie, i w weekendy. Sporo ludzi znalazło w mieście pracę, w tym na zmiany, w usługach i w handlu. Duzo młodych podjęło studia zaoczne; co bardziej ambitni rodzice zaczęli posyłać dzieciaki do lepszych liceów... itd., czyli to, co zwykle, gdy się poprawia jakiś kawałek infrastruktury.
    Rok temu zjawił się PKS S.A. Rzeszów, który ni z tego, ni z owego zdublował kilka połączeń, bez wieczornych. Po czym niedawno zawiesił kursy weekendowe. Po czym wystąpił o subwencję samorządową na pokrycie kosztów stosowania ulg ustawowych. O to samo wystąpił i ten mały przewoźnik. Dostał PKS S.A. Rzeszów - tak, samorząd wspiera środkami publicznymi spółkę akcyjną, jakby nie patrzyć. Mały przewoźnik finansowo tego nie wyrobi, więc od 01.05. rezygnuje z obsługi tej trasy. A dopasiona spółka akcyjna nie raczyła w ogóle poinformować, czy w ogóle zmieni rozkład jazdy, przejmując kursy wygryzionego konkurenta, czy nie. nie tylko nie widać żadnych rozkładów jazdy, ale sami kierowcy nie wiedzą, jakie będą kursy. I to wszystko na czas, gdy za chwilę zaczną się matury. Jak będą wracać do domu ludzie, którzy kończą pracę o 22.00? Jak będą do niej docierać ci, którzy zaczynają ją o 10.00? Co z tymi, którzy pracują lub uczą się w soboty i niedziele? Podkarpacka "dojna zmiana", w Urzędzie Marszałkowskim zasiedziała od dłuższego czasu, takimi bzdetami, jak jacyś okoliczni wieśniacy przecież nie będzie się przejmować.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 11:06:13:

    jael,
    Trzymam kciuki za zwyciestwo w walce o polączenie z Rzeszowem.

    Co lączy FN z OAS:
    wyborcza.pl/alehistoria/1,121681,12322353,Zabic_de_Gaulle_a.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 12:59:46:

    Nadzwyczajna Maria Nurowska (kolejny dobry dzień) :)
    wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,21668570,polska-wolna-od-glupich-maria-nurowska-bierze-sie-za.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 13:15:17:

    Jeszcze trochę i w końcu się poznaniacy Morawskiego pozbędą :)

    r.d. pół godziny temu
    Oby to byl trend - odwolywanie wszystkich nieudacznikow i oszolomow powolanych przez PiS w calej Polsce. Jeszcze Polska nie zginela!!!
    wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,21696895,morawski-odwolany-publicznosc-polskiego-zareagowala-wiwatami.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 13:28:54:

    Chytra metoda: "fachowiec do wynajęcia". Ale i tak jakoś niespecjalnie to zadziałało.

    syriusz-wolski pół godziny temu
    Najdalej jutro usłyszymy że Streżyńskiej nie ma w rządzie. Osobiście mi to zwisa, nie lubię Streżyńskiej od czasu gdy ośmieszyła się hurtowo nakładając milionowe kary na Orange, a Orange pokazało jej palec i nigdy nie zapłaciło ani grosza. Dziwne że nikt już nie pamięta tego najbardziej żenującego przykładu pieniactwa i bezsilności administracji państwowej.
    Ukryj odpowiedzi (1)Odpowiedz
    .fartowny..gosc.23 minuty temu
    @syriusz-wolski
    wystraczy z najnowszej historii przypomnieć sobie jej romans z narodowcami w sprawie fejsa....
    wyborcza.pl/7,75398,21697025,strezynska-skrytykowala-reformy-pis-premier-szydlo-przypomne.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 14:28:32:

    Jeżeli zwolnią Streżyńską, to odejdzie jedyna dobra minister w tym rządzie.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 15:22:12:

    juli,
    Czego ona szukała w tym towarzystwie?

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 16:14:59:

    Może chciała po prostu pracować z pożytkiem dla społeczeństwa?
    I wreszcie się przekonała, że z PiSem się nie da.

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 16:19:39:

    Dobry dzień sondażowy
    Platforma wyprzedziła psiarnię.

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 16:20:18:

    oczywiście pisiarnię

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 17:25:00:

    paradox,
    To zaluguje na link :)
    wyborcza.pl/7,75398,21699228,nowy-sondaz-platforma-obywatelska-liderem.html

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 18:12:45:

    A na razie kawal "dobrej" i fachowej roboty Kremla:

    wyborcza.pl/7,75399,21699754,marine-le-pen-moze-jeszcze-wygrac-wybory-prezydenckie-we-francji.html

    Dobranoc...
    I czekamy na wlaczenie sie ISIS w kampanie...

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 18:40:12:

    robert,
    Avec des "si" on mettrait Paris en bouteille ;)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 18:46:24:

    Czyli:
    Si Paris était tout petit, Si la bouteille était trs grande

    Oczywiście, że nigdy nic nie wiadomo, ale szanse Le Pen na wygraną sa żadne. Możliwe natomiast, że Macronowi nie uda sie nie tylko mieć większości w parlamencie, ale nawet stworzyć koalicji i że będzie koabitacja, kraj niesterowalny i masywna wygrana Le Pen za 5 lat.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 19:09:41:

    Ciężkie życie archeologa. Paradoksie, co Ty na to?
    natemat.pl/206837,czeski-film-w-bochni-nikt-nic-nie-wie-oprocz-tego-ze-archeologom-nakazano-zakonczyc-prace-miesiac-wczesniej

  • anumlik napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 20:30:41:

    @jael53
    Na FB do mnie dotrzesz (jeśli zechcesz) poprzez Jerga, Monarchę z Tonga i Aaanemarię.
    U ateistów spotykamy się pod nickami, na fejsie możemy pod nazwiskami.
    Pozdrówka

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/26 22:19:05:

    Krok w dobrą stronę (niechby jeszcze z przywództwa w partii zrezygnował):
    wyborcza.pl/7,75398,21699554,katarzyna-lubnauer-zastepuje-petru-na-stanowisku-szefa-klubu.html

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 09:05:06:

    Juli

    Powiem tyle: i tak mieli szczęście, że pozwolono im kopać do tej pory bez czynienia specjalnych wstrętów i sfinansowano badania. Zważywszy na ogólną niechęć zarówno tego, jak i poprzedniego rządu (na każdym szczeblu) do tego typu wygłupów, jak jakieś tam badania archeologiczne. Przepraszam za zgorzknienie, ale całe prawne otoczenie ochrony zabytków ze szczególnym uwzględnieniem archeologii jest, delikatnie ujmując, do dupy. I do popsucia tego przyczynił się nie kto inny, tylko rząd Platformy. Nie ujmując, rzecz jasna, "zasług" na tym polu zarówno poprzednikom, jak i obecnym. Z pewną różnicą. Poprzedni, w przeciwieństwie do obecnych dysponowali dużym gronem naprawdę porządnych fachowców, którzy chętnie by na tym polu współpracowali.

    Wasza Królewska Mość wybaczy gorzkie słowa pod adresem PO, ale, uznając zasługi, trzeba powiedzieć, że w tym obszarze spieprzyli koncertowo. Bo pewnie to żaden problem. Czasem myślę, że zaprzestanie pewnych działań miałoby bardzo dobry skutek. Przykładów można mnożyć aż nadto. Włącznie z sytuacją na terenach bliskich WKM.

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 09:10:17:

    PS

    Uzupełniając. W ochronie zabytków panuje sytuacja dokładnie taka sama jak w "lex Szyszko". Z pewną zasadniczą różnicą. A właściwie znacznie gorsza. Dziwnie może to zabrzmi z klawiatury biologa, ale tak wygląda. Wycięte drzewa, jeśli przywróci się normalny stan ochrony prawnej - odrosną za kilkadziesiąt (niechby nawet sto kilkadziesiąt lat). Zniszczonego zabytku (archeologicznego) nic nie przywróci.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 09:16:14:

    "Z całego kraju do prezydenta Dudy płyną apele, by nie podpisywał nowelizacji prawa ochrony środowiska"
    Mówił dziad do obrazu... :(
    wyborcza.pl/7,75398,21700768,ekologiczna-kielbasa-wyborcza-pieniadze-na-ochrone-srodowiska.html#BoxGWImg

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 09:19:45:

    Tzn. wycięte nie odrosną. Inne urosną w tych samych miejscach.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 09:42:55:

    Jak Bóg chce kogoś pokarać, to mu rozum odbiera:
    wiadomosci.wp.pl/rzad-zamawia-40-limuzyn-a-to-nie-koniec-gigantyczny-przetarg-6115826815571585a

    paradox,
    Solidaryzuję się z archeologami i całkowicie się z Tobą zgadzam.

    juli,
    Zawsze będzie im pieniędzy (i władzy) za mało.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 10:08:28:

    Znakomity pomysł (podziękowania dla sponsora) :)
    natemat.pl/206841,w-poszukiwaniu-zleceniodawcy-plakatu-z-haslem-wyborco-pis-nie-jest-ci-wstyd

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 10:30:26:

    Streżyńska - człowiek Gowina. Czego nie zrobią, to będzie źle.
    wyborcza.pl/7,75398,21701560,jaroslaw-kaczynski-o-annie-strezynskiej-siedzi-okrakiem-na.html

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 11:44:12:

    Dzień dobry,
    We Francji narasta ruch, m.in. na Facebooku "Ni Macron ni Le Pen", młodzież pod nim pisze "Revolution". Dużo tego widzę. Nauczyciele i wykładowcy akademiccy (czyli ichnie lewaki) z kolei podczepiają się pod "Grand rassemblement contre le FN". Niektórzy z nich, przed 1-szą turą wyśmiewali plastikowego (wg nich) Macrona, głosując na Melenchona (który dla mnie jest bardziej nieznośny niż oswojona Maryśka, ale może mniej niebezpieczny). Mój syn, który jest, niestety, centroprawicowy, ale wściekle antypis, twierdzi, że Fillon, mimo oszustw (oni wszyscy kręcą, mamo) w drugiej turze byłby najmniej kontrowersyjny i odebrałby głosy Le Pen. No cóż, będąc Francuzką byłabym w wielkiej kropce, ale w drugiej turze głosowałabym przeciw Maryśce.

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 11:46:28:

    Jael, witamy na Fejsie, jest też bardzo ożywcza Kryklu (to fejs nam ją zdmuchnął).
    Ja właściwie mogłabym podać tu moje imię i nazwisko, bo sami swoi, tylko pytanie, ile innych osób nas czyta.

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 15:15:44:

    www.rp.pl/Rozmowy-czwartkowe/304269880-Witold-Waszczykowski-Jacek-Saryusz-Wolski-mnie-nie-zastapi.html#ap-1

    Tak pogróżka pozbawia resztek iluzji. Cała nadzieja w ich histerycznej nagłości działań.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 15:59:38:

    > tedj 5 minut temu Oceniono 1 raz 1
    "Od 2014 r. Nauta wchodzi w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA."
    "13 kwietnia 2016 Odwołano cały zarząd Stoczni Remontowej Nauta w Gdyni. Stanowiska stracili Krzysztof Juchniewicz, prezes zarządu oraz dwaj wiceprezesi - Adam Potrykus i Paweł Matwiejko-Demusiak.
    Decyzję o zmianie składu zarządu Stoczni Remontowej Nauta podjęła Rada Nadzorcza spółki. 12 kwietnia 2016 roku. Stanowisko prezesa zarządu stoczni objął Sławomir Latos, członkiem zarządu został Jerzy Konieczny."
    biznes.trojmiasto.pl/Zarzad-stoczni-Nauta-odwolany-n100678.html#tri <

    Skutki nie kazały na siebie długo czekać:
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21705339,norweski-statek-tonie-w-gdynskiej-stoczni-nie-ma-szans-na-jego.html#MT2

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 16:23:43:

    To lepsze niż kabaret! Parlamentarzysta nie może być kawalerem, musi być mężem. A co z Kaczyńskim? Prezes zostanie, bo jest mężem..... stanu!!!

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21703961,sejm-nie-dla-zdrajcow-malzenskich-i-kawalerow-ale-byla-zona.html#Czolka3Img

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 16:33:04:

    Jeśli ktoś jeszcze nie wie, na co przekazać 1% podatku:
    wyborcza.pl/7,75968,21702371,pis-nie-odpuszcza-organizacjom-pozarzadowym-przekazmy-im-1.html#BoxGWImg

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 17:03:31:

    aaanemarie
    dlaczego NIESTETY centroprawicowy? :-) :-) :-)
    nie wyobrazam sobie zdrowszych pogladow... i bardziej szanujacych wolnosc jednostki
    (oczywiscie z poprawka na to co Stagiryta napisal juz ponad 23 wieki temu - najpierw zdefiniujmy slowa, ktorych uzywamy w dyskusji)

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 17:16:22:

    Robert, ja sobie wyobrażam = centrolewicowe :)
    Natomiast na moją latorośl wpłynęły bardzo studia prawnicze, stał się bardzo przywiązany do pojęcia własności i respektowanie tradycji a także wolności jednostki, wolności słowa i odpowiedzialności za nie. > idol polityk> senator John McCain. Ja w jego wieku (25 tego lata) nie byłam tak pryncypialna

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 17:19:38:

    aha dla jasnosci - nie uwazam Fillona za centroprawicowego - on jest prawicowy, konserwatywny jesli wolisz (i to tez nie jest obelga w moich ustach - bo to nie ma nic wspolnego z polska tzw "prawica"

    Macron natomiast jest centrolewicowy - i to tez nie jest obelga. Nie do konca sie zgadzam (w Fillonem zreszta tez nie ale w innych kwestiach - bo ja wlasnie jestem centroprawicowy :-) ) ale dogadac sie z Macronem spokojnie bym mogl

    I dlatego nawiasem mowiac musi bardzo uwazac na to co juz wskazywalem - nowa (bardzo inteligentna) ofensywe Kremla ktory probuje wepchnac go na prawice (do "bankierow") zeby zniechecic "durna lewice" bo to do niej jest adresowane do pojscia na wybory...

    To jest jednak pewnie paradoks a ja uwielbiam paradoksy ... na Chiraca lewica gremialnie zaglosowala (w obronie Republiki - i slusznie) na centrolewicowego Macrona... najwyrazniej sie zastanawia....

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 17:30:26:

    Tak, właśnie o tym mówiłam, o zawołaniach do protestów na Placu Bastylii: Macron = bankier. Nabiera się też na to córka mojej przyjaciółki wrzucając posty dyskredytujące Macrona. Sama jest żoną faceta z Jamajki (na złość matce), który jest dość "świeży" we Francji. Poplątanie.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 17:36:02:

    Ok rozumiem w pelni:-)

    "stał się bardzo przywiązany do pojęcia własności i respektowanie tradycji a także wolności jednostki, wolności słowa i odpowiedzialności za nie"

    definicje ma prawidlowa :-) ale rozumiem Twoja troske - moze ciut za wczesnie
    ja w jego wieku wlasnie zachlystywalem sie niewiarygodna wolnoscia (w 1966 na zywca zostalem przeniesiony od Gomulki do USA przelomu beatnikow i hippie...) ale wlasnie dlatego szybko zrozumialem ze nawet MOJ JEDYNY BOG - WOLNOSC nie jest doskonaly i moze zmierzac do samodestrukcji... (poza tym to byla rownoczesnie tez Ameryka rasizmu i KKK - co tez bylo nowe dla mnie) - i tu prawo walczac z tym musialow wspierac wolnosc ograniczajac wolnosc...

    Wiesz ze utknalem w tym co chcialem napisac o "wolnosci w Ameryce"... wciaz to pisze, wciaz usuwam i zmieniam cale fragmenty...

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 17:45:10:

    poza tym Wolnosc ma jeszcze jednego wroga poza samym soba - Rownosc
    i to jest problem jaki mam z szeroko pojeta Lewica...

    oczywiscie nie pisze nawet o tak banalnych wrogach jak jakies tam Dyktatury.. to sie wciaga nosem... i dopoki jakas "genetyka" albo "sztuczna inteligencja" nie zmieni samej natury czlowieczenstwa to zadne dyktatury nie sa powaznym wrogiem Wolnosci... Rownosc wszakze jest...

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 17:52:49:

    Tak, z równością jest problem. Myślę o tym jeżdżąc środkami komunikacji miejskiej (i wiejskiej) i słuchając głosu ludu. Wtedy mam też niejaki problem z braterstwem :)

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 18:07:15:

    tak...
    chociaz przyznaje (w kontekscie braterstwa), ze wciaz podziwiam roznych streetworkerow, misjonarzy, reporterow wojennych itp...



  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 18:12:12:

    ide spac juz polnoc...
    ale jeszcze walne Afryke 5

    Trudno pisac obiektywnie w stanie totalnej wscieklosci, a wlasnie do takiego stanu doprowadzily mnie uslugi DHL swiatowej firmy przesylowej. Paczka na ktora czekam szla 3 dni z Polski a potem zalegla na cle na lotnisku w Entebe (Uganda). Oczywiscie nikt z firmy DHL nie raczyl mnie powiadomic o tym ze trzeba cos dodatkowo oplacic i niewiadomo czy da sie cos zrobic dzisiaj. Tyle ze jutro rano wyjezdzam. Przeprowadzone rozmowy przypominaja czesto te z czasow PRL i tylko ci z odbiorcow moich raportow ktorzy te czasy pamietaja wiedza o co chodzi. Klient jest na przegranej pozycji i jak w filmie Barei ja tu jestem kierownikiem tej szatni i co mi pan zrobi.

    Pozatem skoro o uslugach - jest jedna rzecz ktorej tutaj sie nie potrafi, a mianowicie przyznanie sie ze sie czegos nie wie. Zapytany taksowkarz oczywiscie wie doskonale gdzie jest dana restauracja po czym zawozi w jakiekolwiek miejsce twierdzac ze to napewno gdzies tu. I oczywiscie oburza sie ze klient nie placi.

    No dobra wscieklosc na DHL spowodowala ze zaczalem od aspektow negatywnych, pdczas gdy mialem zamiar zaczac od tego ze Kampala jest super miastem. Nie jest to miasto piekne jak Kigali, ale nazwal bym je przyjaznym i sympatycznym. Przyjaznym bo ma wszystko co potrzeba lacznie z teatrami, bo mozna chodzic dosc bezpiecznie nawet w nocy i nawet jak sie jest Muzungu. Bezpieczenstwo wogole jest dosyc mocna strona Ugandy, co pewnie w duzej mierze wynika z obecnosci wszedzie policji i chroniarzy (tez w mundurach i tez z kalachami). Moze to komus przeszkadzac, mnie jednak widok munduru i kalacha niespecjalnie przeszkadza zwlaszcza w porownaniu z widokiem bandy dresiarzy w polaczeniu z niemoznoscia dodzwonienia sie na 997

    Trudno sie wypowiadac na temat Ugandy znajac niemal jedynie stolice i to tez dosc powierzchownie. Mozna sie jednak wysilic na pewne porownania. Z dalekiej Polski wszystkie kraje regionu wydawaly mi sie takie same tutaj widac ze roznia sie i pod wzgledem tego jak wygladaja i jacy sa ludzie. Kampala w wielu miejscach jest dosc zadbana. Nie ma tej czystosci jaka rzuca sie w oczach w Ruandzie tam nawet slamsy sa wysprzatane. Jednak centrum jest calkiem sympatyczne, a i czesc dzielnic niecentralnych, ze szczegolnym uwzglednieniem Kokolo polozonej na wzgorzu, z panorama na miasto przepieknej dzielnicy willowej, w ktorej jednak ceny sa zaporowe. Jest mase restauracji i kawiarni, w ktorych spokojnie mozna jesc nie obawiajac sie specjalnie o zdrowie. Oczywiscie jak sie ma europejska pensje. Bo ceny w nich sa zblizone do Polskich a np. Sprzataczka w dobrym hotelu zarabia ok 60 dolarow

    Oczywiscie oprocz tych dzielnic sa tez inne. Te biedne po najbiedniejszych nie chodzilem, lecz widac je w drodze miedzy Kamoala a lotniskiem w Entebe. Mialem natomiast okazje wybrac sie na zakupy do lokalnej dzielnicy handlowej. Nie tej z galeriami nie rozniacymi sie niczym od warszawskich czy krakowskich, tylko takiej tradycyjnej. Cala dzielnica to jeden wielki bazar najbardziej przypominajacy morwisko z tlumem ludzi mrowiacych sie wokol stoisk, wnek, rozlozonych na ziemi kocow z roznosciami na sprzedaz, z przeciskajacymi sie w tym wszystkim samochodami i motocyklami. Te tysiace ludzi sprzedaja, kupuja, oferuja przerozne uslugi, jak ekspresowe naprawy krawieckie przy uzyciu przedpotopowych maszyn. To powierzchnia mrowiska wnetrze jest jeszcze ciekawsze, bo sklada sie z labiryntow schodow i korytarzy w budynkach z wieloma wyjsciami, lecz rowniez slepymi wnekami, rownie gesto zabudowanymi straganami, sklepikami czy poprostu niezamykanymi wnekami. Te wneki oblepiajace budynki rowniez z zewnatrz z daleka przypominaja ptasie gniazda czy dziuple.

    Podobnie jak Ruanda, Uganda stara sie walczyc z korupcja. Moze nie az z takim efektem ale jednak jak na ten region swiata podobno dosc skutecznie . Tak przynajmniej twierdzil jeden z rozmowcow.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 18:17:09:

    Afryka 5 cd (k.. twoja matryca, nie jestem automatem spamujacym durny bloxie :-) )

    Podobno korupcje niemal zwalczono w wsrod celnikow (moze by to zrobic tez w Polsce?) poprzez oddelegowanie funkcjonariuszy roznych sluzb, ktorzy sie nawzajem pilnuja Ale rozmowca rowniez twierdzil, ze wypleniono korupcje w duzej mierze wsrod policjantow mundurowych, miedzy innymi poprzez czeste zmiany miejsc pelnienia sluzby w calym kraju. Tu jednak mam rozne relacje, bo pewien kierowca zapewnial mnie ze policjanci lapowki biora nagminnie, ale pracuja dobrze. Dziwilbym sie gdyby nie brali. Jeden z najgorszych slamsow jakie widzialem w Kampali to mieszkania policyjne o ile tak mozna nazwac mini osielde blaszanych budek.

    Oczywiscie walka z korupcja nie dotyczy najwyzszych szczeblow wladzy.

    A skoro juz mowa o wladzy podobnie jak Ruanda, Uganda jest dyktatura. Ale dosyc oswiecona zwlaszcza w prownaniu do czasow jednego z najstraszniejszych dyktatorow nowoczesnej Afryki Idi AMina, ktory przez wiele lat terroryzowal Ugande. W Ugandzie dyktatura jest jednak znacznie mniej restrykcyjna niz w Ruandzie. W Ruandzie co 10 dom na kazdym osiedlu pelni funkcje inwigilacyjna. Jakikolwiek artykul w prasie krytykujacy prezydenta Kagame jest raczej niemozliwy. Prezydent, ktorego ugrupowanie odsunelo zbrojnie od wladzy osoby odpowiedzialne za ludobojstwo Tutsi w 94 roku z jednej strony slusznie stara sie zapobiec powrotowi ekstremistow, z drugiej strony czesto uzywa retoryki antyludobujczej do obrony wlasnych niecnych postepkow. W efekcie jakakolwiek krytyka to wspieranie ideologii ludobojczej, albo negacjonizm. Czyli typowe wykorzystanie ofiar jako argumentu w dyskusji politycznej.

    Dlatego tez w Ruandzie nie mowi sie o innym ludobojstwie tym w 96 roku kiedy to wojska Ruandy scigajace zbrodniarzy z roku 94 wymordowaly 200 tysiecy Hutu we Wschodnim Kongu. Bo to sie nie wpisuje w konwencje o ktorej wszyscy wiedza na calym swiecie. Zwlaszcza ze jestesmy tak skonstruowani, ze bardzo zle sie czujemy nie mogac miec jasno okreslonej grupy zlych I dobrych.

    W Ugandzie niewatpliwie panuje dyktatura. NIemniej opozycja ma przedstawicieli w parlamencie i dziala. Choc wlasnie toczy sie debata na temat nieformalnej grupy cywili napadajacych i bijacych dzialaczy opozycji. Ci cywile jakos dziwnie w innych okolicznosciach nosza mundury. Czyli cos jak nasi nieznani sprawcy z lat siedemdziesiatych czy osiemdziesiatych. Tyle ze tutaj pisze o nich wydawana oficjalnie prasa. Co wiecej dziennikarze ich tropia i umieszczaja w gazetach ich zdjecia, zadajac wszczecia sledztwa. Prasa publikuje tez bardzo krytyczne artykuly pod adresem rzadzacych, a nawet przesmiewcze np. zdjecie prezydenta Museveniego spiacego w czasie obrad parlamentu.

    Wogole warto poczytac lokalna prase czy nawet bilbordy. Ksieza i wladze panstwowe walcza z czarami. I nie chodzi o posadzanie ludzi o czary -co tez sie zdarza w tej czesci swiata lecz o znachorow powodujacych straszne skutki u swoich pacjentow i ludzi skladajacych ofiary z dzieci w ramach praktyk czarowniczych. W jednej z ostatnich gazet opis aresztowania dziadkow, ktorzy wlasnie zabili w ten sposob swoja wnuczke. Nasuwa sie refleksja czy wszystkie osoby sadzone w dawnej Europie za tego typu praktyki rzeczywiscie byly niewinne? Pewnie czesc z nich nie. Choc pewnie wiekszosc tak. W tym samym dniu dowiaduje sie ze w Ugandzie przeprowadzono juz 6 operacji na otwartym sercu. Sukces ? Niewatpliwie.

    No i jeszcze dwa slowa o Ugandyjczykach w wiekszosci sa bardzo sympatyczni i pomocni (zwlaszcza jesli pomoc nie nalezy do ich obowiazkow). I duzo sie usmiechaja. Nawet jak nosza mundur co nie jest takie czeste w wielu krajach. Jest to niechybnie miasto i kraj do ktorego chetnie bym wrocil zwlaszcza z mozliwoscia zwiedzania a nie pracy.

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 20:26:35:

    Dzięki Robercie, arcyciekawe. Warto by z tego zrobić osobne reportaże na naszym blogu.

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 22:23:46:

    Halo Juli, fejsbuk? :)

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 23:08:46:

    Anne, jeśli wszyscy przeniosą swą aktywność na fejsbuka, to kociarnia zemrze.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 23:20:25:

    Yvo, ja zostaję :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 23:30:35:

    Jezus - poligamista mimo woli ;)
    weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,19990043,mam-najlepszego-ziecia-na-swiecie-mowi-ojciec-jednej-z-229.html#Czolka3Img

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 23:31:03:

    Juli,
    Gwardia umiera, ale się nie poddaje :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/27 23:34:16:

    Mam coraz większą sympatię do Macrona :)
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21716469,wygral-i-ture-wyborow-we-francji-teraz-ostro-krytykuje-polske.html#MT

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 00:09:41:

    @Rzeszowskie Autobusy

    Dołączam się do życzeń rychłego powrotu busików. Kiedyś wspominałem, że bardzo mi leżą na sercu zapomniane linie kolejowe, ale PKSy darzę miłością równie szaloną. Zresztą ubóstwiam wszystkie możliwe środki zbiorowego transportu - od trolejbusów przez tramwaje aż po sterowce. Tylko jakoś za samolotami nie przepadam - mają zero romantyzmu ;)

    @Streżyńska

    Co Ona robi w PiSie? To samo co Morawiecki. Po prostu jest fanatyczką. Oni sobie ubzdurali, że zrobią z Polski taki Tajwan (zaraz Robert rozjedzie moje porównania walcem faktów :-) czy Koreę Południową. Widzą siebie w roli Czang-Kaj-szeków patronujących wizjonerskiej rewolucji przemysłowej i technologicznej. Darmowe zboże dla ludu kłóci się z tym wzniosłym wizerunkiem, który rzeźbią w swoich główkach i czasem para irytacji wydobędzie się z otworu gębowego....

    @Paradoxie

    Wybaczam, bo masz absolutną rację :-)
    "Przykładów można mnożyć aż nadto. Włącznie z sytuacją na terenach bliskich WKM."
    Pewnie, że można :P Oto poniżej urocza rezydęcja hrabiny Arciszewskiej de Mielewczyk - wyjątkowo pyskatej pisowskiej jędzy. Urocze te ruiny pierwszej gdańskiej zajezdni tramwajowej (rok 1873) zdobią krajobraz przy głównej arterii Trójmiasta - ul. Grunwaldziej, tuż przy cudnym parku Oliwskim:

    static1.s-trojmiasto.pl/zdj/c/n/9/1573/620x0/1573202-Stan-budynkow-jest-oplakany-Ale-nie-ma-mowy-o-wykresleniu-ich-z-rejestru.jpg

    To taki oczywiście najbardziej eksponowany przypadek, bo faktycznie można mnożyć. Ale nie byłbym sobą, gdym jednak czegoś w obronie PO nie wypowiedział ;) Oto nowe oblicze dopiero co odrestaurowanej Bramy Nizinnej (wielkie brawa dla radnej Magdy Olek ;)
    static2.s-trojmiasto.pl/zdj/c/n/9/1724/620x0/1724583-Brama-Nizinna-przed-rozpoczeciem-kapitalnego-remontu-oraz-po-jego-zakonczeniu.jpg

    @Anne, Robert
    Młodzież we Francji widać nierozumna, czyli taka jaka winna być w tym wieku zdaniem Bismarcka (a On wiedział co dobre, bo miał pałac w cudnej leśnej głuszy w Warcinie koło mojego Słupska :-) Natomiast ja i synek jesteśmy skrzywieni, bo mamy poglądy "centroprawicowe" (a ja nawet turbo-prawicowe, bo monarchistyczno-arystokratyczne xD. W ogóle bardzo celne uwagi co do definicji "lewicy" i "prawicy". Już spory czas temu doszedłem do wniosku, że brak jednoznacznego zdefiniowania tych pojęć sieje zamęt w umysłach. I tak często niektórym w rachunkach wychodzi, że PiS to "lewica" bo jest "socjalny". Ja zaś w moich "rozmyślaniach" doszedłem do wniosku, że kluczem do definiowania lewicy i prawicy jest właśnie kryterium równości, czyli to kryterium, w oparciu o które ukuto oba pojęcia w czasach Rewolucji. Prawica broniła wówczas monarchii i piramidy feudalnej. Lewica dążyła zaś do maksymalnego zrównania "obywateli". I moim zdaniem pojęcie równości wciąż powinno pozostawać takim punktem odniesienia przy klasyfikowaniu różnych formacji politycznych. Idealna (czyli pozorna) równość szarych mundurków, którą Robert zna ze starego Pekinu jest tak samo patologiczna jak społeczeństwo zamkniętych kast, bo każdy z tych skrajnych systemów odbiera właśnie człowiekowi WOLNOŚĆ. Idealnego centrum między tymi skrajnościami zapewne nie da się znaleźć, ale można do niego się zbliżać niczym ciąg liczbowy dążący do zera ;)

    Dobra, Afrykę jednak przeczytam w sobotę - jednego wieczoru nie starczy.... :-)

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 00:13:35:

    @ju-li

    Spokojnie, kociarnia zemrzeć nie musi - tu jest jednak o wiele bardziej kameralna atmosfera niż na fejsie. W ogóle ja jestem żywym przykładem na to, że od fejsa można się nie uzależnić - czasem wchodzę tam tylko na chwilę raz na 3 dni. Natomiast Anne, Yvo, czy Kry-klu spędzają czasu dużo na fejsie, ale tego czasu nie marnują, tylko zamieniają swoje profile w prawdziwe dzieła sztuki ;)

    DObranoc!

  • andsol-br napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 01:15:01:

    ju-li1, widzę, że w trzech diecezjach biskupi nie wyrobili planu i nie dostarczyli oblubienic. Smutne, takie olewanie powinności. Nie dość, że podatków nie płacą, to i z trybutami zalegają.

    Robercie, jak jest fajnie to siedzę cicho, bo o czym mówić, ale to niesprawiedliwe. Postanowiłem więc oddać Robertowi co Robertskie (czy raczej od jego znajomego), te afrykańskie migawki są wyśmienite. Ów kawałek świata tak szybko się zmienia, że człowiek nie zauważa, że stoi na przystanku Sienkiewicz, gdzieś między pustynią a puszczą.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 02:06:12:

    Juli
    Ja juz tez FB uczyc sie nie zamierzam :-)

    KWT
    Morawieckiego i Strezynska w kontekscie Tajwanu musze jeszcze przemyslec :-)... ale gdyby do tego zmierzali to efekt ostateczny nie bylby zly... tylko ze PIS to glownie zbieranina paranoikow (i to niezbyt rozumiejacych funkcjonowanie gospodarki, prawa i panstwa)

    Andsol
    Mnie tez sie podobaja dlatego zamieszczam - zaznaczalem ze nie jestem autorem i ze to sprzed tak 5 lat...

    Musze uciekac z wnuczka do przedszkola :-)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 10:21:41:

    Sukces Ruchu Narodowego i Młodzieży Wszechpolskiej (osiągnięty na zlecenie Moskwy):
    wiadomosci.wp.pl/ponad-100-polskich-pomnikow-moze-zostac-zdelegalizowanych-to-konsekwencja-demontazu-pomnika-upamietniajacego-upa-6116614774036097a

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 11:06:12:

    :)))))
    wyborcza.pl/andrzejrysuje/178567213/Andrzej+Rysuje+Wacek/p

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 11:28:18:

    Parę dni temu pojawił się apel o umieszczenie afrykańskich migawek w jednym kawałku. Skoro są jakieś techniczne problemy z - że się tak wyrażę - wsadzeniem ich pod Roberta, to może ktoś inny przyjąłby je pod swoje skrzydła? Robert z pewnością się nie obrazi, zresztą już we wstępie oficjalnie i bohatersko zrzekł się ojcostwa:)

    Jergu, może ze mnie gapa, ale nie znalazłam wyjaśnienia, czym jest piotrowa mikstura. Dajesz koło niej gwiazdkę, a pod Utworem brak przypisu...

    Piesie, dopiero rysunek Andrzeja uświadomił mi, że ten Berczyński to Wacek. A wydawało się, że facet w swej śmieszności nie może już posunąć się dalej:)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 11:35:03:

    yvo,
    Tak mu wlaśnie na chrzcie dali. Lista imion nienadających się do użytku jest coraz dłuższa ;)

    Ciekawe, co ich tak wystraszyło? Sondaże?
    natemat.pl/206989,postawa-niechrzescijanska-jest-egoizm-narodowy-i-nacjonalizm-episkopat-ostro-o-uderza-w-prawdziwych-polakow

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 14:36:57:

    Yvo, "piotrowa mikstura" była tu polecana przez naszego PanPiotra, ale niestety nie mogę się dogrzebać w gąszczu komentarzy do tego właśnie wpisu. Jeśli Autor łaskawie przypomni skład - natychmiast umieszczę przypis.

    Chętnie przyjąłbym pod swoje skrzydła cykl afrykański, jednak w jakiej formie? Samo przeniesienie nie jest problemem, tylko zgoda właściwego autora na publikację na blogu i ew. przeredagowanie tekstu, dodanie ogonków itp. Robert musiałby wyrazić swoją opinię na ten temat.

    KWT, 2017/04/28 00:13:35, napisał:
    "Natomiast Anne, Yvo, czy Kry-klu spędzają czasu dużo na fejsie, ale tego czasu nie marnują, tylko zamieniają swoje profile w prawdziwe dzieła sztuki ;) "
    To prawda Yvo, że jesteś na fejsie?

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 14:55:26:

    Nie mam kontaktu z autorem tekstu. Moze moj syn wciaz ma, nie wiem moge sprawdzic. Ale z drugiej strony czy warto az tak z tym kombinowac?. Zamieszczam w sumie dla Was do przeczytania bo wydaje mi sie ze ciekawe. Jest jeszcze 6 czesci (jedna zamieszcze dzisiaj) i to wszystko. Kto chce moze sobie calosc skopiowac i zapisac gdzies na dysku.

    Apropo Wacka... o ile pamietam to ta cala (pod)Komisja troche juz kosztowala...
    A jednoczesnie prokuratura wciaz nie moze odczepic sie od prezydenta Gdanska z powodu strasznej niegospodarnosci i wylozenia 11 tys zlotych z budzetu miasta na dofinansowanie imprezy z okazji rocznych powstania Trybunalu Konstytucyjnego... jesli mnie pamiec nie myli to chodzilo o dofinansowanie uroczystej kolacji dla uczestnikow w strasznej kwocie 100 zl (circa 30 USD) na osobe...

    To dosc pisowskie... banda malych msciwych psychopatow

    A to jeszcze bardziej pisowskie (ale duzo mnie smieszne) wlasnie przed chwila przeczytalem...

    bydgoszcz.wyborcza.pl/bydgoszcz/7,48722,21704209,ja-karolina-piasecka-bede-do-uslug-meza-dyktowal-ja-pisalam.html


  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 15:08:00:

    Afryka 6

    Kongo to najbardziej goscinne panstwo swiata. Na moje urodziny we
    wszystkich miastach odbyly sie uroczystosci, wlaczajac w to parade w
    Kinszasie z udzialem prezydenta Kabili i gosci z calego swiata. To
    milo z ich strony.

    A tak na powaznie. Dzisiaj obchodzono 50 rocznice niepodleglosci. I az
    sie cisnie na klawiature dosyc niemile spostrzezenie ze uroczyscie
    obchodzono dzien w ktorym : przestano remontowac drogi, zrezygnowano z
    powszechnej, bezplatnej opieki medycznej i szkolnictwa, przestano dbac
    o rozwoj kraju na rzecz napychania sobie kieszeni i powszechnego
    rabunku dobr narodowych przez wszystkich, ktorym pozwala na to
    zajmowane stanowisko, czy zrezygnowano z realnego wymiaru
    sprawiedliwosci i bezpieczenstwa obywateli.

    Brzmi zlosliwie? Moze. Ale warto sie nad tym zastanowic. Z drugiej
    strony jezdzac dzisiaj po Gomie odczuwalem tez pewne zrozumienia dla
    tych ludzi, ktorzy poubierani w koszulki z nadrukami specjalnie na te
    okazje, cieszyli sie z rocznicy. Bo z drugiej strony z czego ludzie
    sie tu moga cieszyc? Moze ten dzien fikcyjnej jednosci narodowej
    pozwolil niektorym na chwile zapomniec o tym ze dookola od lat trwa
    wojna domowa gdzie wszyscy morduja wszystkich. Wszyscy to nie znaczy
    oczywiscie kazda jednostka. I mysle ze warto rozroznic pomiedzy
    analizowaniem spoleczenstw i jednostek. Jednostki jak w kazdym
    spoleczenstwie sa i uczciwe i nieuczciwe, madre i glupie.
    Spoleczenstwo jest niestety calkowicie zdemoralizowane i rozlozone na
    czynniki pierwsze.

    Rozmawiajac wczoraj z pewna Kongijka dowiedzialem sie ze mieszka z
    rodzina w Giseni tuz za granica Runady. Wyjasnila, ze tam jest
    bezpiecznie a tu wieczorem strach przejsc ulica. Rzeczywiscie w
    Ruandzie jest zupelnie inny swiat. Nie smialem zapytac czy cieszy sie
    z rocznicy niepodleglosci. Czasem jak patrze na te radosc, to
    przypomina mi sie kawal o owsikach dosyc popularny w Polsce stanu
    wojennego. Dwa zwirzatka ojciec i syn, znalazly sie przypadkowo poza
    organizmem zywiciela. Syn pyta taty o gory, slonce, trawe, niebo,
    kwiatki. Na koncu zadaje pytanie jesli tu jest tak pieknie, to czemu
    my mieszkamy tam? Ojciec odpowiada: bo tam jest nasza ojczyzna.

    Analogie to tego co znajome sa najbardziej nosne wiec nieraz staram
    sie porownywac mozliwe odczucia Kongijczykow do wlasnych odczuc w
    roznych sytuacjach. Kiedy np. Na parkngu autostradowym w Niemczech
    widze watachy polskich zlodziei, albo kiedy ogladam bandy dresiarzy w
    roznych dzielnicach. Pomimo obrzydzenia powodowanego czescia moich
    rodakow i checia zeby wreszcie ktos ich wzial za morde raczej wole
    zeby ten ktos nie byl obcy. I nie niweczy to moich odczuc
    patriotycznych. Byc moze cos w tym jest i tutaj, choc proporcje
    degradacji sa nieporownywalne.

    Nalezy jeszcze dodac, ze wiekszosc tych osob nie zna innego zycia. A
    Ci ktorzy gdzies jezdza? Byc moze czesc podobnie jak nasi zlodzieje na
    zachodzie wracaja i opowiadaja o glupich Niemcach czy Belgach ktorzy
    sie daja naciac. A czesc prawdopodobnie widzi przepasc w rozwoju
    kraju. A wlasciwie niedorozwoju, bo tu sie nic nie rozwija.

    Podczas jednej z rozmow jaka prowadzilem z Kongijczykami na tematy
    miejscowe, rozmowca zaczal swoj wywod od slow: Zdajecie sobie sprawe,
    ze my jestesmy na poziomie rozwoju na jakim Europa byla w
    sredniowieczu. To nie my powiedzielismy, tylko on. Choc uwazam ze
    mial racje. I nie chodzi tylko o biede, o pieniadze. Chodzi o cale
    spoleczenstwo z problemami charakterystycznymi w najlepszym razie
    dla okresu rozbicia dzielnicowego, wiara w czary, miedzyplemiennymi
    aliansami i ich zmiennoscia przypominajaca dynamike znana nam z
    podrecznikow historii. A pieniadze i technika maja tu znaczenie
    drugorzedne.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 15:13:39:

    Afryka 6 part 2

    Ta srednioweicznosc kontrastuje np z poziomem prac naukowych czy
    analitycznych autorstwa Kongijczykow, ktorych wysoka jakosc i
    przejrzystosc zaskakuje. Znow nalezy rozroznic miedzy spoleczenstwem a
    jednostka. Na korzysc tej drugiej. Taka jednostka jak np pewien
    profesor z Berlina, ktorego spotkalem pare dni temu w jego rodzinnym
    miescie Bukavu. Profesor zreszta calkiem niezle radzil sobie z ...
    jezykiem polskim, gdyz jakis czas pracowal we Wroclawiu jako inzynier
    jakiejs francuskiej firmy.

    Oddzielenie analizy spoleczenstwa od postrzegania jednostek, czy rasy
    jest chyba niezbedne zeby nie wpasc w falszujaca rzczywistosc
    skrajnosc. Bo mozna jak niektorzy politycznie poprawni aktywisci
    udowadniac ze wszystkie spoleczenstwa sa na tym samym poziomie rozwoju
    i ze drewniana maska zrobiona jest z takim samym kunsztem jak Krzywa
    Wierza, czy piramidy. Tylko po co, skoro jest to ewidentna bzdura.
    Taka tendencja jednak istnieje i mozna ja rowniez bylo zaobserwowac w
    Polsce w pracach histroycznych majacych udowadniac, ze panstwo Mieszka
    bylo rozwiniete tak samo jak cesarstwo Ottona. Na szczescie nam juz
    przeszlo co pewnie pokazuje ze jako narod mamy coraz mniej kompleksow.
    Ze polskie profesjonalne malarstwo zaczelo sie praktycznie w XIX
    wieku? Prawda. No i co z tego. Czy mam udawac ze tak nie jest? Czy
    czuc sie gorszy od Wlocha?
    Z drugiej strony latwo wpasc w druga skrajnosc. No bo czy przecietny
    Wloch jest ode mnie lepszy dlatego ze on mial Giotta czy Da Vinci a ja
    anonimowych malarzy trumiennych? Tez bzdura. I czy ja moge czuc sie
    wazniejszy od Kongijczyka bo Szopen mowil po polsku? Czy ja mu
    pomoglem w komponowaniu? Rownie dobrze moglbym byc dumny bo Einstein
    mial takiego kota jak ja, a Mozart taka sama alergie...

    Rocznica nastraja do zadawania pytan. Na przyklad o poczucie
    wspolnoty narodowej. Jaka ona jest? Bo jakas sie ponoc wylsztalcila.
    Czy mieszkaniec wioski z Polnocnego Kivu czuje ze jest tej samej
    narodowosci co mieszkajacy 2000 kilometrow od niego mieszkaniec wioski
    w powiedzmy Katandze?

    Jednym z nagorszych byc moze spadkow kolonializmu sa sztuczne granice.
    Wezmy przyklad okolicy jeziora Alberta. Po stronie Kongijskiej mieszka
    lud Nande, ktorego stolica jest Butembo. To dobrze zorganizowa, dosc
    hermetyczna spolecznosc. Maja opinie najleszych przedsiebiorcow. Po
    stronie ugandyjskiej mieszka lud mowiacy tym samym jezykiem (Kinande).
    Jedni i drudzy uwazaja sie za ten sam narod. Tylko jedni maja
    oficjalna stolice w Kampali a drudzy w Kinszasie. Kinszasie oddalonej
    o tysiace kilometrow, do ktorej nie prowadzi zadna droga. Nota bene na
    starych kolonialnych mapach cale jezioro Alberta znajduje sie w
    brytyjskiej Ugandzie a nie w belgijskim Kongo. Tylko potem
    postanowiono sie powymieniac fragmentami terrytorium nie zwracajac
    uwagi na to kto gdzie mieszka. No a potem przyszla niepodleglosc, w
    zastanych kolonialnych granicach.

    Nazwa Kongo pochodzi od krolestwa Konga, ktore utracilo niepodleglosc
    mniej wiecej wtedy co my. Tyle . ze obejmowalo ono zachodni nadmorski
    pas obecnego DRK, dzisiejsze Kongo Brazaville i czesc dzisiejszej
    Angoli. NA zachodnim cyplu kraju nadal mowi sie jezykiem Kikongo ktory
    uzywano w krolestwie. Bodajze juz w XVI wieku pierwszy obywatel
    Krolestwa Konga zostal profesorem uniwersytetu w Lizbonie.

    Na terenie obecnego kraju istnialo wowczas jeszcze jedno niepodlegle
    panstwo Krolestwo Luby. Obejmowalo dzisiejsza Katange i Kassai. Do
    dzisiaj mowi sie tam jezykiem Kiluba.

    Reszta dzisiejszego panstwa to byly luzne wspolnoty plemienne o
    organizacji i rozwoju raczej prehistorycznym i teren polowan na
    niewolnikow z jednej strony dla dwoch wspomnianych krolestw jak i
    Arabow, ktorych przegonili dopiero Belgowie w XIX wieku. Belgowie
    zachowywali sie strasznie mniej wiecej do konca XIX wieku, kiedy to z
    prywatnego folwarku bez zadnej kontroli, Kongo przeksztalcono w
    kolonie.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 15:18:15:

    Afryka 6 part 3
    I nie twierdze ze kolonializm byl dobrym rozwiazaniem. Natomiast
    pozbyto sie go wtedy kiedy lokalna spolecznosc coraz mniej cierpiala a
    coraz bardziej korzystala. Byc moze, gdyby 30. 06. 2010 nie bylo 50
    tylo 20 rocznica uzyskania niepodleglosci, wszystko wygladalo by
    inaczej. A tak... sytuacja praw czlowieka wyglada mniej wiecej tak jak
    w najgorszym okresie XIX wieku. Tyle ze ekonomia tez nie dziala i
    infrastruktura sie nie rozwija.

    Za wszystko co tu sie obecnie dzieje chetnie sie wini kolonializm.
    Moze wystarczy po 50 latach? Jak dlugo jeszcze bedzie sie uzywac
    kolonializmu jako usprawiedliwienia popelnianych zbrodni?

    Rozliczne organizacje, rowniez europejskie chetnie tez winia zachodni
    kapital. Owszem wsrod zachodnich przedsiebiorcow jest wielu takich,
    ktorych najchetniej widzial bym w wiezieniu. Ale to nie oni morduja,
    pala, popelniaja najgorsze zbrodnie, uniemozliwiaja sprzatanie ulic i
    remontowanie drog. I nawet jesli daja lapowki, to nie oni je biora.

    Czasem jeszcze wini sie Mobutu, ktory po zabojstwie Lumumby przez
    Belgow wspolpracujacych z CIA objal dyktatorska wladze na 30 lat w
    Kongu, ktore nazwal Zairem. Tak Mobutu byl tyranem. Nie najgorszym w
    regionie ale wystarczajaco strasznym. Nazwa les hibbous sowy na
    tajna policje pochodzi z jego czasow. Sowy bo przychodzili noca i
    zabierali z domow ludzi, ktorzy juz nigdy nie wracali. Tyle ze jego
    juz dosyc dawno nie ma. Pozatem ten idealizowany przez lewicowych
    intelektualistow Lumumba oficjalnie zapowiadal w swoim programie, ze
    wszystkich politycznych przeciwnikow nalezy wtracic do wiezien. A jego
    zwolennicy podczas krotkiej walki dokonywali maskr. Wiec czy gdyby nie
    bylo Mobutu bylo by lepiej. Czy raczej bylby to afrykanski komunizn w
    stylu etiopskim czyli ludobojstwo polaczone z masowa smiercia z
    glodu?

    Na dzisiejszej paradzie w Kinszasie podobno byly czolgi. I nawet
    amfibie. Te czolgi niedawno zakupiono z Ukrainy za jakies potworne
    miliony dolarow. Dzieki temu Demokratyczna Republika Konga ma
    najwiecej czolgow w regionie. Warto nadmienic, ze defilada jest
    jedynym sposobem ich zagospodarowania. W tutejszych warunkach
    geograficznych mozliwosc wykorzystania bojowego czolgow jest rowna
    zeru. I to wszystko za pieniadze z pomocy miedzynarodowej na reforme
    sektora bezpieczenstwa. W tym samym czasie zolnierze od lat nie
    dostaja pensji, a ich wartosc bojowa jest nizsza niz harcerzy.
    Natomiast dyscyplina przypomina bande kiboli.

    No chyba ze czolgi beda sluzyc jako prezydenckie limuzyny. Bo sa jedym
    pojazdem ktorym mozna sie bezpiecznie poruszac po drogach tutejszej
    jakosci. Znaczy po tych drogach ktore choc w oplakanym stanie jeszcze
    istnieja i nie zarosly po 50 latach nieremontowania.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 15:33:13:

    Bracia mniejsi, ale nie dla sióstr zakonnych
    opole.wyborcza.pl/opole/7,35086,21707140,w-opolu-jest-zakaz-dla-cyrkow-ze-zwierzetami-ale-siostry-zakonne.html#Czolka3Img

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 16:11:58:

    Piątek - i Tomasz Piątek :)

    arthur_dent pół godziny temu
    Z kolejnych publikacji pana Tomasza wyłania się coraz wyraźniej, że Macierewicz jest najzwyczajniej w świecie rosyjskim agentem. Być może także zwykłym świrem, ale bardziej prawdopodobne, że tylko struga wariata dla odwrócenia uwagi.
    wyborcza.pl/7,75968,21727065,prorosyjski-dzialacz-uczy-zolnierzy-u-macierewicza-polskich.html

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 16:21:32:

    Aaa... to ten preparat czosnkowy, pamiętam. Chętnie przeczytałabym opinię Panpiotra na temat petycji dr. Gartnera w sprawie zabrania Trumpowi zabawki z nuklearnymi guziczkami. O ile się nie mylę, wśród amerykańskich sygnatariuszy są też psycholodzy. Cały czas czekam na choćby skromną reakcję polskich shrinków - w końcu Polacy nie gęsi, też swych trumpów mają.
    Jergu, chętnie bym stworzyła jakie dzieło sztuki... Cóż, kiedy bozia nie dała. KWT albo się pomylił (my takie podobne z Anne... wszyscy znajomi mówią o tym u nasz w biurze), albo zastosował inwokację używając mojej ksywki:)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 16:26:18:

    Piątek robi nadzwyczaj pożyteczną robotę. I bardzo solidnie dochodzi do źródeł. Podziwiam go za to.

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 16:38:38:

    Yvo, jak dwie krople deszczu :)
    Piesie,
    Piątek zdziera gardło i pióro a reakcja znikoma.

    Co do onegoż Wacka, to naprawdę pod rządami k... staliśmy się krajem operetkowym. Patetyczny Macier dziękujący Wackowi w jakiejś tv, tenże Wacek po zgarnięciu niezłej kasy za opowiadanie gigantycznych bzdur zwiewa spektakularnie i wszyscy dalej żyjemy, jemy, śpimy jakby nigdy nic. Na różnych portalach rróżnych mediów zadałam pytanie: "Ile w sumie zarobił Wacław B. biorąc pod uwagę, że idiotyczna komisja niedouczonych cwaniaków ciągnęła ok.100 zł/ h z kieszeni podatników?" Żadnej riposty, nikt nie podejmuje tematu. Leciwe chłopaki zz tej komisji zadziałali jak dwaj krawcy z "Nowych szat króla". Wziąć kasę, naściemniać i w nogi. A na forach pod artykułami ludziska dalej piszą o aferach PO i ośmiorniczkach. Głupi ten lud. I mądrzejszy nie będzie.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 17:24:37:

    aaanemarie
    bo osmiorniczek lud nie wybaczy i nie zapomni... osmiorniczka to jest cos niepojetego, tajemniczego no i po prostu z samej definicji musi byc powiazane z jakimis wielkimi machinacjami elit...

    gdyby Sienkiewicz (ten od drugiej Trylogii - Ch.. D... i Kamieni Kupa) powiedzial po prostu "Marek, to wpierdalamy schabowego czy golonke do tego Poloneza ?" to lud nie tylko nie mialby z tym problemu ale wrecz by ich polubil...

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 17:44:10:

    annemarie,
    Trud Piątka i innych nie jest daremny - k. już myśli o zmianach w ordynacji wyborczej ;)
    aszdziennik.pl/119937,zmiana-ordynacji-wyborczej-kaczynski-od-teraz-wybory-bedzie-wygrywac-partia-z-drugim-wynikiem

    robert,
    Uchwyciłeś istotę rzeczy - ośmiorniczki są jak niepokalane poczęcie, ale od diabelskiego krańca spektrum rzeczy nieogarnionych ludzkim umysłem :)))

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 18:45:50:

    Ale przede wszystkim, to gdzie są te drony, co je Morawiecki miał robić?
    wyborcza.pl/7,75398,21738838,drony-na-razie-nie-nadleca-mon-uniewaznia-przetarg.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 19:54:42:

    Rozmowa z Aleksandrem Hallem o wyborach we Francji - zgadzam się z nim, że wszystko wskazuje na wygraną Macrona i z tym, że schody zaczną się dopiero potem:
    wyborcza.pl/10,82983,21738725,macron-czy-le-pen-dla-polski-ktora-jest-na-marginesie-europejskiej.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 21:31:28:

    Entuzjastą Chaveza jest Mélanchon (19,2%):
    natemat.pl/206941,tak-koncza-sie-rzady-populistow-w-wenezueli-wrze-a-w-sieci-juz-szukaja-zwiazkow-z-polska-balcerowicz-brzmi-znajomo

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 21:37:01:

    Piesie,
    Takie mam wrażenie: dla nas ni Macron, ni Marine. Macron na razie utrzyma Unię.

  • jael53 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 22:11:54:

    Szanowni; Poczułam się na FB mniej więcej tak, jakbym się znalazła na strzelnicy w piżamie lub innym dezabilu. A po co tam polazłam? Odpowiedź będzie szczera, acz idiotyczna. Zaprowadziło mnie tam hasło "kopytnik olbrzymi". Google uraczył mnie intrygującą fotografią - nie może to być! czarno-białe kwiaty?! - poszłam za nią, ani patrząc, gdzie, zarejestrowałam się, jak w jakim portalu ogrodniczym ... i niech to diabli. Poniekąd tłumaczy mnie, że świtem i przy niżowej pogodzie miewam myślenie żaby.

    Wypadło mi dzisiaj jechać do naszego półpowiatowego miasteczka (bo cały powiat jest dwumiasteczkowy - oba "centra powiatowe, Panie zmiłuj się nad nami, są oddalone od siebie o jakieś 6 km, a może nawet 8). Mimo że lało siarczyście, żałowałam, że nie mam nic do robienia zdjęć. A należało. Bo otóż miasteczko już się umaiło państwowotwórczo: białoczerwono (wiadomo), białoniebiesko (po rzeszowsku) i białożółto (po watykańsku). Jedyna flaga unijna, jaka mi zamajaczyła, mokła przed wejściem głównym do Safrana - największego w okolicy pracodawcy, jakiegoś kawałka bodaj Seata. dowcip na tym polega zaś, że to półpowiatowe miasteczko w niemal całości odstawiło się (i nadal odstawia) za środki unijne - bo bez nich nadal miałoby krzywe i dziurawe chodniki, brudne, odwiecznie nieotynkowane kamienice i w samym centrum próchniejące drewniane domki, niemalowane bodaj od wymordowania ich żydowskich właścicieli.
    Tak.. wrzucić paręnaście takich zdjęć, choćby w prezencie Emmanuelowi Macronowi - aby nabrał lepszego pojęcia, jakie są związki aktualnych władców Polski (zwłaszcza tych formatu półpowiatowego) z EU.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 22:48:00:

    annemarie,
    Problem z Macronem polega na tym, że większość polityków ze wszystkich partii nie ma interesu w tym, żeby drugą turę wygrała Le Pen (więc będą grali na Macrona). Wiekszość polityków ze wszystkich partii ma natomiast interes w tym, żeby to oni dostali się w czerwcu do parlamentu, a nie ludzie Macrona (więc będą grali przeciwko Macronowi). Jeżeli Macronowi nie uda się zbudować stabilnej koalicji, to sytuacja zrobi się delikatna (jak mawiają Francuzi). Gdyby się jednak Macronowi udało uniknąć koabitacji, to jego rządy mogłyby przspieszyć upadek pishołoty.
    jael,
    Wydaje mi się, że Macron dobrze rozumie sytuację w Polsce.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 23:24:48:

    Na dobranoc o tym, że poradzimy sobie z pisem :)
    wyborcza.pl/7,75968,21743339,wladza-zaczyna-klekac-presja-suwerena-ma-sens.html

  • andsol-br napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/28 23:38:01:

    A może trzeba będzie się przełamać i założyć konto na fb?

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 08:38:12:

    Andsol, dawaj :)

    Facebook służy mi trochę do innych zadań niż młodzieży, bo fotki w bikini sobie daruję :). Na pewno odnalazłam przyjaciół, po latach. Widzę ich, co jest miłe i ciekawe, jeśli to podróżnicy. Przede wszystkim jednak mam "polubione" mass- media polsko i nie polskojęzyczne. Informacje wrzucają mi się same. telefon z Intiernetem. Więc w środkach komunikacji i w dojazdach ze wsi się nie nudzę. Przy tej okazji, pół wsi (PIS, PSL) może zobaczyć co myślę politycznie, bo wśród znajomych mam pana sołtysa. Który jest cool i wiele wytrzyma. Dlatego też nie wrzucam idiotycznych memów. Trzeba lubić. Wciąga.

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 09:28:18:

    Co do flagi unijnej. Jael, to także tu nie należy jej wypatrywać. Ani nigdzie po drodze. Dopiero w samym Wrocławiu.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 09:34:07:

    No i klapa. Pewnie lepiej by było (dla niej samej i dla PO), żeby się tak nie wywnętrzniała:
    wyborcza.pl/7,75517,21745034,wszystko-sie-stalo-joanny-muchy-poslanka-nie-wie-po-co-pisze.html

    Mam nadzieję, że Biedroń żadnych powieści pisać nie będzie. Wydaje mi się jednak, że zapomina trochę o tym, że ludzkość od zarania dziejów używala poczucia tożsamości w swoim funkcjonowaniu i nawet, jeżeli w jakimś miejscu i czasie tożsamość grupy pójdzie w zapomnienie, to tylko po to, żeby jakiś k. (hitler, le pen, itd., itp.) ją wymyślił na nowo i skutecznie zastosował. Gry tożsamościowe też się jednak zużywają i być może, że nadejdzie dla Biedronia odpowiedni moment.
    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21739158,robert-biedron-musimy-ze-soba-rozmawiac-bo-w-przeciwnym.html

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 09:45:35:

    Mucha ma swoje dobre i złe wejścia. Nie wie, kiedy zamilknąć. Co jest nagminną przypadłością pisowców i nikt z ich wielbicieli tym się nie przejmuje.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 10:05:47:

    annemarie,
    Joanna Mucha jest OK. Brakuje jej jednak trochę dystansu, poczucia humoru, no i IQ.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 10:07:47:

    Kolega p. min. Streżyńskiej:
    wyborcza.pl/7,75398,21707357,pszczelarz-gawedziarz-od-gowina-z-posada-w-cyberbezpieczenstwie.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 10:15:29:

    Kto może powinien dzisiaj być z Obtwatelami RP. Fejsbukowcy, przekażcie dalej :)

    "W sobotę przemarsz ulicami Warszawy organizuje z kolei ONR. Obywatele RP zwołują kontrmanifestację pod hasłem Zablokujmy ONR na skrzyżowaniu Nowego Światu i Świętokrzyskiej."
    warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,21745145,swastyka-nie-przeszkadza-pracownik-muzeum-kieruje-nacjonalistyczna.html

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 10:36:25:

    Piesie, jedyne, co w tej chwili mogę zrobić, to drżeć, by Obywatelom RP nic się nie stało.

    Uwaga na tekst z fb linkowany wczoraj (23 :38) przez Andsola! Jest tak zabawny (tekst, o Andsolu się nie wypowiadam, bo nie miałam, jak to się mówi, przyjemności), że ze śmiechu pochlapałam kawą klawiaturę. Okazuje się, że bociany niekoniecznie są nasze. Na pociechę zostaje Gombrowicz, który w "Kursie filozofii w sześć godzin i kwadrans" informuje, że Nietzsche, Kant i Schopenhauer byli Polakami! Pierwszy sam przyznaje w "Ecce Homo", że jest szlachcicem polskim pur sang, drugi urodził się w naszym Królewcu, trzeci w naszym Gdańsku. Jak się do kompletu dorzuci Kopernika i Chopina, to można jakoś te bociany przeboleć:)

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 11:21:53:

    Dzięki Margot,

    Uratowałaś blondynkę przed nią samą. Zaspana biondi odpowiedziała Andsolowi nie widząc linku. Przeczytałam i już wrzuciłam na moim profilu. Świetne.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 13:04:00:

    andsol, yvo, annemarie,
    Przeczytałem o bocianach i uśmiałem się szczerze :)
    Szczęśliwie ta du.a na szerszych forach nie występuje.

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 13:13:25:

    Bociany wędrują już po Fejsie, Piesie, ode mnie poszły dalej.
    Podobnie jak informacja o próbie pobicia cudzoziemca we wrocławskim tramwaju. Haniebne jest milczenie rządzącym nami tchórzliwych cweli.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 13:25:10:

    annemarie,
    Ci rządzący, to właśnie są oni.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 14:54:32:

    Gratulacje dla Lublina i paradoxa :)
    lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,21746398,lublin-z-prestizowa-nagroda-od-rady-europy-za-promocje-idei.html

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 16:33:51:

    Wielce Szanowni i mi mili!
    Dawno w samej rzeczy nie zaglądałem do Kociarni. Wynika to z samoistnego przestawienia się priorytetów.
    Siedząc wieczorem na plecach; oglądając snookera, doznałem iluminacji.
    Objawił mi się stół, na środku na drabince stała kaczka, a wokół była mierzwa.
    Stół miał cztery chwiejne nogi jaskrawo opisane:
    1. Narodowy socjalizm,
    2. Bolszewickie metody
    3. Kupczenie Polską z Kościołem
    4. Wzajemne osłanianie z K.K. "defektów" obyczajowych.
    Co ustaliwszy zająłem się rzeczywistością, czyli przygotowaniami do spotkania 50 lat po. Tym razem po maturze. Organizatorki nieśmiało zasugerowały, abym je moderował, bo mam doświadczenia.Spotkanie, nie organizatorki.
    Rzuciłem się zatem w sieci i wygrzebałem sporo ciekawostek o przyszłych uczestnikach.
    Bieżącą wiedzę polityczną czerpię z FB obserwując konta Piątka, Michalik, Frasyniuka czy grupy typu na "pohybel PiS", gdzie inni robią kwerendę, a ja czytam lub nie.
    A teraz do adrema czyli magicznej mikstury wywołanej przez szanownych.
    Rp. 100ml gorącego mleka,łyżka lokalnego miodu,czosneczek, łyżka masła,cynamon i ew. imbir do smaku.
    Co do wstrzemięźliwości psychologów i psychiatrów w kwestiach wiadomych, to moim zdaniem wynika ona z mało ugruntowanej tradycji tej dziedziny wiedzy w społeczeństwie i poziomu autorytetu reprezentantów. W USA pozycja tych nauk jest o niebo wyższa a i autorytety są innego kalibru.
    I jeszcze inna refleksja z gatunku "po czynach ich poznacie". Oprócz agenturalnej roli
    szalonego Antka sugerowanej przez p.Piątka widzę też innego agenta służb ościennych. To żelazny kanclerz, który doprowadził do klęski lewicy i ułatwił innym agentom zdobycie pełni władzy.
    Zrobił to romansując z ogórkami i podnosząc sobie próg wyborczy.Kasę za usługę skasował już dawno.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 16:51:38:

    panpiotr,
    Od zajadłego pisowca usłyszałem jakiś czas temu, że wszystkie poczynania millera były uzgodnione z tą k. Powiedzial to tonem triumfującym - że jaki to z tej k. jest strateg.

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 16:53:43:

    Witamy Panie Piotrze!
    Obserwujemy te same strony, chociaż niektóre antypisie musiałam wyrzucić, bo zbyt głupie. Co do Leszka M. bo tuszę, że o nim tu mowa, to dziwię się dlaczego jest ciągle zapraszany ( podobnie jak Marcinkiewicz) do komentowania. O ile Kwaśniewski jest wyważony, o tyle Miller nic odkrywczego nie mówi, złotousty choć pusty.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 17:04:58:

    No i bardzo dobrze:
    wyborcza.pl/7,75398,21746741,roman-giertych-w-imieniu-donalda-tuska-zglosze-do-prokuratury.html

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 17:19:40:

    Trafne i zwięzłe:
    wyborcza.pl/10,82983,21685784,samodzierzca-kaczynski-i-jego-najemnicy-od-brudnej-i-mokrej.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 17:22:17:

    Prof. Andrzej Friszke zaznacza, że młodzież często nie odróżnia funkcjonariuszy bezpieki od żołnierzy podziemia. - Uczennica zobaczyła, że ma mundur, był w partyzantce, więc pomyślała, że wyklęty. O żołnierzach niezłomnych młodzi ludzie słyszą głównie w telewizji. Docierają do nich szczątki informacji z jednej i drugiej strony, a brakuje rzetelnej edukacji. Nikt w szkole nie uczy czym była Armia Ludowa, a czym podziemie niepodległościowe. Nie wiadomo czym się różniło UB od partyzantki. Wszystko im się miesza - dodaje historyk.
    lublin.wyborcza.pl/lublin/7,48724,21746650,historycy-lubelskiego-ipn-przez-dwa-miesiace-nie-zorientowali.html#MT2

  • karlo33 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 20:19:17:

    @piesares z 10:07: jak to czesto bywa ciekawsze od samego artykulu, sa komentarze pod nim. Tym razem pojawil sie wpis samej min strezynskiej, wyjasniajacej wlasciwe zadania "gawedziarza". Mysle, ze te wyjasnienia sa sensowne, oczywiscie charakterystyczne, ze znalazla fachowca z tej samej partii. Tym niemniej, dalszy hejt pod tym artykulem jest niezbyt merytoryczny.

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 20:57:12:

    @jergu, yvo

    Nie z Anne Ciebie Yvo pomyliłem, jeno nastąpiło cudowne rozmnożenie kry-klu w mojej mózgownicy :P Jakkolwiek idiotycznie to nie zabrzmi, przez to, że macie nicki z myślnikiem w środku, podpiąłem Ciebie pod kry-klu xD I nie przeszkadzało mi w ogóle, że dopiero co przed przecinkiem rzeczoną kry-klu wymieniłem ;) Dyslektyczne mózgi już tak mają, że lewa półkula nie wie co robi prawa półkula (szczególnie kiedy są zmordowane po całym dniu wycisku, jest północ, a one myślą już o poduszce :-)

    @Robert
    Jakby co, to z tym Tajwanem chciałem podkreślić, że nie uważam Morawieckiego i Streżyńskiej za naszych Czang Kaj-Szeków ;) Po prostu wydaje mi się, że Oni siebie tak widzą. Tyle, że Bokassa też widział w sobie Napoleona a nie specjalnie przekładało się to na rzeczywistość ;)

    A opowieści o Afryce wyśmienite i szybciutko zapisuje je na moim dysku ;)

    @Mucha
    Jest takie powiedzenie o srebrze i złocie. Jednak jest też pewna wariacja tego bon motu, autorstwa niejakiej Pani Lipton z serialu "Pan wzywał Milordzie?", uściślająca istotę prawy: "Mniej słów, mniej szkód" xD Generalnie, wolę nie czytać tej powieści - ciekawość (co jest za okładką?) to pierwszy stopień do piekła ;)

    Lepiej przeczytać ponoć turbozabawny link Andsola (wyląduję w piekle? Bez kokosów i lazurowych lagun?)

    A późniejszym wieczorem wrzucę Wam pewną przypowieść do refleksji z cyklu "Tajemnice Ziemi Słupskiej"

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 21:01:49:

    karlo,
    Pod tym artykulem ktoś o niku jaroslawgowin (twierdzący, że nie jest TYM Jarosławem Gowinem) podaje w wątpliwość tożsamość komentatora o niku annastrezynska. Niezależnie jednak od tożsamości komentatora, to p. minister mogłaby wysłać do Wyborczej list z wyjaśnieniem wątpliwości opisanych w artykule.

  • karlo33 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 21:28:32:

    Nie chce sie spierac, zobaczymy. Choc nie jestem odosobniony, co do zalozenia autentycznosci wpisu p. minister - vide wpis milleniusza w watku komentarzy do tego podpisanego przez nia. Oczywiscie to nie jest dowod, ale wpis wyglada rzeczowo, w odroznieniu od wielu pozostalych. Po Twojej odpowiedzi zajrzalem jeszcze raz pod ten artykul i jest tylko gorzej, hejt na calego.

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 22:30:39:

    Specjalnie dla piesa:gosc.pl/doc/3845921.Francja-nie-nauczyla-sie-manier
    Znalazłem przy okazji moich sieciowych połowów w poszukiwaniu uczestników zjazdu absolwentów. Jeden z nich jest proboszczem.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 22:31:03:

    Prymitywna kłamczucha!
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21748379,konsul-honorowa-tlumaczy-sie-ze-zdjecia-tuska-w-mundurze-ss.html#BoxNewsImgZ34&a=65&c=61

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 22:45:01:

    karlo,
    Możliwe, że nie ma nikogo lepszego od Stanisława Derehajły na stanowisko Doradcy Wiceprezesa Rady Ministrów i Doradcy Dyrektora Instytutu Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej, ale nie wynika to wprost z żadnych doniesień prasowych, a życiorysu nie widać (wiadomo, że przez 20 lat był wójtem, że prowadzi 150-hektarowe gospodarstwo rolne, że jest wiceprzewodniczącym Zarządu Regionalnego Polski Razem Zjednoczonej Prawicy, że skończył technikum rolnicze i że ma parę innych dyplomow na oko niewiążących się z nową funkcją).
    www.radio.bialystok.pl/gosc/index/id/143723
    siemiatycze.com.pl/boki/6109-wojt-gminy-bocki-bedzie-pracowal-w-ministerstwie-gowina-zostawilem-gmine-w-dobrym-stanie.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 22:51:05:

    panpiotr,
    Żeby tylko Francuzi tego nie przeczytali, bo miliony mogą się do Polski rzucić w poszukiwaniu lepszych win i tańszych serów ;)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 22:55:27:

    juli,
    Pani konsul honorowa trochę się spietrała.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/29 23:04:35:

    ... i Orban też:
    wyborcza.pl/7,75399,21748183,media-viktor-orban-mieknie-wobec-unii-europejskiej.html#BoxGWImg

  • andsol-br napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 00:06:04:

    ju-li1, jeszcze o niepoprawnym portrecie, to dlatego, że taka szlachetność biła z ubeka (przepraszam za dziwny czasownik). Bo wiadomo, że Żołnierze Właściwi i to Twarzyczki mieli Uduchowione.

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 00:31:35:

    Dzięki Piotrze; jutro się ustosunkuję i przypis adekwatny umieszczę, bo dzisiaj zmarzły mi paluszki; ja w kuj- pom. zamieszkuję ;)

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 00:49:48:

    A teraz opowiem wam obiecaną przypowieść z surowej Ziemi Słupskiej. Otóż w pewnej wiosce, którą mój rozmówca określił jako "sam kraniec powiatowego świata" zmarł samotny starszy pan (wyszukałem tą wieś w takim popularnym i faktycznie solidnym przewodniku po Kaszubach. Wzmianka o niej zaczynała się od słów [cytuję z pamięci]: "Prawie na końcu świata i na samym końcu wąziutkiej wstęgi asfaltu leży wioska X". Mieszkał ten człowiek w murowanym, parterowym domku z kilku-arową działką. Podwórze domykała mała obora i garaż z niemieckim samochodem w środku. Po działce kręciło się kilka owiec (dość egzotyczna rzecz w tych stronach) i psów. Sąsiedzi zorientowali się, że coś jest nie tak, kiedy zauważyli, że zwierzyniec domaga się jedzenia, a nie jest karmiony. Nieboszczyk był ostatnim przedstawicielem rodziny, która niegdyś ten dom zamieszkiwała. Jego ojciec zmarł kilka miesięcy, a matka już ładnych parę lat temu. To wygasanie było widać po stanie chałupy, która była już nieco zapuszczona. Tzn. ogólnie była porządnie urządzona i o tym jeszcze wspomnę słówko, ale widać było, że ostatniemu lokatorowi wszystko zobojętniało. To tu, to tam zalegały jakieś robocze ubrania, sporo szklanych butelek i paczek tytoniu. Za to w jednym z pokoi była potężna biblioteka z całą gamą książek. W tym cała półka z przedwojennymi albo "wojennymi", elegancko wydanymi dziełami Karola Maya w języku ojczystym ich autora! Widać było, że od dawna nikt ich nie ruszał. Podobnie jak innej, starej niemieckiej cegły leżącej sobie na stoliku, zupełnie jakby ktoś przed chwilą ją przeglądał (ale była pokryta widoczną warstwą kurzu). Znajoma zmarłego wspominała, że mieli też całe sterty niemieckich gazet (przedwojennych czy współczesnych - nie wiem). Rodzina miała na nazwisko, dajmy na to "Erhard" - w każdym razie "rdzennie niemieckie", w żaden sposób nie dające się podpiąć pod kaszubskie. Autochtoni ci nie mogli więc zostać we wsi ze względu na choćby odległe polskie korzenie. Sam nieboszczyk był już urodzony po wojnie i pracował jak każdy tamtejszy w PGR, niczym specjalnym się od społeczności nie wyróżniając. Co jednak ciekawe, rodzice, mimo że zdecydowali się pozostać na swojej ziemi, wśród tłumu obcych polskich osiedleńców i pod stalinowską władzą, nadali synowi imię równie germańskie jak nazwisko. Zupełnie jakby zamiast strać się ukryć swoją "hitlerowskość" (bo każdy Niemiec to Ludobójca), chcieli głośno manifestować swoje korzenie. Tak musiało być, skoro znajoma domu (ta od gazet) wspominała, że ojciec nieboszczyka był "takim wiejskim historykiem". Co ciekawe, kiedy zapytano się jej o dzieje tej rodziny, odpowiedziała, że "nie wie czy to Niemcy, czy nie-niemcy, ale żyli tu już przed wojną". Zacząłem trochę szperać w internecie. Doszukałem się na stronce poświęconej cmentarzyskom Ziemi Słupskiej także opisu cmentarza w tej zapomnianej przez bogów i ludzi wiosce. Okazało się, że na pochłoniętym już przez las cmentarzu jest kilka nagrobków tych Erhardów. Co najmniej jeden z nich był lokalnym leśniczym. Leśniczy, jak wiadomo, mają poczucie "elitarności" swojej profesji i zazwyczaj silnie emocjonalnie wiążą się ze swoim rewirem. A do pruskich leśniczych taką diagnozę można przypisać ze szczególnym zdecydowaniem i nawet ją spotęgować. Dowody na taki "rys pruskiego leśniczego" też można znaleźć na Kaszubach - w lesie koło wsi Studzienice znajduje się niezwykły cmentarz tamtejszych opiekunów królewskich lasów. Widać przywiązanie do ziemi i duma z wykonywanej w starym świecie elitarnej służby były tak silne w tej rodzinie, że zdecydowała się ona pozostać na miejscu wbrew wszystkim niebezpieczeństwom grożącym im ze strony Polaków. Niemniej wciąż zagadką pozostaje i pozostanie już na zawsze, skąd do chałupki w środku pomorskiej głuszy przywędrowały takie stosy książek, w tym cała kolekcja Maya. Nawet jak na ród "leśniczy", ale jednak ród zasiedziały "na końcu świata", taki zapał zaskakuje (przynajmniej mnie :-). I nigdy się już nie dowiemy, jakie jeszcze tajemnice kryje to skromne wiejskie domostwo....

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 00:56:21:

    I jeszcze na dobranoc:

    Skoro TVPiS do tego się przyznaje, to znaczy, że jest naprawdę krucho :-)

    wyborcza.pl/7,75248,21748294,najnowszy-sondaz-z-wiadomosci-pis-tuz-przed-po-tylko-cztery.html

    Dobranoc, jutro już zbadam co to za komentarze bazgroli Streżyńska na GW :-)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 05:38:34:

    KWT,
    O jakich czasach mowa w Twojej historii rodziny Erhardów?

    Prezydent Andrzej Duda uratował sytuację podczas mszy w Starych Łysogórkach:
    wyborcza.pl/7,75248,21747281,prezydent-duda-znow-interweniowal-na-uroczystosci-tym-razem.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 05:59:47:

    Sluszna uwaga - dlaczego p. Derehajło nie został obsadzony na dwóch stanowiskach (dlaczego tylko na dwóch?) w ramach konkursu (odp.: pis zlikwidował konkursy):
    wyborcza.pl/7,75968,21746961,jak-wojt-pszczelarz-taki-dobry-niech-stanie-do-konkursu.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 06:14:31:

    Co Niemcy rozumieją przez odnawialne źródła energii:
    "Przeciwko nowym limitom emisji były Bułgaria, Węgry, Finlandia, Słowacja, Rumunia, Czechy oraz... Niemcy i Polska. Niemcy, mimo rekordowych inwestycji w odnawialne źródła energii są największym producentem energii z węgla w Europie i największym jego importerem. Z informacji Wyborczej wynika, że to właśnie Niemcy do ostatniej chwili walczyły, żeby podwyższyć limit emisji rtęci z przyjętych 175 mg na m sześc. do 190. Polska natomiast sprzeciwiała się w zasadzie wszelkim zaostrzeniom."
    wyborcza.pl/7,155287,21732338,europa-nie-chce-truc-ale-byl-sprzeciw-polski-i-niemiec-zostalismy.html

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 07:18:04:

    KWT
    Takie historie jak ta slupska sa zawsze fascynujace. Ludzie nie zdaja sobie pojęcia ilu niezwykle ciekawych ludzi, umiera sobie po cichu gdzies w zapomnianych miejscach "na uboczu swiata" i co gorsza wraz z nimi umiera swiat, który powinien być zapamiętany i przekazany potomnym. I jakze często sa to ludzie laczacy w swojej osobie wiele kultur, dawnych swiatow

    "Much that once was is lost cause no one lives who remembers it. History becomes a legend, legend becomes a myth"

    Poniewaz tak sie sklada ze jednym z moich ulubionych "momentow historii" ktorym sie pasjonuje byla Bitwa o Pacyfik wiec pobyt w Japonii od drugiej polowy lat 70-tych dal mi szanse na osobiste poznanie i rozmowy z kilkoma ludzmi osobiście zaangażowanymi w bitwy o których czytałem (i które przezywalem) jako nastolatek. I to tych z drugiej strony marynarzy, czasem podoficerow albo nawet młodszych oficerow Cesarskiej Floty. Oni na ogol nie byli "na świecznikach" powojennej pacyfistycznej Japonii raczej dozywali swojego zycia dość cicho i samotnie. A trochę niesłusznie bo akurat oficerowie floty stanowili grupe chyba najbardziej "niechetna" japońskiemu faszyzmowi. Dojscie do nich ulatwialo to ze po paru latach zycia tam, po tym jak zaczalem się płynnie porozumiewać po japońsku no i najwazniejsze przez znajomości w kregach zeglarskich, stoczniowych, ratownictwa morskiego (a tam liczy się "rzemiosło" a nie pochodzenie) zaczalem powoli być na tyle "swoim gaijin", ze moglem się spotkać i porozmawiać pomagalo tez trochę egzotyczne pochodzenie z Polski zona z Tajwanu, japońscy przyjaciele jeszcze z USA Japonczycy wbrew pozorom to bardzo ciekawscy ludzie tylko wstydzą się do tego przyznać przed obcymi

    Zdazylem tez (w ostatniej chwili dosłownie bo zmarl pod koniec roku 1980) poznac legendarnego kapitana Tameichi Hara. Może trochę o nim jedyny oficer japońskiej floty, który zaczal wojne jako kapitan niszczyciela, i JEDYNY japoński kapitan niszczyciela który cala wojne walczyl i ja przezyl). Bral udział jako dowodca lekkiego krążownika Yahagi (okretu flagowego eskadry 8 niszczycieli służącej jako zespol oslony superpancernika Yamato w ostatniej bitwie Cesarskiej Floty 7 kwietnia 1945 pod Okinawa. Operacja Ten-go czyli samobójczy rajd Yamato, Yahagi i groupy niszczycieli przeciwko flocie inwazyjnej USA szykującej się na Filipinach do desantu na Okinawe z zapasem ropy tylko na podróż w jedna strone (cos tak jak rajd angielskich korsarzy na Wielka Armade w Kadyksie doplynac, przebic się do portu, podpalić swoje okrety i pchnąć je na wroga) kto wie moglo wyjść ale zespol został dostrzeżony i zaatakowany kolo Okinawy przez amerykańskie lotnictwo (zaledwie godzina walki przeciwko prawie 400 samolotom oczywiście bez zadnych szans ale za to jaka intensywna godzina zycia i jak bardzo nadaje się do opowieści). Bral tez udział jako dowodca niszczyciele w wielkiej zwycięskiej bitwie na Morzu Jawajskim i większości bitew w czasie morderczej kampanii 42/43 wokół Wysp Salomona. Jego pamietniki były tłumaczone na jezyk angielski i francuski (japoński tytul dosłownie "Kapitan Niszczyciela Cesarskiej Floty" nie wiem pod jakim tytulem jest wersja angielska i francuska) i sa najczęściej chyba cytowanym japońskim zrodlem przez zachodnich historykow opisujących Bitwe o Pacyfik. Jeszcze przed wojna wybitny teoretyk nocnej walki floty oraz uzycia broni torpedowej (zaangazowny w stworzenie jednej z najgroźniejszych broni japońskiej floty w czasie drugiej wojny swiatowej tak zwanych Dlugich Lanc torped kalibru 660 mm. (standard torped używanych przez inne floty to 533mm) o znacznie większym zasiegu i bardzo celnych (choć miały ta wade ze trochę częściej niż zwykle torpedy nie eksplodowaly przy uderzeniu mysle ze niejeden Amerykanin był blisko zawalu jak torpeda walnela w burte a jednak nie eksplodowala).

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 07:26:15:

    CD
    A prywatnie po wojnie kapitan we flocie handlowej, historyk specjalizujący się mieczach samurajskich, instruktor walki tymiz mieczami, filozof (twierdzil ze wlasnie dlatego przezyl wojne bo wiedział kiedy trzeba wyjść poza procedury), poeta. Kiedy go poznałem w marcu 1980 był już schorowany, zyl jeszcze kilka miesięcy ale umysl miał jasny. Utrzymywalismy potem kontakty z jego rodzina. Jego syn zmarl niestety z 3 lata temu. Ale zyja wciąż obie corki Keiko i Yoko. Yoko dama ciut starsza ode mnie wciąż zegluje a nie jest to w ogole zainteresowanie typowe dla Japonek z jej pokolenia no ale jednak ma dobre geny . Kapitan Hara w odróżnieniu od postaci opisywanej przez KWT miał przynajmniej to szczęście, ze miał komu przekazac historie swojego zycia zona i trojka malutkich dzieci przezyla wojne, zyje gromadka wnukow.

    Ale na przykład w 1976 (podczas naszego pierwszego kilkumiesięcznego, nieudanego pobytu na Tajwanie skad daliśmy dyla na Wyspy) poznałem pewnego Zyda z Lodzi. Radiotelegrafiste z polskiego statku rybackiego z Dalekiego Wschodu, który w 1968 postanowil nie wracac do Polski. Był jedynym, który przezyl wojne ze swojej rodziny, nowej nie zalozyl. Prowadzil w Tajpei maly sklepik "z mydlem i powidłem" (jedyne miejsce na całym Tajwanie w którym w 1976 roku można było kupic kapustę kiszona (i nie mowie o Kim-Chi tylko o kapuście kiszonej). Oprocz mnie jedyna osoba z która mogl tam rozmawiać po polsku był ksiądz polskiego pochodzenia z prefectury apostolskiej w Taipei z którym zdarzalo nam się obu popijać na zapleczu sklepiku mszalne wino, które dostarczal ksiądz
    Tez miał trochę ciekawych ale smutnych opowieści. Odwiedzilem go jeszcze z dwa razy później kiedy już mieszkaliśmy w Japonii, za trzecim razem nie znalazłem sklepiku nikt nawet nie wiedział gdzie jest grob/urna, zmarl nie tylko bez rodziny ale nawet jako bezpaństwowiec (księdza tez już nie było wtedy na Tajwanie).


  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 08:17:37:

    robert,
    Fascynujące historie. Mam nadzieję, że prowadzisz zapiski i że je wydasz, żeby miały szerszy zasięg, niż tylko ten blox :)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 08:34:18:

    Obrona terytorialna osłoni budowę kanału, czy od razu rzucamy ją na Królewiec?
    wiadomosci.wp.pl/rosja-grozi-polsce-chodzi-o-inwestycje-dotyczaca-bezpieczenstwa-polski-6117456205739649a

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 08:43:54:

    Lepiej późno, niż wcale: zaczyna się tworzyć front anty-Le Pen. Ton nadaje François Hollande i powinno mu to być zapamiętane. Hierarchowie KK siedzą jak trusie, ani mru-mru (odzywają się głosy protestu poszczególnych księży), a i sam Franciszek mówi, że on to nie bardzo wie, o co chodzi we francuskich wyborach prezydenckich.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 09:37:29:

    Nie Piesie, nie prowadze...
    To by trzeba bylo zaczac za mlodu i kontynuowac. A nie kazdy jest geniuszem pokroju Churchilla.
    "Zeby mlodosc wiedziala, zeby starosc mogla... "

    Poza tym ja lubie "nasz" maly blog. Na ten trafilem akurat przypadkiem bo wczesniej byl "Moskwasadowa"... ktorego tez przypadkiem spotkalem na forum GW (czy ktos w ogole ma z Nim dalszy kontakt?). Ja lubie przypadki... sa mi tarcza przed Wiara:-)

    Nawiasem mowiac polecam kazdemu pamietniki Winstona. Facet widzial niewiarygodna czesc swiata, w niewiarygodnych czasach a czesto bywal w samym centrum tego Swiata. Jego pamietniki to byly autentyczne dzienniki a nie pisane z mysla o tym ze beda wydane typowe lukrowane post-pamietniki emerytow. To byly dzienniki "na zywca". Prawdziwe opisy jego fobii, pasji, lekow, blyski geniuszu (np 10 grudnia 1941 po (w sumie malo znaczacym z czysto militarnego punktu widzenia) zatopieniu przez Japonczykow pod Kuantanem okretow liniowych Prince of Wales i Repulse) on juz wiedzial ze to jest koniec Imperium w Azji. Upadek "niemozliwego do zdobycia" Singapuru to byla tylko logiczna konsekwencja. On pod ta data napisal tylko: "Nigdy w zyciu nie zadano mi celniejszego ciosu. Nigdy w historii nie zadano celniejszego ciosu Brytanii", pogubilem sie w nawiasach - wrocmy do pierwszego :-) ... oraz jego walka a choroba alkoholowa, nocnymi zmorami i widziadlami, proby znalezienia "realnego swiata" i natychmiastowe ucieczki od niego. Winston wygral IIWS praktycznie nie trzezwiejac :-) :-) :-)
    Do tego mial talent literacki.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 11:00:55:

    A ja nie wierzę w przypadki, Robercie ;)
    Pies ma rację, pisz, pisz, "non omnis moriar", Twoje wspomnienia warte są uwiecznienia!
    Królu, historia rodziny "Erhardów" wzruszająca. Można by film zrobić...

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 11:01:07:

    robert,
    Dawniej (przed WWII i wcześniej) prowadzenie pamiętników było w modzie - no i przestało być...
    Trzeba będzie zdarzenia odtwarzać z blogów i z maili :)
    Mnie tez wystarcza "nasz" mały blog :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 11:32:12:

    natemat.pl/207101,prof-wiktor-osiatynski-zmarl-w-wieku-72-lat-kurczy-sie-polska-madra-refleksyjna-szczera

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 11:33:56:

    I mnie! Bardzo dużo korzystam przy czytaniu Waszych wpisów, komentarzy i zalinkowanych tekstów. Serdeczne dzięki! :)

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 11:37:11:

    Wiem Juli:-) Ty po prostu wierzysz. Zazdroszcze ale nie pozadam...

    Piesie, przeczytaj znowu blog Moskwasadowa... jest fascynujacy jak sie do niego wraca...

    Spadam do portu - dzisiaj przespie sie na jachcie (zacumowanym).
    Jutro wielki dzien. Moj wnuk bedzie pierwszy raz na oceanie (no, na zatoce... ale na Pacyfiku technicznie rzecz biorac). Wiekszosc przespi, mamy nadzieje ze nie za duzo zwroci.. sprawdzimy jakie ma geny (tj... chcialem powiedziec jaki zeglarz z ktorym spotkalem sie w przeszlosci w nim siedzi... mam nadzieje, ze nie jakis pirat ktorego powiesilem na reji :-) :-) :-) )

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 11:42:16:

    Dzień dobry,
    Też czytam i korzystam, choć nie komentuję, lub z rzadka ostatnio :)
    Dobrej pogody wszystkim i wszędzie :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 12:19:21:

    Nie, nie, Robercie, żaden pirat! Może Ferdynand Magellan? :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 12:25:21:

    Przypominają się czasy ZOMO :(
    natemat.pl/207095,associated-press-policja-uzyla-sily-wobec-niektorych-dziennikarzy-podczas-marszu-onr-w-warszawie

  • andsol-br napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 13:29:52:

    Robert, piszesz:

    Jego pamiętniki były tłumaczone na język angielski i francuski (japoński tytuł dosłownie "Kapitan Niszczyciela Cesarskiej Floty" nie wiem pod jakim tytułem jest wersja angielska i francuska)

    Po angielsku: Japanese destroyer captain by Tameichi Hara, do znalezienia na
    book4you.org (oczywiście rosyjskim portalu).

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 14:40:13:

    Cieszę się, że się podobało, choć jak czytam swój tekścik już będąc wyspanym, to miejscami jest dość kanciasty stylistycznie. Jeżeli chodzi o czas tej historii, to ten człowiek umarł dopiero co - ponoć Policja znalazła jakąś 5 wodę po kisielu gdzieś tam w Polsce i dziś ktoś może w końcu odbierze ciało. Facet miał też brata, który wyjechał do Niemiec, ale też zmarł lata temu. Zbyt wielu informacji podawać nie chcę, bo dane osobiste, prywatność itd. (w każdym razie rozumiecie) A sama rodzina musiała żyć w tej wiosce od kilkuset lat. Wieś należała od średniowiecza aż do końca XIX w. do rodziny Puttkamerów (czyli Podkomorzych), późniejszych powinowatych Bismarcków. Potem kupiła ją jakaś inna junkierska familia. Znajduje się tam nawet Dwór i to o dziwo odrestaurowany! Niemniej chyba nie znajduje się on w samej wiosce, bo osoba, która mi tę historię opowiedziała, obecności pałacu w krajobrazie nie zarejestrowała (a na piękno architektury jest wrażliwa :-) Ale sam fakt, że ktoś zbudował pałac w tej okolicy, która już w czasach pruskich była zupełnie z boku nawet lokalnych szlaków jest zastanawiający (nie daleko biegła linia kolejowa, ale tą wieś omijała bokiem). Za wsią znajduje się typowy pomorski las, który w długie jesienno-zimowe wieczory wygląda jak sceneria z "Króla Olch". I pewnie ci Erhardowie kiedyś przekazywali sobie z ojca na syna służbę leśniczych Puttkamerów czy też inne usługi na rzecz Dworu. A teraz ostatni przedstawiciel rodu, który istniał tu pewnie setki lat, przetrwał wojny 7-letnie, 30-letnie i dwie światowe, ten ostatni z Erhardów - szary zwykły człowieczek z PGR, zmarł teraz w zupełnym zapomnieniu w swoim skromniutkim gospodarstwie, z dwoma psami, paroma owieczkami, hodowlanymi gołębiami i kupą pożółkłej makulatury na półkach, która została mu po przodkach....

    Do tej historii dodam jeszcze coś. Człowiek który mi to opowiedział, pojechał do tego domu w ramach swojego dyżuru. Kiedy zadzwonili do niego, że ma jechać na "koniec świata" do zmarłego, był na spacerze piękną pruską aleją do jednej z podsłupskich wsi. Przypadkowo spotkał tam 81-letniego starszego pana, który też spacerował w tym samym kierunku (maszerowanie było jego pasją - na 70.-te urodziny przeszedł 50 kilosów). Okazało się, że dziadek mieszkał w tej wiosce i właśnie wracał do domu. A przyjechał do niej z rodzicami w 45 roku! Opowiadał jak w znajdującym się we wsi dworku siedział rosyjski sztab, jak czerwonoarmiści ich bezwzględnie rabowali i terroryzowali pepeszami, jak stopniowo wywożono dawnych niemieckich mieszkańców. Mój informator był bardzo rozczarowany, kiedy musiał się z starszym panem rozstać, by jechać do jakiegoś nieboszczyka w odciętym od świata PGR...

    A Moskwa żyje i walczy w namiotach, na ulicach i na FB. Pisze sążniste teksty, a ja wchodzę na tego FB rzadko i często na kilka minut, wiec nie ma niestety czasu czytać. Ale często są to eseje poświęcone wewnętrznej sytuacji w KOD, ORP i OSA, więc czasem nawet nie wiem dokładnie o czym pisze. A Ewki życie nie oszczędza (czyli nic nowego niestety) - zaczęła własnie walkę z rakiem, więc wszyscy musimy mocno ją wspierać. Ewka napisała o tym na fejsie, więc tajemnicy nie zdradzam, a wręcz wiedzieć powinniście.

    Ja też nie prowadzę dziennika, bo o czym tu pisać (na szczęście). Ale wspomnienie Roberta o kapitanie Hara niezwłocznie ląduje w archiwach mojego dysku - dzięki Ci stukrotne i udanego rejsu!

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 14:53:06:

    @Andsol - Dzięki przeogromne i Tobie za linczek

    i Tobie Ju-li za linczek z Osiatyńskim też (strasznie szkoda chłopa, choć nie zawsze miał trafne sądy)

    I jeszcze takie PS do tematu Erhardów i ich Sezamu z Winnetou. Wspomniałem wczoraj o cmentarzu leśników pruskich pod Studzienicami. Trochę przekręciłem fakty z lokalizacją (cóż, sam cały czas się "tam wybieram"), ale ogólnie istnieje i zapraszam do lektury i oglądania:
    magazynkaszuby.pl/atrakcje/pyszno-cmentarz-lesnikow-bukowej-gorze-historia-o-sile-przyjazni/

    odkryjpomorze.pl/pokaz_obiekt-2323-Cmentarz_lesnikow_Pyszno.html

    A takich niezwykłych miejsc jest więcej:

    mojadebnica.pl/?p=3675

    Natomiast w temacie frontu anty-Le Pen to po raz kolejny zawołam "a nie mówiłem?" jeżeli chodzi o Hollande'a ;)

    Do usłyszenia!

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 14:55:05:

    KWT, Robercie - co za miła lektura na niedzielny poranek!

    Jedno drobne zastrzeżenie: Robercie, pamiętniki Churchilla są z pewnością fascynującą lekturą, ale nie były pisane "na żywca". "Memoirs of the Second World War" powstawały w latach 1948-1954 przy wydatnej pomocy całego zespołu szerpów, głównie archiwistów (labourzyści udostępnili Churchillowi archiwa, które powinny pozostać utajnione przez co najmniej 30 lat) oraz asystentów, którzy - wykorzystując archiwa oraz dyktowane przez Winstona wspomnienia - redagowali poszczególne rozdziały. Dalszym, oczywiście naistotniejszym etapem, była "churchillizacja" całości przez Mistrza. Potem fragmenty memuarów były wysyłane do oceny ekspertom (wojskowym, politykom, historykom...) oraz cenzurowane przez najbliższych, Foreign Office, MI5 etc.
    Jako ciekawostkę można dodać, że za 6 tomów Churchill zainkasował od wydawców równowartość 40 milionów dzisiejszych dolarów, nie licząc zwrotu wszelkich poniesionych kosztów.

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 14:55:33:

    Zanim sobie jeszcze pójdę, jeszcze taka historia z innej beczki:

    wyborcza.pl/7,75399,21746729,moskwa-zburzy-cala-warszawe.html

  • andsol-br napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 15:24:33:

    W podsuniętym przez Roberta temacie: "ludzie i wspomnienia" parę słów o Bolesławie Gleichgewichcie. Dziś właśnie kończy 98 lat, wprawdzie zdrowie już nie tamto wesolutkie, ale pamięć, szybkość myślenia, poczucie humoru i ciekawość świata te, co zawsze. Los podsunął mi szansę przekonywania go, by powyciągał z zakamarków zapiski (były utrwalane w maszynopisie w latach 80-tych, gdy ubecja już nie polowała na niego, za to uniemożliwiła działania na Uniwersytecie - ale tak "na żywo" jakby spisywane w latach 40-tych i 50-tych, bo ona ma pamięć fenomenalną ). Nie będę wmawiał, że to było zupełnie łatwe, bo przy każdym kolejnym stosiku stron opierał się, że komu to i po co, że źle napisane, że nie warto. Zadziałała technika, którą jeszcze w szkolnych czasach podsunął jeden z nauczycieli, że są dwie zasadnicze techniki uwodzenia pań: albo oczarowując albo zanudzając na śmierć. Ta z zanudzaniem okazuje się sprawna uniwersalnie, i w innych działaniach.

    Jeszcze ciągle nie wszystko jest w Sieci, nagrane przed 4 laty uzupełnienia już są (dzięki życzliwej pomocy dwóch osób) przepisane do komputera i czekają na sklejającą je redakcję, ale to, co jest, miało dobre recenzje z wielu źródeł, dlatego z czystym sumieniem mogę Wam wszystkim polecić: www.andsol.org/wyspa/BG/BG.html

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 16:35:52:

    Wspomnienia Bolesława Gleichgewichta to niezwykła lektura. Może stanowić dopełnienie (rewers?) "Mojego wieku" Wata. Pozwala zrozumieć (przynajmniej w części) bulwersującą opinię Schaffa na temat radzieckiej inwazji na Polskę. Z góry uprzedzam - BG wciąga. I to tak, że wszystko inne idzie w kąt.
    Doceńcie, Szanowni, tę chwilę: Andsol proponuje Wam prawdziwy SKARB.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 17:57:18:

    andsol/yvo
    dopiero zaczalem... i chyba spedze nad tym troche czasu...
    znam to nazwisko z forow szachowych... przyznam ze wstydem, ze dopiero teraz je skojarzylem...

    yvo
    tak wiem, jesli chodzi o ta czesc za ktora dostal Nagrode Nobla
    ale byly tez Jego prawdziwe dzienniki a zaczynaly sie jakos tak w Indiach w XIX wieku...

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 18:14:08:

    AFRYKA 7
    Zaczne optymistycznie choc na tej szerokosci i dlugosci geograficznej
    nie jest to takie latwe. Jakis czas temu jechalem autem po Ruandzie.
    Wracalem do Konga sam i postanowilem ze nie bede sie spieszyc.
    Stwierdzilem ze zrobie sobie wakacje. Zatrzymalem sie w malenskim
    miasteczku, zostawilem samochod na parkingu i postanowilem wejsc na
    pobliska gore i zrobic kilka zdjec (mialem aparat Zorkie 5). Wycieczka
    nieco sie wydluzyla. Gora byla co prawda tak stroma jak wygladala,
    natomiast jest wysokosc zdecydowanie przewyzszala wrazenie patrzacego
    z dolu. W efekcie wycieczka trwala kilka godzin. Po drodze spotkalem
    miejscowego gorala, ktory mowil po angielsku. Byla to jedyn szansa
    na porpozumienie sie, bo moja znajomosc Kinyarwanda jezyka
    ruandyjskiego ogranicza sie ,mniej wiecej do dziekuje bardzo
    (morakooze czani). W opisywanym dniu uzywalem mojego zasobu
    ruandyjskich slow bardzo czesto, niemniej nie jest on w stanie pomoc
    we wszystkich sytuacjach. Anglojezyczny ruandyjski Goral powiedzial ze
    idzie tez na gore bo za gora mieszka jego rodzina, ktora chce
    odwiedzic. Skorzystalem z zaproszenia i poszlismy razem.

    Ciezko opisac wszystkie wrazenia estetyczne. Region to bardzo strome
    gory wysokosci chyba naszych Gorcow (tylko znacznie stromsze).
    Horyzont zamykaja wulkany dochodzace do 4500 metrow. Zbocza gor
    poszatkowane sa poletkami przy ktorych galicyjskie mikrogospodarstwa
    uchodzily by za farmy. Poletka sa niemal pionowe i obserwator
    zachodzi w glowe jak sa uprawiane. Gdzieniegdzie z za zarosli wystaja
    dachy chatek bardzo biednych i bardzo ladnie wygladajacych. Kiedy
    Muzungu wspina sie sciezkami pod gore, wzbudza zainteresowanie
    wszystkich napotkanych osob. Dzieci machaja z daleka ale zazwyczaj
    boja sie podjesc, bo takki dziki bialy to nigdy nie wiadomo lepiej
    uwazac. No i jeszcze jeden element zwracajacy uwage europejskiego
    mieszczucha kondycja tych ludzi. Nadazalem wylacznie wspierany
    narodowa ambicja. Z drugiej strony trudno sie dziwic. Te wszystkie
    dzieci chodza codziennie na dol do szkoly. I codziennie z niej wracaja
    pod gore (przynajmniej nie maja pod gorke do szkoly). Pozatem
    codziennie trzeba przyniesc wode. I codziennie rozne inne rzeczy,
    wliczajac dosc ciezkie pakunki wnoszone na glowach. Tak wiec mozna
    przyjac, ze ich kondycja jest zrozumiala.
    W najwyzszym punkcie do jakiego dotarlem poczulem sie rzeczywiscie jak
    w Gorcach. Nawet chatki troche podobne i sciezki dokladnie takie same.
    Bylem prawie u siebie, tylko miejscowe gazdziny mialy nieco
    ciemniejsza karnacje niz na Turbaczu.
    No i zaczalem schodzic w dol, w kolejna doline. Inna, ale nie
    ustepujaca pieknem tej z ktorej przyszedlem (Ruanda nazywana jest
    krajem tysiaca wzgorz). Po jakims czasie doszlismy do gospodarstwa
    rodziny mojego przewodnika. Starszy pan dogladajacy boso swojego
    pooletka. Starsza pani dwie krowy, kozy i wlasciwie nic wiecej.
    Rodzina nie spodziewala sie goscia. Mieli problem w domu nie bylo
    jedzenia i nie bylo mnie czym poczestowac. Wcale nie chcialem jesc,
    nie smialem nawet poprosic o wode, bo zdawalem sobie sprawe z tego ile
    wysilku kosztuje jej przyniesienie. Gospodarze jednak koniecznie
    chcieli mi sprawic przyjemnosc. Gospodyni wyrabiala na sprzedaz
    plecione ruandyjskie koszyki jeden dostalem w prezencie. Nie tylko
    ze jest ladny ale ma dla mnie wartosc emocjonalna.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 18:19:48:

    Afryka 7 part 2

    Dwa slowa o koszykach nie pamietam niestety ich nazwy. Ale sa to
    koszyki typowe dla Ruandy. Uzywa sie ich wtedy kiedy idzie sie w
    gosci. W koszyku niesie sie prezenty dla gospodarzy. Oczywiscie
    powinno sie niesc na glowie. Jak... tego nadal nie rozumiem.

    W chatce nie bylo niemal nic. Nie bylo oczywiscie rowniez pradu.
    Natomiast byly plakaty z prezydentem i emblematy prezydenckiej partii.
    Moj gospodarz tlumaczyl, ze maja good leadership i dlatego moge
    bezpiecznie chodzic, chociaz dawniej nie bylo by to mozliwe. I dlatego
    nikt nie chce wyciagac ode mnie kasy tylko robic sobie ze mna zdjecia.
    Nie wdawalem sie w polemiki bo po co. Wlasciwie mial racje podajac
    swoje przyklady. Nie mowil tylko o cenie jaka za to placa ci, ktorzy
    prezydenta nie lubia i, ktorzy czasem znikaja. Ale o tym kiedy
    indziej. Dzisiaj o Ruandzie tylko pozytywnie. Zreszta mozna zrozumiec
    ludzi, ktorzy przezyli ludobojstwo (to ostatnie slawne, choc nie
    pierwsze), ze silny absolutyzm oswiecony jest dla nich dobrym
    rozwiazaniem (choc ja mam spore watpliwosci ale o tym nie dzisiaj).
    Dowiedzialem sie rowniez o spolecznej kampanii rzadowej pod haslem
    jedna krowa w kazdym gospodarstwie. Jedna krowa nalezy sie za darmo od
    panstwa. Nasunelo mi sie na mysl ze to ma jeszcze jeden skutek (ale
    nie smialem sie o to pytac). Moze mianowicie wspierac panstwowa
    polityke w mysl ktorej nie ma juz Hutu czy Tutsi tylko Ruandyjczycy.
    Tradycyjnie krowy mieli Tutsi, Hutu mieli pola. A tak wszyscy maja
    krowe. Domyslam sie ze wbrew pozorom zwiazanym z ich rysami twarzy i
    poparciem dla prezydenta moi gospodarze to byla rodzina Hutu ( a moze
    mieszana). Wnioskuje po tym, ze powiedzieli, ze przez jakis czas po
    ludobojstwie mieszkali w Kongu.
    Faktycznie zaraz po ludobojstiwe, kiedy wladze przejela opozycja
    Tutsi, Hutu zaczeli masowo uciekac bojac sie zbiorowej
    odpowiedzialnosci. Wsrod uciekajacych Hutu byli rowniez ci niewinni.
    Prawodpodobnie rowniez ci ktorzy pomagali swoim sasiadom Tutsi podczas
    ludobojstwa. Wielu Hutu te pomoc przyplacilo zyciem zupelnie jak
    nasze doswiadczenia wolynskie ( i nawet geneza nienawisci podobna).
    Najwyrazniej moi rozmowcy nalezeli do tych, ktorzy bali sie
    bezpodstawnie. Mieli pewnie szczescie mieszkac nie tam, gdzie
    scigajaca zbrodniarzy armia ruandyjska wymordowala przy okazji okolo
    200 tysiecy Hutu o czym malo kto wie a w Ruandzie wrecz nie wolno o
    tym mowic. Ale to byly moje relfleksje, ktorymi oczywiscie nie smialem
    sie dzielic z moimi gospodarzami.
    Ich przywiazanie do kraju i wladzy nawet mi sie podobalo i nawet do
    pewnego stopnia je rozumialem. Jeszcze bardziej je rozumialem dzien
    wczesniej rozmawiajac z pewna kobieta Tutsi, ktora jako jedyna z calej
    rodziny przezyla masakre . Ale koniec dygresji.
    Wracajac natknalem sie na grupe weselnikow wybierajacych sie z wizyta
    do panstwa mlodych. Odpoczywali na polance, czy moze mieli tam
    miejsce zbiorki. Okolo 30 osob. Z prezentami dla gospodarzy. Wyszedlem
    z za krzakow i wszscy umilkli. Najwyrazniej byli zszokowani. Moj widok
    na dodatek z koszykiem w rece spowodowal ze na chwile oniemieli.
    Poczulem sie nieco nieswojo widzac 30 par oczu wpatrzonych we mnie.
    Pomachalem reka. Cala grupa wybuchnela smiechem i zaczela cos
    krzyczec. Z okrzykow zrozumialem tylko jedno slowo Muzungu (czyli
    bialy tak samo jak u nas Murzyn). Na szczescie z za krzakow
    wyszedl tez moj przewodnik i wytlumaczyl ze nie ide w gosci tylko
    jestem jego gosciem. Znowu wszyscy sie smiali, chociaz dokladnie nie
    wiem z czego (chyba ze mnie). I wszsyscy postanowili miec ze mna
    zdjecie, co oczywiscie bardzo mi odpowiadalo bo i tak chcialem robic
    zdjecia. Swoja droga ciekawe jak by zareagowala grupa weselnikow np.
    w Bieszczadach, gdyby z za krzakow nagle wyszedl Murzyn...

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 18:24:33:

    Afryka 7 part 3
    Na koniec historia z zycia wzieta. Juz nie o Ruandzie tylko o innym
    panstwie. I juz nie optymistycznie. W jednej z republik, gdzie nawet
    odbywaja sie wybory i nawet nie sa falszowane, znam jednego bardzo
    sensownego fachowca jak wspominalem w poprzednich raportach
    jednostki sa czesto bardzo sensowne, chociaz panstwa dosyc dolujace.
    Ten czlowiek jest lekarzem z europejskim doktoratem. Oprocz tego
    fachowcem w wielu dziedzinach zwiazanych z szeroko rozumianymi
    sprawami wewnetrznymi. Jego prace maja wysoki poziom, dorobek naukowy
    i praktyczny ma taki, ze zaproszenia dostaje z calego swiata.
    Wlasciwie jego kraj powinien na niego dmuchac i chuchac, bo dzieki
    niemu zachodni fachowcy, ktorzy przywykli uczyc przedstawicieli
    opisywanego kraju, nagle zaczynaja zadawac pytania i sami zapisywac
    wiedze. Co powinno cieszyc oficjeli tego kraju.
    Ten czlowiek w swoim kraju byl znienawidzony przez kolejne rzady.
    Spadkobiercy bylego dyktatora ktorzy po oddaniu wladzy zmienili nazwe
    lecz nie mentalnosc nienawidzili go w sposob wrecz patologiczny. Nie
    wchodzil w uklady, byl fachowcem. Pozniejsze wladze, ktore walke ze
    spadkobiercami bylej dyktatury uznaly za najwazniejszy punkt swojego
    programu uznaly go za... zwiazanego z byla dyktatura mimo ze i on
    jego rodzina za czasow dyktatury dzialali w nielegalnych
    organizacjach. Znowu okazalo sie ze fachowiec to zagrozenie. Jakis
    czas temu wybory wygrala partia, ktora za glowne haslo programowe
    uznala fachowosc. I to byla trzecia partia, ktora wyrzucila go ze
    stanowiska w instytucji, ktora chyba jako jedyna zerwala z
    biurokratycznym belkotem i lapownictwem -. Wyrzucono go bo nie mowil o
    interesach rzadzacych tylko swojego kraju. Bo nie wszedl w uklad z
    firmami, z ktorymi nalezalo wejsc w uklad i osmielil sie zauwazyc, ze
    nie ma sensu organizowac milionowych przetargow pod konkretne firmy
    skoro przedmiot przetargow juz istnieje i nie trzeba za niego placic.
    Ponadto pokazywal co nie dziala i co nalezy zmienic. Tak robil od 10
    lat i dostawal po lbie bez wzgledu na to czy rzadzili spadkobiercy
    dyktatury, czy moralni odnowiciele, czy apologeci fachowosci bedacy
    jednoczesnie pupilkami zachodnich demokracji.
    Opisywana jednostka przestala byc wiec po raz trzeci osoba z kregu
    polityki. Natomiast nie przestala byc fachowcem. Kierowana wczesniej
    przez nia instytucja zeszla na psy i przestala dzialac, lecz za to
    dostala kolejne niepotrzebne etaty. Jednak fachowiec nadal dostawal
    zaproszenia i nadal jak cokolwiek sie dzialo to dziennikarze dzwonili
    do niego. I w kazdym z jego wywiadow wychodzilo na jaw ze on wie a ci
    ktorzy sie go pozbywali nic nie wiedza. Sugerowano mu zeby sie gdzies
    zaszyl i wiecej nie odzywal. Nie posluchal. Zaczal wiec dostawac
    anonimy dotyczace jego prywatnego zycia . Nie poskutkowalo . Dostal
    wiec wezwanie od policji skarbowej. Nagle ni w piec ni w dziesiec
    prosze sie wytlumaczyc z wszystkiego z ostatnich pieciu lat.
    Kiedy ostatnio z nim rozmawialem, zastanawial sie jakie beda kolejne
    ataki. I jak daleko posunie sie wladza demokratycznych fachowcow.
    Najwyrazniej postanowiono go zniszczyc, zeby juz nigdy nie przerywal
    blogiej bezczynnosci swoim fachowym bredzeniem, ze cos gdzies nie
    dziala, ze cos gdzies jest bez sensu. Jest jeden element laczacy
    bylych dyktatorow, moralistow i prozachodnich fachowcow w opisywanym
    panstwie nienawisc kacykow do kazdego kto zaczyna rozmowe na tematy
    fachowe a nie na temat polityki i interesow. I jest to nienawisc ponad
    podzialami.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 18:26:23:

    Afryka (?) 7 part 4
    Ta bananowa republika o ktorej pisze nazywa sie Rzeczpospolita Polska.
    A fachowiec o ktorym pisze to dr. Gula moj byly szef z Rzadowego
    Centrum Bezpieczenstwa i przyjaciel od czasow komuny kiedy organizowal
    kolportarz dla wydawanego w moim domu pisma. I to co opisuje wlasnie
    sie dzieje. Czy uda im sie go wykonczyc? I czy bananowa republika
    kiedys sie zmieni? Nadal jest moja ojczyzna. I piszac ostatnie zdanie
    czuje sie troche jak ci Kongijczycy co kochaja swoja ojczyzne mimo ze
    czuja obrzydzenie do tego co sie w niej dzieje. I do jej tzw elit z
    jakiejkolwiek opcji. Bo wszystkie robia to samo, choc mowia co innego.
    Analogia jak kazda nie do konca trafna? Analogia niestety trafna. Na
    szczescie proporcje inne.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 18:30:49:

    Ide spac. Zachod slonca byl piekny, gwiazdy sa piekne, lagodnie kolysze... moskity sa i tna (taka ich karma za ktora kiedys zaplaca...) denga i malaria przestala mnie jakos wzruszac...
    wiem ze chcielibyscie przeczytac ze koncze butelke rumu albo chociaz szklannke grogu... ale nie...
    koncze butelke burgunda :-) :-)

  • adomi6319 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 19:03:27:

    Obywatele RP ucierpieli, interwencja siłowa policji i aresztowania :(
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21750098,policja-chronila-onr-przed-protestujacymi-sa-nagrania-i-zdjecia.html#MT

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 19:31:46:

    Robercie (17:57), nie chcę wyjść na pieniaczkę, ale chyba jednak takich pisanych na żywca pamiętników nie ma. Chodzi Ci może o "My early life"? Jak bozie kocham, to nie to. Najbliższa pisaniu na gorąco wydaje mi się korespondencja z żoną (Clementine Churchill). Ale w końcu czy to takie istotne? Memuary - na ciepło czy na zimno - są zawsze jakąś naszą kreacją.
    A co istotne? Ano to, że Cię teraz burgund słodko kołysze :)

  • andsol-br napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 19:38:13:

    Robert, puenta kongijskiej historyki bardzo gorzka, ale trzeba jakoś to przełknąć.

    Jeszcze słówko o B.G. Po wojnie w tamtym świecie był potworny deficyt mężczyzn. Nie tylko u niego można znaleźć sugestie, że to panie były aktywniejsze w walce o przetrwanie, swoje i gatunku. Mówiąc brutalniej, trzeba by było być gejem lub impotentem, by zdołać się odwrócić od wszelkich możliwości, które sytuacja, że tak powiem, narzucała. A B.G. był postawny, przystojny, inteligentny i wygadany. Więc można sobie wyobrazić wiele, ale wyczytać - nic a nic. Jest mowa tylko o Dinie (Eudokii), z którą ożenił się i z którą był dopóki (parę lat temu) nie odeszła. Nawiasem, pojawia się ona jako jedna z postaci w książce Aleksijewicz "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety".

    Nie tylko nie pisał ale i nie mówi. Parę razy w mniej czy bardziej dyskretny sposób próbowałem przesterować rozmowę na temat "panie w jego życiu" i absolutnie nic nie wydobyłem. Świadoma i konsekwentna pozycja, że kulturalny człowiek nie będzie paplał. Po prawdzie, gdyby więcej osób tego się trzymało to znikła by połowa polskiej literatury, ale może by i fajniej wtedy było. A przecież jak się tak pisze, nawet maskując i zmieniając imiona, to przecież nie do uniknięcia jest bolesne dotknięcie czy zranienie wielu nazwanych i nienazwanych, które nie podpisały zgody na migawkowe pojawianie się w literaturze. Tak po prawdzie, to nawet Elias Canetti mnie zniesmaczył sposobem w jaki pisał o Vezie Taubner.

    To nie tylko pisarze. Czytałem pamiętniki sporej liczby ludzi odgrywających jakieś role w polskich ruchach społecznych i politycznych z wieku XIX i XX i wiem z Wikipedii, że ten czy tamten działał w Dwójce czy w innej organizacji, robiącej więcej dla polskiej niepodległości niż Maria Panna pojawiając się nad Wisłą. Ale ci ludzie nic i nigdy o tym nie pisali. Widać takie zabawne przekonanie, że skoro raz przyrzekli, że będą milczeć, to naprawdę trzeba milczeć. I jak porównać to z dzisiejszym zalewem samozwańczych bohaterów wywiadu (głównie wywiadu dla gazety...)

    No i tak sobie myślę: język przez sto czy sto czterdzieści lat nie zmienił się zbyt dramatycznie, słowa mówione i pisane pozostają na ogół takie same. Ale słowo dane wtedy i dziś to coś zupełnie innego.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 22:05:50:

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21751356,zainteresowani-moga-drukowac-i-wysylac-giertych-pokazuje.html#BoxNewsImgZ34&a=65&c=61

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 22:13:33:

    wyborcza.pl/7,75398,21751205,prokurator-od-ziobry-z-przeszloscia-mon-macierewicza-stoi-za.html#BoxGWImg

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/04/30 23:37:22:

    Cały Duda:
    wiadomosci.wp.pl/andrzej-duda-potomkowie-zdrajcow-zajeli-wazne-pozycje-w-biznesie-i-mediach-6117696006801537a

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 00:13:06:

    secure.avaaz.org/pl/petition/Poslowie_na_Sejm_Rzeczypospolitej_Delegalizacja_ONR/?aZXIYhb

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 00:17:44:

    www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1703536,1,grupa-osob-miala-odwage-blokowac-marsz-onr-zatrzymala-ich-policja.read

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 03:24:07:

    Dzien dobry Yvo,
    "My Early Life" tez (a to tez bylo przerabiane przez kogos? nie wiedzialem)
    Chociaz z wczesnego okresu - Kuba, Sudan, Indie bardziej podobaly mi sie cykle jego reportazy dla Daily Telegraph i Morning Post (ktore mialy forme dziennikow)

    A jesli chodzi o same dzienniki to wydane juz po jego smierci przez rodzine - zdaje sie to sie nazywalo "The Lion's Roar" i "If I live my life again". Oczywiscie nie moge dac glowy ze to byla publikacja oryginalnych dziennikow (choc wiadomo ze je prowadzil przez prawie cale zycie)

    Wrzuce jeszcze tylko z rana Afryke 8 i dzisiaj bez odbioru - niedlugo powinna sie stawic moja dzielna zaloga :-)

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 03:29:53:

    Afryka 8

    Jakis czas temu dostalem jako jeden z kilku odbiorcow maila sluzbowego
    informujacego o tym ze w okolicy miejscowosci X bojownicy grupy Y w
    liczbie okolo trzydziestu zalozyli oboz. Prowadza rekrutacje miedzy
    innymi nieletnich (co jest zbrodnia wojenna). Nie tylko rekrutacje
    dobrowolna ale rowniez porywaja. Wiadomo to z zeznan dwojki dzieci,
    ktorym udalo sie uciec. W dalszej czesci maila nastepowaly rozwazania
    jakie to badania i raporty trzeba na ten temat wyprodukowac bo sprawa
    jest powazna. Nie wytrzymalem i odowiedzialem na szeroki rozdzielnik,
    ze chyba lepiej by bylo, zeby zolnierze ONZ czyli MONUC (choc
    zlosliwi mowia Monique) rozbroili ich i uwolnili dzieci. Uwaga
    wydawala mi sie dosyc logiczna, bo mimo wszystko grupa szturmowa
    pomoze tym dzieciom znacznie bardziej niz jakiekolwiek badania czy
    raporty, a nawet rozne deklaracje i ostrzezenia. Zwlaszcza ze w
    przypadku 30 bojownikow, prezentujacych lokalny poziom bojowy (czyli
    akurat do zabijania cywilow w wioskach) wystarczyla by dobra grupa
    szturmowa policji. Wiec tym bardziej trudno miec watpliwosci ze
    tysiace zolnierzy ONZ, w tym sily specjalne ze wsparciem smiglowcow
    bojowych nie powinny sie wachac.
    Odpowiedziala mi jedna osoba piszac dziekuje oczywiscie ze tak by
    bylo najlepiej. No wiec niestety logiczne moze tak ale nie realne. Bo
    oczywiscie nikt tam nie poleci ani nie pojdzie i zaden (prawie zaden)
    dowodca nie wyda takiego rozkazu. A gdyby np. Dowodzacy caloscia wydal
    taki rozkaz, to miejscowy komendant odmowi jego wykonania i nikt mu
    nic nie moze zrobic. Co wiecej dowodztwo sil rozmieszczonych na
    wschodzie nie miesci sie w sztabie w Gomie tylko w odleglej o pare
    tysiecy kilometrow Kinszasie. Znaczy dowodztwo tez tu jest, ale nie
    moze podejmowac decyzji... konia z rzedem temu kto zrozumie o co w tym
    wszystkim chodzi.
    Wsrod zolnierzy ONZ jest mnostwo bardzo sensownych osob ktore w ramach
    swoich kompetencji pracuja w dzien i wnocy, czesto wydajac dla
    sprawy swoje prywatne pieniadze. W wiekszosci sa to Europejczycy,
    ewentualnie Amerykanie. Wiekszosc oddzialow bojowych stajnowia
    zolnierze z poza panstw wysoko rozwinietych. Chlubnym wyjatkiem sa
    oddzialy urugwajskie, ktore pracuja dosc sensownie i nie poddaja sie
    ogolnej modzie w mysl ktorej podstawowym obowiazkiem zolnierza jest
    nie narazac sie i duzo zarobic. Nie najgorzej zachowuja sie obecnie
    Pakistanczycy, jednak ich poprzednie wpadki z nielegalnym handlem
    bronia i diamentami z rebeliantami, ktorych mieli zwalczac jeszcze sie
    pamieta. O pierwsze miejsce w nicnierobieniu wspolzawodnicza Hindusi i
    Marokanczycy. Marokanczycy w regionie dzialania LRA (najstraszniejsza
    grupa Afryki) nawet staraja sie nie wiedziec co sie dzieje, nie mowiac
    o reagowaniu. Hindusi zawsze chetnie by cos zrobili i sa za, ale...
    Hindusi tez obsluguja helikoptery. Ciagle sie na nich szkola. Tylko na
    misje bojowa nigdy nie moga poleciec. Taki hinduski oboz szkoleniowy
    za pieniadze wspolnoty miedzynarodowej. Wymyslanie ale jest bardzo
    tworcze.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 03:36:21:

    Afryka 8 part 2

    Nasuwa sie bardzo niepoprawne polityczne stwierdzenie, ze na misje
    pokojowe nie powinni jechac zolnierze z panstw, ktorzy nie moga
    zapewnic pokoju na wlasnym terytorium. I z panstw gdzie wojsko znane
    jest z niewyszukanego podejscia do praw czlowieka. Byc moze dochodzi
    do tego jeszcze rasizm, od ktorego Europa nie jest wolna, ale jest
    jednym z nielicznych kontynentow na ktorym sie z nim jednak walczy. A
    w tzw. A wielu panstwach nie nalezacych do kregu kultury europejskiej
    rasizm jest dosc powszechny i nikt sie tym nie przejmuje.
    Jeden ze znanych mi zolnierzy ONZ, tych ktorzy ciezko pracuja, w
    chwili frustracji powedzial, ze przeciez czesci kolegow wcale nie
    zalezy na tym zeby tu byl pokoj, bo wtedy nie zarabiali by pieniedzy.
    Nasuwa sie tez refleksja nad sensem operacji peace keeping czyli
    utrzymywania pokoju w rejonach gdzie trwa wojna. Bo zeby cos
    utrzymac to to cos musi tam byc. A jak nie ma to ten pokoj mozna
    ewentualnie zaprowadzic. Czyli peace enforcing zamiast peace
    keaping. Tyle, ze przy takim ujeciu sprawy trzeba zalozyc ze jednym z
    glownych elementow sa dzialania bojowe. A przeciez to jest
    niebezpieczne. I wogole brzydko brzmi przeciez mam mowila ze
    nieladnie sie bic.
    Konflikt w Kongu wbrew pozorom jest znacznie latwiejszy do opanowania
    niz w Afganistanie czy Iraku. Tu nie ma fanatyzmu. Tu jest tylko
    wybuchajaca wscieklosc i okrucienstwo. Wyjatkiem jest pewnie LRA, ale
    ich mozliwosci bojowe nie sa fascynujace. Zwlaszcza ze do 80 procent
    zolnierzy to porwane wczesniej dzieci.
    Ze sie da udowodnila pare lat temu operacja Artemis. Tyle ze to byla
    misja UE, w ktorej brali udzial glownie Francuzi. I w krotkim czasie
    posprzatali region Ituri, gdzie obecnie znowu trwa wojna. Ale wowczas
    przestano sie bic. Przestano palic wsie, porywac ludzi, zabijac,
    gwalcic, rabowac. I nie lepiej tak? Podejrzewam ze 1 batalion dobrze
    wyszkolonego wojska ze wsparciem smiglowcow (sprawa kluczowa w tym
    terenie) bylby w stanie spacyfikowac opanowujacy Wschodnie Kongo
    bandytyzm w gora pol roku. A potem mozna by ten pokoj utrzymywac.
    Tylko ze to wojsko mnusialo by chciec i umiec sie bic. I oczywiscie
    sporo bandytow zostalo by przez to wojsko zabitych. A to znowu tak
    nieladnie brzmi... Zolnierze ONZ mieliby bandycka krew na rekach.
    Kwestia tylko, czy jesli tego nie robimy, to nie mamy posrednio na
    rekach krwi tych milionow zabitych czy okaleczonych, ktorych staramy
    sie bronic piszac memorialy i prowadzac monitoring lamania praw
    czlowieka.
    Jak rozni sa zolnierze sil miedzynarodowych, ilustruja dwa skrajne
    przypadki. W jednym z nich zamknieci w bazie zolnierze pilnowali
    bramy pod ktora tlum uciekinierow blagajacych pod brama o pomoc byl
    cwiartowany maczetami przez goniacy ich inny tlum. Zolnierze nie
    otworzyli ani bramy ani ognia. Wyciagneli aparaty i robili z za muru
    zdjecia.
    Obrazek drugi taka sama sytuacja. Z za bramy wychodzi trzech Belgow
    z karabinami. Wiedza ze nie maja wsparcia i wogole sa tam przypadkiem
    . Zaczynaja strzelac do tlumu z maczetami. Napastnicy uciekaja.
    Belgowie, ktorzy do dzisiaj uznawani sa w Buni za bohaterow (jednego z
    nich dobrze znam) ratuja kilkadziesiat osob. Kilku napastnikow zabili.
    I ktorzy sa zbrodnairzami? Ci co strzelali czy ci co nie strzelali? Ja
    nie mam watpliwosci, ze nie ci pierwsi.
    Oczywiscie ktos mi moze zarzucic, ze stawianie sil europejskich jako
    wzor nie jest uprawnione, bo przeciez Srebrenica, bo przeciez Ruanda
    94. Oczywiscie. Tyle \, ze zakladajac ze jest to misja bojowa wysyla
    sie oddzialy bojowe ze zdecydowana kadra dowodcza, poki jeszcze tacy
    sa. (Juz pewnie niedlugo bo nasza deprawacja wynikajaca z dobrobytu w
    powiazaniu polityczna poprawnoscia zrobia swoje). I daje sie im
    okreslone uprawnienia bo w systemie oenzetowskim nie jest latwo
    podjac decyzje o dzialaniach bojowych czesto wrecz nie wolno.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 03:40:11:

    Afryka 8 part 3

    Bo np. Trzeba miec decyzje o zmianie charakteru misji, ktora moze podjac
    jakies grono w Nowym Jorku, ktore nie moze sie zebrac albo
    zdecydowac.. A w tym czasie pod bokiem blekitnych chelmow trwa rzez.
    Fascynujaca jest tez biurokracja. I bylejactwo od niedzialajacych
    komputerow, ktorych nie mozna naprawic, przez najprostsze kwestie
    logistyczne ktorych nie sposob zalatwic . I znowu ciezko nie wspominac
    milo Uniii Europejskiej tak oskarzanej o biurokracje. To prawda, ta
    biurokracja istniej w UE, razem z komicznymi nieraz regulacjami i
    pakowaniem pieniedzy w rozne agendy majace sprawdzac zawartosc cukru w
    cukrze i zawartosc kobiet w parlamencie. Ale i tak w porownaniu do
    innych organizacji miedzynarodowych wypada bardzo dobrze. Pod wzgledem
    biurokracji wypada tez bardzo dobrze w porownaniu z administracja
    polska.
    My mamy ten kofmfort ze robimy swoje i co prawda nikt nam specjalnie
    nie pomaga, ale tez specjalnie nie przeszkadza. I dlatego pewnie
    jestem bardziej zadowolony niz wspomniany przeze mnie wczesniej
    francuski zolnierz, ktory tez by chcial robic swoje, tylko jest
    czescia systemu na ktory ja mam szczescie patrzyc bardziej z zewnatrz.
    Choc nie do konca.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 03:52:53:

    Andsol,
    I jeszcze tylko co do "slowa" - tak zgadzam sie z tym co napisales.
    Zasadniczo oceniam swoje poglady jako liberalne ale z konserwatyzmem laczy mnie szacunek do historii (nie chodzi mi o jej gloryfikacje ale o rozumienie skad bierze sie to co sie bierze i czym moze sie skonczyc), panstwa (jego instytucji i jego... hmm na ogol... cywilizujacego wplywu na masy), prawa (jako systemu) i ... wlasnie wlasnego slowa - tu bez nawiasow...

    Slow liberalny i konserwatywny uzywam w europejskim a nie amerykanskim znaczeniu -ten disclaimer trzeba czesto dawac w dyskusjach internetowych :-)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 11:17:17:

    Znakomity tekst! Gorąco polecam. Niestety bardzo pesymistyczny...
    wyborcza.pl/7,75517,21745274,marian-pilot-czy-matka-boska-fatimska-obroni-nas-przed-ministrami.html#BoxGWImg

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 11:19:11:

    Moi drodzy,
    Dzieki za wczorajsze bardzo ciekawe wpisy/linki :)
    Byliśmy wczoraj w Vianden, w Luksemburgu, na koncercie chłopaków z Łodzi :)
    anciencinema.lu/sites/default/files/styles/full_screen/public/events/bst-poster-web.jpg?itok=lOEx62C0
    W średniowiecznym Vianden ( www.vianden.lu/fr-FR ) mówi się na ogół po polsku, chyba że Kurd Selim, wlaściciel kebabu nie radzi sobie z zamówieniem, to kelnerujące u niego dwie fertyczne brunetki spod Rzeszowa z pobłażliwością tłumaczą mu na lokalny dialekt (oj, Selim, Selim, naucz się w końcu) :)))
    Na koncercie w dawnym kinie (właściciele Polacy-pasjonaci jazzu i polskości) polscy bankierzy z Luksemburga - trzydziestolatkowie spod Sokółki Podlaskiej, z Cyrli i z Łomży (robimy swoje, niedługo będzie po pisie), p. ambasador, prof. Marek Safjan, mniejszościowi tubylcy patrzący w jazzmenów jak w obraz i nieśmialo usiłujący stawiać im piwo :)))
    Dzisiaj od rana "Międzynarodówka" miesza się za oknem z biciem dzwonów :)))
    Nie miesza się natomiast KK do polityki - ja ta nie wim, ja tu piere - rżnie równo idiotę Franciszek i biskupi, bo kościelna klientela glosuje na różne partie, z FN wlącznie i nie daj Bóg jakąś owieczkę stracić.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 11:25:52:

    juli,
    Bardzo ciekawa rozmowa. Z jednym zastrzeżeniem: rozważania tożsamościowe są kompletnie do 4 liter (to już zaczyna być nudne) i świadczą tylko o jednym: o nieznajomości świata (powoływanie się na Szwecję i in. ma sprawiać wrażenie światowości).

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 11:49:59:

    Mało jest we Francji takich, którzy by o tym wiedzieli, jeszcze mniej takich, którzy widzieliby w kontaktach Le Pen - Moskwa coś zdrożnego (myślę, że mniej, niż tych, których interesuje Trybunał Konstytucyjny; może dlatego, że Francuzi używają formy vous/Monsieur i od tego wszystko im się myli?):
    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21743838,wladimir-putin-i-marine-le-pen-czy-to-platna-milosc.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 12:16:55:

    W tej chwili trwa pierwszomajowy wiec FN. Przemawia nowy koalicjant FN, Dupont-Aignan (niecałych 5% w 1. turze; www.bfmtv.com/politique/dupont-aignan-je-suis-fier-de-ne-pas-etre-un-lache-1154446.html ), bardziej papieski od papieża (UE=więzienie, itd, itp), którego Le Pen namaścila już na premiera ("moja droga Marine, oni nam zazdroszczą, są wściekli, ale to już po nich!!!!!!!!!!"). Tłum wyje w ekstazie.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 12:34:42:

    Przerażający jest zestaw nazwisk znanych osób, które stanęły murem za Le Pen:
    www.google.fr/amp/www.breizh-info.com/2017/05/01/68555/marie-france-garaud-se-prononce-en-faveur-de-marine-le-pen/amp
    W tej chwili wywrzaskuje M. Le Pen. Spektakl jest świetnie wyreżyserowany, a ona sama jest znakomitą mówczynią i aktorką (nasze drobne kundelki, po latach nauki w PE, ciągle nie dorastają jej do pięt). Stają przed oczami spędy hitlerowski.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 14:06:34:

    I otóż to właśnie:

    pacific godzinę temu
    Wybory to wybór mniejszego zła i nic więcej. Nie róbmy z tego konkursu piękności. W demokracjach w miarę funkcjonujących chodzi o to, żeby do władzy nie dorwali się idioci i oszołomy. Dziwię się, ze inteligentni ludzie tego nie zauważyli i reaguja właśnie tak, jak opisano w artykulem - znudzeniem a potem pewnie wręcz niechodzeniem na wybory i zniechęcaniem do tego innych. W ten sposób własnie oddają walkowerem władzę w ręce populistów.
    wyborcza.pl/7,75968,21752148,mnie-polityka-nudzi.html

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 19:10:41:

    Piesie,
    Bylo cos o butelce i Paryzu... oczywiscie zrozumialem tylko na tyle na ile pozwalala moja "znajomosc" francuskiego...
    Ale cos tam zrozumialem...
    Wiec skad ten nagly przyplyw paniki? :-)
    Sprawa nie jest zamknieta to ostatniej sekundy glosowania. I byloby dobrze zeby sztab Macrona zdawal sobie z tego sprawe... a nie wydaje sie niestety.

    Aha rosnie tegi zeglarz :-)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 19:39:31:

    robert,
    Gratuluję wschodzącej gwiazdy żeglarskiej :)
    Panika to nie, bo Macron wygra (po poludniu on miał meeting w Paryżu), ale nie tylko to jest ważne. W tej chwili trwa de facto jednocześnie kampania prezydencka i parlamentarna - im wieksze wrażenie na suwerenie zrobi Le Pen w tej chwili, tym mniejsze szanse na możliwość manewru dla Macrona na później.
    PS. "Avec des si on mettrait Paris en bouteille", to nasze "gdyby babcia/ciocia miała wąsy"; to ostatnie Francuzi też mają, le posuwają się dalej, jeżeli chodzi o atrybuty ;)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 19:56:20:

    Była odważna antykomunistyczna opozycja, teraz jest antypisowska:
    "Nowe prawo o zgromadzeniach nie zniechęca aktywistów z grupy Obywatele RP, którzy regularnie organizują kontrmanifestacje w trakcie miesięcznic. My nie spoczniemy. Jarosław Kaczyński i jego świta będą na nas patrzeć każdego dziesiątego dnia miesiąca. Spotykamy się 10 maja naprzeciw Pałacu Prezydenckiego zapraszają na FB."
    wyborcza.pl/7,75398,21754368,zaklepane-trakt-krolewski-dla-miesiecznic-pis-do-2020-roku.html

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 20:05:17:

    "...posuwają się dalej" (Piesares, 19:39). Pomoc dla mniej domyślnych: nie dalej a niżej:)
    Piesie, to Sokółka Podlaska jest wylęgarnią tych wszystkich bankierów w Porschach Carrerach? Patrz pan!
    Jergu, petycja podpisana. Krewni i Znajomi też podpisali.

    W ramach akcji dbania o zdrowie psychiczne polecam pięciominutową interpelację europosła Guy Verhofstadta skierowaną do Orbana w ramach wszczętej właśnie przeciwko Węgrom procedury badania praworządności:
    www.youtube.com/watch?v=MsjMJs39bFY
    O, jak błogo!


  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 21:17:01:

    Yvo, podpisujemy petycję, ale dopóki współrządzi KK, wiadomy przeor błogosławi z ciemnej góry, a rzund nasz i partia nasza mkną na wyprzódki do Torunia... studioopinii.pl/piotr-rachtan-dokumenty-onr-2/
    wyborcza.pl/7,75968,21753195,kazdy-marsz-onr-to-gwozdz-do-trumny-pis.html#BoxGWImg

  • andsol-br napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 21:40:01:

    yvo-margot - dla naszych władz Guy Verhofstadt czegoś takiego by nie wygłosił, bo Poliglota Jarosław by wysłał do odsłuchania jakieś straszydło, a ono by oświadczyło, że przyjechało z bardzo daleka, żeby naprawiać Europę, ale bardzo przyjemnie się słuchało tej mowy po baskijsku. I że w MSZ już słyszeli to przemówienie w San Escobar.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 22:47:36:

    yvo,
    Orban się potem tłumaczył, że to wszystko jest nieporozumieniem wynikającym z tego, że węgierski jest takim "bezpośrednim" językiem. Zaskakujące, jak szybko położył uszy po sobie. Bez Anglików w UE zarówno on, jak i pisowcy pewnie trochę spokornieją. Dobrą wiadomością jest, że UE nie ma zamiaru Orbanowi odpuścić - i miejmy nadzieję, że tej k. też nie.

    Bankierzy w sensie francuskim: urzędnicy bankowi :)))

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/01 23:48:36:

    Zabawna jest zbieżność indiosynkrazji naszych dwu bratanków: jeden i drugi ma dziwną awersję do rodaków, którym się powiodło. Orban do Sorosa, którego nazywa amerykańskim spekulantem, Kaczyński do wermachtowskiego wnuczka.
    Poska jest następna w europejskiej kolejce. Trzeba będzie pchnąć umyślnego do p.Verhofstadta z wiadomością, że cycerońską togę lepiej zostawić w szafie. Szkoda fatygi.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 08:42:37:

    yvo,
    Verhofstadt mówił przede wszystkim do Europejczyków, a zwlaszcza do Węgrów (stanowisko UE musi w końcu zostać sprecyzowane i głośno wyartykułowane) - i dlatego się Orban wystraszył. Bratanki funkcjonują w/g takich samych schematów, to i wrogów wynajdują sobie w podobny sposób.

    Na Węgrzech i nie tylko:
    "Jasne już zupełnie się stało to, że im która partia z komunizmem silniej walczy, odważniej o komunizm swych wrogów oskarża, która zacieklej lewactwu się przeciwstawia, która nieustannie w patriotyczne trąby dmie i wali w godnościowe bębny tym większą miętę do Putina czuje."
    wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,21731898,bunt-studentow-czyli-orban-tanczy-kazaczoka.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 09:58:38:

    Le Pen uwodzi wyborców innych partii, kopiuje program Fillona (metodą żony Trumpa, która przeczytała jako własne przemówienie Michelle Obamy, Le Pen czytała wczoraj słowo w słowo jako własne obszerne fragmenty wystąpień Fillona).
    Wśród różnych zmian programu jest rezygnacja z kary śmierci i zastąpienie jej bezwzględnym dożywociem.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 10:15:32:

    Trudno się z tym nie zgodzić:
    wyborcza.pl/7,75968,21752820,lewica-nie-da-rady.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 11:09:14:

    Dzień dobry!
    wyborcza.pl/7,75968,21753195,kazdy-marsz-onr-to-gwozdz-do-trumny-pis.html#BoxGWImg

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 12:43:02:

    Nie, nie muszą przed Franciszkiem mieć żadnego alibi, bo Franciszek jest jednym z nich - jego stosunek do wyborów prezydenckich we Francji określa go w sposób jednoznaczny.

    janzdechlak 14 minut temu
    Międlar zrzucił sutannę, zaraz zastąpił go przewielebny ksiądz Kneblewski.
    Sojusz Kościoła z PiSem i ONRem trwa i rozkwita! A biskupi mają alibi przed Franciszkiem.
    wyborcza.pl/7,75968,21755529,czy-panstwu-to-nie-przeszkadza-czyli-upstander-i-patrioci.html

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 14:14:45:

    Afryka 9

    Niestety moja znajomosc Ugandy ogranicza sie niemal wyłącznie do Kampali.
    A raczej jej części, zwłaszcza tej biznesowo-zagranicznej. Czyli pewnie nie
    najciekawszej.
    Ugandę już za czasów protektoratu brytyjskiego (protektoratu nie kolonii,
    ktorą nigdy nie była) nazwano perłą Afryki. Czy trochę nie na wyrost?
    Przejechałem paręset kilometrów i nie byłem zachwycony krajobrazem. Przede wszystkim brak ruandyjskich pejzaży.Niemniej kraj jest ciekawy. I zupełnie inny niż Kongo czy Ruanda. Turystów przyciaga pewnie głównie safari. Ja jednak wolałbym pojechac na przykład do omijanego przez turystów Masindi i zobaczyc polski kosciół z lat czterdziestych i sierociniec dla polskich
    dzieci od Andersa. Jego wychowankowie porozrzucani po całym swiecie
    odnajdują sie teraz za pomocą internetu. Przejezdzałem niedaleko - niestety zabraklo czasu i nie moglem zachaczyc o Masindi.
    Droga z Kampali na północ, do Gulu - stolicy ludu Acholi - nie
    jest specjalnie ciekawa. Z bliżej niezrozumiałych względów nazywają ją tutaj
    "highway" . Z autorstradą ma tyle wspólnego że nie ma na niej ograniczeń
    szybkosci...
    Po drodze przejeżdża się przez małe miasteczka i wioski. Prowincja jak we
    > wszystkich okolicznych krajach bardzo biedna. Ale uwagę zwraca duża ilość
    > szkół. Łatwo rozpoznawalnych po dużej ilości uczniów ubranych w mundurki w najrozmaitszych kolorach.
    Moją uwagę przykuły najbardziej okrągłe tradycyjne chatki z bambusa i gliny,
    > kryte jakąś trawa - coś w rodzaju naszej strzechy. Tego typu chatki, ktore
    > tutaj widziałem po raz pierwszy, są ponoć rozpowszechnione również w
    > Południowym Sudanie i Kenii. Mieszkanie w nich dalekie jest zapewne od
    > komfortu. Ale wygladają bardzo malowniczo. Ludzie mający zwykłe domy budują nieraz chatki w ogrodzie. Służą im wtedy jako altanki w których można się
    raczyc kawa i przyjmowac gosci.
    Chatki oryginalne stanowia czesto osady czy wioski. Buduje sie je w
    > bliskiej odleglosci od siebie, na terenie otoczonym gestymi drzewami.
    > Wyglada to troche jak europejskie osady plemienne z gier komputerowych.
    > Pomiedzy chatkami moze stac zadaszenie z rodzaje stolu - lady, gdzie
    > mieszkancy przygotowuja jedzenie. Tego typu rozwiazania widzialem
    rowniez w miejskich mini-osiedlach gdzie chatki sa juz zrobione z blachy -
    co, jak sadze, jest znacznie mniej funkcjonalne (kwestia izolacji).

    Szkielet chatki na wsi stanowi bambus, obkladany pozniej glina. Od srodka
    (tak mowia choc ja nie widzialem) wylozona jest specjalna trawa z
    sawanny spelniajaca funkcje izolatora. Podobno nawet poslania sa roslinne.
    Bliskosc chatek nie jest przypadkowa. Czesciowo wkopane w ziemie, sa
    znacznie wyzsze niz sie to wydaje z zewnatrz. Jak mi wyjasniono w niektorych
    osadach polaczone sa pod ziemia korytarzami, laczacymi je miedzy soba i
    prowadzacymi do dodatkowych wyjsc poza osada. Dzieki temu w razie ataku z zewnatrz mozliwa jest ucieczka.
    Droga do Gulu prowadzi w tym samym kierunku, w ktorym zmierza wyplywajaca z jeziora Wiktoria niewielka w tym miejscu rzeka o znanej nazwie. To Nil. Jej przekroczenie po okolo 300 kilometrach na polnoc od Kampali to przezycie.
    Rzeka jest niewielka - mniej wiecej jak nasz Dunajec. Lecz jeszcze bardziej
    rwaca i o wybitnie gorskim charakterze, co ciezko zrozumiec, jako ze dookola
    niema gor. Mniej wiecej w okolicy mostu na Nilu rezyduje stado Babunow.
    To malpy wielkosci wyrosnietego psa, ktore zwano niekiedy malpami-psami.
    Maja cos psiego w twarzy. Sa ponoc bardzo inteligentne i bardzo
    niebezpieczne. Dzialaja zawsze w grupie. Jesli jest ich duzo potrafia
    podobno zaatakowac lwa. W wypadku, gdy ktorys zostaje ranny podczas walki, inne ewakuuja go w bezpieczne miejsce. Spotkanie z nimi w lesie moze sie skonczyc zle, zwlaszcza ze zlosliwoscia maja dorownywac nawet Homo Sapiens.
    Jednak malpy spod mostu na Nilu sa do rany przyloz.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 14:20:47:

    Afryka 9 part 2

    Oczywiscie nie probowalem ich glaskac i wymienilismy grzecznosci jedynie przez okno samochodu. Niemniej widzialem ze przechodzacy ludzie niewiele sobie robili z
    ich obecnosci. Wyglada na to ze tutejsze malpy nie wchodza sobie z ludzmi w
    droge. Siedza przy drodze i czekaja grzecznie na przejezdzajace samochody, z ktorych ludzie rzucaja im jedzenie.
    Most na Nilu to jednoczesnie brama Acholilandu. Acholi to lud
    zamieszkujacy polnoc az do granicy sudanskiej. Z dosc dramatyczna historia
    zwlaszcza w ostatnim czasie. Za Brytyjczykow byli zolnierzami. Gdy
    Brytyjczycy odeszli tez w duzej mierze opanowali wojsko, dopuszczajac sie
    potwornych zbrodni na ludnosci Muganda w prowincji Luwero. Kiedy wojna
    domowa wyniosla do wladzy obecnego prezydenta nowe wladze dopuscily sie
    potwornych zbrodni na ludnosci Acholi...
    Oczywiscie najstraszniejsze chwile to lata dzialalnosci LRA, przegnanej
    obecnie i kontynuujacej zbrodnie w polnocnym Kongu i Republice Srodkowej
    Afryki.
    Ale nie zamierzam sie o tym rozpisywac. Moze dlatego ze o tym duzo sie
    pisze. I mam wiele do zarzucenia tym ktorzy to opisuja. Zauwazylem ze wielu
    dziennikarzy czy badaczy, ktorzy chetnie grzebia w nieszczesciach innych
    niechetnie dzieli sie swoja wiedza z tymi, ktorzy mogliby z niej zrobic
    użytek praktyczny. Nie wszyscy oczywiscie. Niemniej spora czesc wydaje sie
    nie byc zainteresowana dzialalnoscia osob ktore nie chca zbrodniarzy
    opisywac tylko zlapac. Lub przynajniej zlapac tych, ktorzy im pomagaja. Na
    czym polega mechanizm - trudno mi zrozumiec. Wyobrazam sobie, ze dla
    dziennikarza sledczego najwiekszym sukcesem jest nie tylko opublikowanie
    materialu, lecz rowniez jezeli na podstawie ich informacji mozna bandyte
    zniszczyc. Najwyrazniej nie wszsycy tak uwazaja. Podobnie rzecz sie ma z
    roznymi ekspertami i badaczami, strzegacymi zazdrosnie swoich informacji. A
    gdzie tu interes ofiar? Obecnych i przyszlych? Pamietam jednego dziennikarza
    w Polsce, ktory po rozpracowaniu siatki pedofili zglosil sie na policje i
    przekazal wszystkie dane przed publikacja, zeby nie sploszyc sprawcow swoim artykulem. I to chyba jest najuczciwsze, choc ryzykowne z punktu widzeniadoraznego interesu wlasciciela "newsa". Niektorzy strzega niestety "swoich"spraw nawet po publikacji. Lenistwo? Egoizm?
    Ale dosyc o rzeczach niemilych. Obecnie Gulu wydaje sie podnosic z zapasci.
    Miasto nieciekawe ale pelne obcokrajowcow, glownie z instytucji
    miedzynarodowych. Z niezwykle mila ludnoscia. Acholi stale sie usmiechaja. I
    sa bardzo uczynni. Usmiech i chec pomocy powoduje ze wszystko jest
    latwiejsze do zalatwienia. Tylko jezyk tak skomplikowany, ze ciezko rozroznic
    poszczegolne slowa. Patrzac na tych ludzi trudno nie odczuwac sympatii. I
    ciezko sobie wyobrazic, zeby wsrod nich moglo sie dziac cokolwiek zlego...
    Posrodku dosc brudnego i przygnebiajacego miasta przypadkowo znalezlismy
    pizzerie - piekarnie - restauracje. Z uroczym postawionym na zewnatrz,
    metalowym wiadropodobnym rezerwuarem wodnym zaopatrzonym w kranik, pod ktorym mozna umyc rece. Bardzo sympatyczny design i przesympatyczna obsluga,wysprzatane wnetrze. Gdyby zostac dluzej, moglo by to byc ulubione miejsce w miescie.
    Ale na zostanie dluzej nie bylo czasu.
    Natomiast ulubione miejsce znalazlem zupelnie przypadkiem w Kampali.
    Naprzeciwko amerykanskiego centrum rekreacyjnego zwanego ARA, w zupelnie niecentralnej, raczej niezbyt zamoznej dzielnicy stoi pietrowy pawilon z
    fryzjerem i sklepikami. Na pietrze wypatrzylem kawiarnie. Jeszcze nieczynna- wlasciciele wykanczaja wnetrze i wkrotce otwieraja. Ale zaprosili mnie do srodka i posadzili w gotowym juz pomieszczeniu. Urzadzone ze smakiem z
    elementami afrykanskimi, lecz eksponowanymi nienachalnie, wnetrze nieco w
    stylu retro. Jeden z wlascicieli jak sie okazalo ma rowniez firme
    designerska. Nastroj troche jak na krakowskim kazimierzu. Muzyka klasyczna,
    docelowo ma byc puszczana naprzemiennie z jazzem.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 14:33:11:

    Afryka 9 part 3

    Dostalem herbate z czyms slodkim. Kawiarnia jeszcze nie dziala, wiec... nie
    moglem zaplacic. Bylem gosciem. Nie jedynym - kolo mnie siedzial znajomy
    wlascicieli i degustowal kawe. Niespelna trzydziestoletni wlasciciel dobrze
    prosperujacej firmy - milosnik Betowena i historii. Drugie z jego
    zainteresowan pozwolilo mi na przejscie przyspieszonego kursu kultury i
    historii krolestwa Mugandy. Jednego z kilku krolestw na terenie kraju, od
    ktorego nazwy zapożyczono Ugande. I najwiekszego krolestwa, ktorego plemie to prawie 8 milionow ludzi.
    Uganda podzielona jest na królestwa i "wodzostwa" (chiefdom). Krolowie i
    wodzowie nie maja wladzy politycznej, maja jednak spore znaczenie spoleczne
    i kulturalne. Krolowie zarzadzaja czescia szpitali i szkol. Przy pomocy
    ministrow i parlamentow dbaja o zachowanie kultury i o swoja spolecznosc. W
    okresie strasznej dyktatury Idi Amina krolestwa byly zabronione. Zreszta
    krol Mugandy ewakuowal sie z palacu juz w 1966 roku, po szturmie sil
    prezydenta Obote, obalonego potem przez Amina - szefa armii, naturalizowanego w Ugandzie Sudanczyka. Krol uciekinier dotarl do Wielkiej Brytani, gdzie po jakims czasie wyslannicy dyktatora otruli go.
    Dziewietnastowieczny palac zostal calkowicie zniszczony i w jego miejscu
    zbudowano koszary. Obote zniszczyl tez kawalkade Rolsroysow i Benteleyow
    podarowana wczesniej krolowi przez krolowa brytyjska. Ich resztki mozna
    dzisiaj ogladac kolo odbudowanego niedawna palacu.
    Obote, ktory pochodzil z polnocy, twierdzil ponoc, ze dobry Mugande to
    martwy Mugande i masowo ich zabijal. Wielu falszowalo swoja tozsamosc, zeby uniknac smierci. Inni emigrowali. Amin byl nastawiony mniej
    nacjonalistycznie. Mordowal wszystkich bez rozroznienia przynaleznosci
    etnicznej. Mozna powiedziec ze postepowiec - podobnie jak komunisci uznajacy rownouprowanienie etniczne w doborze ofiar. (moze dlatego postepowa mlodziez nie nosi koszulek z Hitlerem, ale Che Guevara im nie przeszkadza). Za Amina najbardziej zagrozone byly osoby wygladajace na silne i na wyksztalcone.
    Kolo palacu mozna zobaczyc bunkier z tego okresu. Jak wiele obiektow w tym
    czasie, wybudowany zostal przez Izraelczykow jako sklad broni. Warto dodac,
    ze Izraelczycy wybudowali rowniez lotnisko w Entebe, co prawdopodobnie
    pomoglo im kilka lat pozniej w zaplanowaniu brawurowaej akcji odbicia
    pasazerow samolotu El-Al z rak wspieranych przez Amina palestynskich
    porywaczy. Grupa szturmowa odbila zakladnikow, zniszczyla wszystkie
    ugandyjskie samoloty bojowe i odleciala do Izraela, zanim Amin sie
    dowiedzial, ze cos sie stalo.
    W bunkrach dyktator nie skladal broni. Zrobil tam katownie, w ktorej
    mordowal swoich prawdziwych czy wyimaginowanych wrogow. W betonowych wnekach trzymano nieszczesnikow w warunkach prowadzacych niejednokrotnie do smierci.
    Gdy bylo ich za duzo, wyciagano ich na korytarz, do wysokosci lydek
    napelniony woda. Nastepnie oprawcy wychodzili i przelaczali kontakt
    doprowadzajacy do wody prad. Ciala wywozono i wrzucano do jeziora Wiktoria i do Nilu w miejsca gdzie zyly krokodyle. Dzieki temu nigdy nie dowiedziano sie ile osob zamordowano.
    To na szczescie historia. Obecnie na wzgorzu znajduje sie
    odbudowany palac. Na wzgorzu naprzeciwko widac parlament krolestwa.
    Parlament byl ponoc instytucja znana w krolestwie od setek lat. Droga
    laczaca oba budynki nosi nazwe Kabaka Anjkagda, co oznacza "Krol mnie
    kocha". Wysadzana jest 52 drzewami symbolizujacymi 52 klany skladajace sie
    na plemie Mugande. Wiekszosc klanow nosi nazwy zwierzat. Tych zwierzat nie moga jesc. O ile w wypadku klanu Leoparda nie jest to trudne, o tylo klan
    Krowy ma juz pewien problem. Sprawe rozwiazano w ten sposob, ze mozna sobie znalezc zwierze zastepcze do niejedzenia. Np. Zabe.
    Klany maja tez tradycyjnie przydzielone funkcje na dworze. Np. Tylko "Lwy"
    moga otwierac krolewska brame w palacu. A tylko "Mamby" (rodzaj ryby) moga palac sprzatac.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 14:40:08:

    Afryka 9 part 4

    Natomiast kazdy klan moze sie dochrapac krola. Wg miejscowego zwyczaju
    krolewska korone dziedziczy syn. Jednak przynaleznosc klanowa dziedziczona
    jest po matce. Krol nie moze poslubic kobiety z klanu swojej matki, dzieki
    czemu przy kazdym dziedziczeniu, korona przechodzi w rece innego klanu.
    Kazdy Mugande powinien jaknajlepiej znac swoje drzewo genealogiczne, ktorego opisywanie okresla sie mianem "chodzenia jak Mugande" (taambula mga o Muganda). Na czubku drzewa znaduja sie legendarni przeodkowie z przed okolo szesciuset lat - krol Kindu i krolowa Nambi. W dawnych czasach dzieki pytaniu o drzewo genealogiczne wykrywano osoby podszywajace sie pod Mugande.
    Trzy inne wzgorza naprzeciwko palacu zwienczone sa budowlami
    nalezacymi do trzech wyznan poddanych krola - muzulmanow, katolikow i
    protestantow. Ich przybycie wiaze sie z z listem jaki w 1875 roku krol
    Mugande wyslal do krolowej brytyjskiej. W liscie prosil o przyslanie
    misjonarzy w celu edukowania niepismiennych wowczas poddanych. Juz w 1887 roku doszlo do pierwszej wojny religijnej - miedzy katolikami i
    protestantami. Jej wybuch przerwal prace nad sztucznym jeziorem, ktore
    Mugandyjczycy wykopali w okolicy palacu. W zamysle mialo zostac polaczone
    kanalem z oddalonym o 4,5 mili jeziorem Wiktoria. Wojna przerwala prace.
    Trwala 3 lata - do 1890 roku. Jezioro istniej do dzisiaj, jednak kanalu juz
    nie zbudowano.
    Pod wplywem opowiesci mojego kawiarnianego rozmowcy postanowilem zwiedzic zgorze palacowe. Wlasciciel kawiarni przyniosl kluczyki od samochodu i zaproponowal, zeby jego kolega zawiozl mnie tam i oprowadzil. Nie za pieniadze. Ot tak - zeby zrobic gosciowi przyjemnosc. I jak tu nie tesknic za Kampala ?

    W uzupelnieniu Afryki 9 (oraz innych Afryk) - przepraszam za bledy ortograficzne - jeden nawet sam odkrylem, choc niestety juz po wyslaniu. Juz sie i tak nie naucze, a nie mam tu polskiej wersji Worda zeby wlaczyc korekte i miec z glowy. Licze na wyrozumialosc. Wkoncu sa gorsze wady - wiekszosc z nich tez mam... :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 16:57:09:

    wyborcza.pl/7,75968,21755529,czy-panstwu-to-nie-przeszkadza-czyli-upstander-i-patrioci.html#BoxGWImg

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 18:46:30:

    Giertych ma pomysł! :))
    romangiertych.natemat.pl/207243,giertych-inicjuje-program-budowy-pomnika-pana-prezesa-w-kazdej-wsi-chcialbym-go-nazwac-wies-kaczynskim-stoi

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 19:00:18:

    kiedys przed wojna byl program stawiania slawojek w kazdej wsi...
    w odroznieniu od pomnikow k. byly przydatne a w dodatku w tamtych czasach stanowily postep cywilizacyjny...

    dobranoc

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 19:11:39:

    Czyżby Giertych czytał "Przygody Pikusia"?

    "Ruch był niewielki i wędrowcy spotykali tylko idących i jadących w tę samą stronę co oni - grzybiarzy i pielgrzymów. Ci ostatni zatrzymywali się po przebyciu każdego kilometra koło figury wyobrażającej postać Św. Jarosława, umieszczonej na wysokim postumencie symbolizującym podwyższenie, z którego Pikuś Pierwszy (przed koronacją "tylko" Prezes koncernu P&S) przemawiał do wiernych podczas każdej miesięcznicy. Wszystkie figury ustawione wzdłuż trasy były jednakowe, wykonane ze specjalnego gatunku betonu, mającego wytrzymać przynajmniej dwieście lat. Przy każdej takiej pięciometrowej konstrukcji postawiono wiatę dla podróżnych, pod którą mogli oni odpocząć w zadumie na betonowych siedziskach i zjeść skromny pielgrzymi posiłek przy równie trwałym betonowym stole.
    Całość instalacji wyglądała koszmarnie i przygnębiająco, toteż mało kto oprócz pielgrzymów korzystał dobrowolnie z odpoczynku w tych miejscach kultu, chyba, że trzeba było skorzystać z toalety umieszczonej dyskretnie na tyłach świętego betoniszcza."
    kotbehemoth.blox.pl/2016/03/Przygody-Pikusia-Dzien-dobry-bobry.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 19:14:26:

    Jergu, niewykluczone ;)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 20:42:03:

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21757720,konsul-ktory-odmowil-przyjecia-orderu-z-rak-andrzeja-dudy.html#MT

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 23:38:47:

    Czasu malutko, więc ograniczę się do telegraficznych, ale very serdecznych podziękowań za kolejną porcję Afryki, insze ciekawe linki, wieści z Francji i nie tylko

    Dobrej nocy wszystkim!

  • andsol-br napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/02 23:51:55:

    Przy okazji relacji afrykańskiej o Ugandzie, Henry Kyemba, były minister Dady Amina, po ucieczce do UK opublikował w 1977 roku książkę "A State of Blood". Jest tam wiele ciekawych rzeczy, nie tylko ta informacja, że Izraelczycy mieli plany lotniska w Entebie, bo je zaplanowali i zbudowali, więc na jego replice w Izraelu ćwiczyli akcję. Na przykład, wśród wielu zdjęć jest też takie z izraelskim pułkownikiem Bar-Lev, który pokazuje Wielkiemu Pogromcy Imperium Brytyjskiego pistolet maszynowy, który wraz z tłumikiem mieści się w teczce...

    Zainteresowani wydaniem w formacie pdf (13 MB, więc da się wysłać jako załącznik w poczcie gmailowej) zechcą pisnąć do mnie dając adres. Nawiasem, od wczoraj jestem (z mieszanymi uczuciami, jak już mówiłem tyle razy, to instytucja, w której klient jest towarem) na fb pod zupełnie własnym imieniem i nazwiskiem i zachęcam do zaprzyjaźniania się ze mną, zobaczymy czy tam gryzę. Ale działać intensywnie tam nie zamierzam, pozostaję zwierzęciem blogowym.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 05:19:21:

    Afryka 10

    Jedna z najciekawszych form poznawania innych kultur sa rozmowy. Kiedy
    rozmawia sie z osobami dla ktorych nasza kultura jest tak samo
    nieznana jak ich dla mnie (albo jeszcze bardziej) dochodzi do bardzo
    zabawnych sytuacji. Jedna z rozmow z obsluga kawiarni w Kongu
    wygladala mniej wiecej tak:
    - Ile masz dzieci? Ile masz lat?
    - 39 lat. Nie mam dzieci. I nie jestem zonaty.
    -Jak to?
    - No nie mam. Wiem ze to szokujace tutaj, ale w Europie nie.
    - Niemozliwe!
    - Mozliwe. Kraje sie roznia. Tu sa inne zwyczaje a tam inne. Moj
    dziadek mial prawie szesdziesiatke jak mial pierwsze dziecko.
    - Nie! Trzeba miec dzieci. Jak mozna nie miec dzieci. To jest najwazniejsze.
    Postanowilem sie troche podroczyc:
    - Jest tyle dzieci bez rodzicow zawsze sie moge zaopiekowac takim dzieckiem.
    - Ale trzeba miec swoje dzieci. Bo to jest twoje
    - Niekoniecznie. Znalem ludzi w Stanach, ktorzy przy kazdym urodzonym
    dziecku adoptowali drugie. Uwazam ich za znacznie lepszych niz kogos
    kto poprostu ma dzieci.
    - Niemozliwe ze nie masz dzieci. Ja mam 27 lat i mam 4 dzieci facet
    najwyrazniej byl bardziej zszokowany niz jego kolezanka. Probowalem
    nadal pertraktowac
    - Ale u nas prawie nikt nie ma wiecej niz 2 dzieci. Zazwyczaj jedno.
    - Niemozliwe. Jak mozna tak zyc? U nas mamy bardzo duzo dzieci
    Zdecydowalem sie przypuscic lekki atak:
    - No dobra powiedzialem - ale nie sztuka miec, sztuka wychowac,
    nakarmic, zapewnic edukacje, zapewnic potrzeby...
    - Ale u nas opiekujemy sie dobrze dziecmi
    W tym momencie nie wytrzymalem.
    - Chodze po miescie, po roznych dzielnicach. Nigdzie, wliczajac w to
    Afganistan nie wiedzialem tylu tak biednych, wychudzonych. Dzieci
    ktorymi nikt sie nie opiekuje, i ktore nie maja nic i zyja w nedzy.
    Wiec nie mow mi ze wszystko jest tak ok.
    Tym razem rozmowca nie wytrzymal. Przerwal dyskusje i wyszedl na
    zaplecze. Balem sie ze sie obrazil. Na drugi dzien spotkalem jego
    kolezanke z pracy . Spytalem czy kolega nie jest obrazony. Powiedziala
    ze nie, ze on tylko myslal ze to wszystko co mowilem to musial byc
    zart bo to nie mogla byc prawda.
    - Bo to jest dla nas szokujace - skwitowala
    Zaczalem kontynuowac dyskusje, zwlaszcza ze ona byla znacznie
    spokojniejsza niz jej kolega.
    - A mnie tez szokuja niektore rzeczy powiedzialem, doszedlszy do
    wniosku, ze wkoncu ja tez mam prawo wyrazac zdziwienie -. Na przyklad
    ze kobiety sie zatrzymuja zeby mnie przepuscic. U nas to nie do
    pomyslenia. Tylko ostatni cham nie przepuszcza kobiety, to jest
    odruch. I to ze kobieta niesie rzeczy a nie mezczyzna. U nas wszyscy
    by za nim patrzyli
    Potwierdzila.
    - U nas rzeczywiscie kobieta jest nikim. Facet przychodzi codziennie
    do domu pijany i ja bije.
    Uczciwosc zmusila mnie do pewnego sprostowania, moze nazbyt
    sielankowej wizji mojego kraju.
    U nas tez tak bywa. Tylko nie uwaza sie tego za cos normalnego, a za
    patologie. I mozna isc za to do wiezienia. Wiec chyba sa tez lepsze
    rzeczy.
    - Ale tam jest ciezkie zycie w Europie siostra byla i mowila ze
    wszystko jest drogie.
    Tu omal nie padlem. No bo jesli w Europie jest ciezkie zycie w
    porownaniu do kraju gdzie wiekszosc osob nie ma pradu, wody, zwykle
    pranie, ktore u nas jest kwestia wlozenia do pralki a potem
    rozwieszenia jest czasochlonna operacja przeprowadzana czesto w
    pobliskim jeziorze Ze nie wspomne o takich drobiazgach jak dostep do
    lekarza czy emerytury.
    Najczesciej powraca jednak temat zony i dzieci. Pewna kobieta na
    ruandyjskiej wsi spytala calkiem powaznie (kiedy uslyszala od
    towarzyszacego mi Ruandyjczyka ze nie mam zony mimo podeszlego wieku
    i ze to u nas normalne) czy w Europie wogole istnieje instytucja
    malzenstwa. Z jakichs wzgledow najwieksze rozbawienie wiadomoscia o
    mozliwosci poznego malzenstwa wykazal synek wspomnianej kobiety, na
    oko szescioletni, ktory poprostu zanosil sie smiechem, tak zarazliwym
    , ze o malo sam sie nie zaczalem smiac.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 05:24:20:

    Afryka 10 part 2

    A moze poprostu smial sie z jakiegos komentarza na moj temat, ktorego nie zrozumialem, bo rozmawiali w Kinyarwanda.
    Raz pewien Kongijczyk, z ktorym przeszedlem wczesniej przez podobna
    rozmowe (tych rozmow nie da sie uniknac) powiedzial ze chyba my w
    Europie mamy racje bo z zona same klopoty. Ot zachorowala, a
    lekarstwa bardzo drogie...
    Temat malzenstwa powraca czasem w najmniej oczekiwanych
    okolicznosciach. Przejezdzalem kolo budynku, ktory jak mi wyjasniono
    zajmowala organizacja zrzeszajaca lokalnych Pigmejow. Zapytalem czym
    sie roznia. Oprocz tego ze mozna ich rozpoznac po bardzo niskim
    wzroscie. Odpowiedzial, ze ci ludzie nie chca mieszkac w miastach i
    wola tradycyjne zycie w lesie. Rozroznienie jednal nie pasowalo do
    Pigmejow zrzeszonych w swoim zwiazku w duzym miescie. Jezykowo tez sie
    nie roznia mowia jezykiem takim jaki akurat jest uzywany w okolicy w
    jakiej mieszkaja. Rozmowca wreszcie wymyslil roznice. To sa ludzie,
    ktorzy nie placa rodzinie panny mlodej za zone. Ucieszylem sie ze
    znalazlem swoich to tak jak u nas...
    Skoro o Pigmejach mowa to lud fascynujacy swoja tajemniczoscia,
    nieraz opisywany przez dawnych podroznikow. Nazywani czasem lesnymi
    ludzmi do perfekcji doprowadzili bezszelestne poruszanie sie po
    dzungli. Kazimierz Nowak w swoich relacjach z podrozy rowerem po
    Afryce w latach trzydziestych opisuje swoja wizyte w osadzie
    Pigmejow w dzungli, w ktorej mieszkal europejski misjonarz. Misjonarz
    wyjasnil mu ze juz od tygodnia wiedzial ze zbliza sie bialy z rowerem
    i na niego czekal. Podroznik byl pod permanentna obserwacja kompletnie
    nie zdajac sobie z tego sprawy, natomiast misjonarz dostawal
    codziennie raporty na jego temat.
    Pigmeje jedna z najstarszych w sensie antropologoicznym ludnosc Afryki
    prawdziwi autochtoni mieszkajacy tu od dziesiatkow tysiecy lat. Od
    dawna wyparci przez opanowujaca kontynent ludnosc w grupy Bantu. Nigdy
    sie nie zasymilowali wypierani z jednych terenow przenosili sie na
    inne. Teraz czesc z nich mieszka w miastach. Zawsze chcialem spotkac
    prawdziwego Pigmeja. Udalo mi sie to w Ruandzie. Nosil elegancki
    garnitur i krawat. I byl menadzerem dobrze funkcjonujacego lokalu...
    W Ruandzie Pigmeje nazywani sa Batwa (lub Twa przedrostek Ba znaczy
    lud Ba-Hutu, Ba- Nande, podobnie jak przedropstek ki oznacza jezyk
    Ki-Swahili, Ki-nyarwanda, KiPolonyi - polski). Stanowia trzecia grupe
    etnivczna po Hutu i Tutsi. W 1994 roku uczestniczyli w masakrach po
    stronie Hutu.
    Skolei w Kongu czesto sami padaja ofiarami innych grup. W lasach
    Ekwatoru urzadzano na nich polowania i jedzono uwazano ze nie sa
    ludzmi. Robili to bojownicy niejakiego Bemby. Ow gentelman obecnie
    siedzi w arescie Miedzynarodowego Trybunalu Karnego w Hadze oskarzony
    o zbrodnie wojenne. Moze nawet zostanie skazany, co jest o tyle
    niepewne, ze ow trybunal w ciagu 10 lat swojej dzialalnosci jeszcze
    nikogo nie skazal. Zanim jednak trafil do Hagi kandydowal na
    prezydenta Konga. Kiedy w ramach kampanii wyborczej zawital do Bukavu,
    na wiecu w pierwszych rzedach usadowili sie miejscowi Pigmeje. Kiedy
    pojawil sie na trybunie zaczeli skandowac zjedzcie nas, zjedzcie nas
    !. To byl koniec wiecu.
    Przy takich okazjach nachodza czlowieka refleksje na temat rasizmu.
    Wydaje sie ze jest on tak samo naturalna tendencja ludzi jak np.
    sklonnosc do chorob (naturalne nie zawsze oznacza pozytywne).
    Wspomniane wyzej przyklady sa przejawem skrajnym, polegajacym nie
    tylko na uznaniu inej rasy za nizsza, lecz na zaprzeczeniu jej
    czlowieczenstwa. Podobnie jak nazisci uwazajacy Slowian za podludzi, a
    Zydow i Cyganow za szczury czy wszy ( na tej samej zasadzie Tutsi
    w Ruandzie w 94 roku to karaluchy). Dzieki temu aryjscy nadludzie
    mogli slowianskich, semickich czy cyganskich podludzi nie tylko
    zabijac ale np. robic z ich skory abazury do lamp.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 05:29:04:

    Afryka 10 part 3

    Taka dygresja na wypadek jakby czlowiek chcial z ulga skonstatowac, ze do prymitywnej zbrodni na poziomie kanibalizmu zdolni sa jedynie Afrykanie...

    Ale wracajac do rozmow. Niedawno mialem rozmowe zupelnie inna.
    Zalatwiajac jaks sprawe rozmawialem z mlodym mezczyzna o nieco zbyt
    miekkich ruchach. Zaproponowal kawe, wiec na wszelki wypadek spytalem
    czy jest zonaty. Powiedzial ze jest zonaty i ma dzieci. Na chwile
    opuscily mnie podejrzenia, ale kiedy zaczal dopytywac czy
    homoseksualizm w Polsce jest legalny przestalem miec watpliwosci.
    Wytlumaczylem ze jest legalny, bo to jest sprawa prywatna kazdej
    osoby, zaznaczajac jednoczesnie ze ja akurat do tej opcji nie naleze.
    Mezczyzna westchnal i powiedzial ze w Europie to jest fajnie z ta
    wolnoscia, bo u nich to jest przestepstwo.
    I wlasciwie nic dziwnego w calej rozmowie ot facet sprawdza czy
    przypadkiem cudzoziemiec nie podziela jego upodoban. Robi to
    dyplomatycznie i dostaje rownie dyplomatyczna choc jasna odpowiedz.
    Nasuwaja sie jedna refleksje. I to refleksje nie tyle dotyczace tego
    co mowi rozmowca, tylko swoich wlasnych odczuc. Bo dominujacym
    odczuciem bylo to, ze mi go autentycznie zal. Bo niby po co ma meczyc
    siebie (i kobiete) udajac pod presja spoleczna, a rowniez prawna, ze
    jest normalnym mezem? Cierpi on, prawdopodobnie jego zona, moze
    rowniez dzieci. Uzmyslowilem sobie rowniez ze nastawienie do
    homoseksualistow zmienia sie w zaleznosci od kraju w ktorym sie ich
    spotyka. Europa ze swoja polityczna poprawnoscia (czy popapranoscia)
    kazaca akceptowac pod presja wykluczenia, czy wrecz zamkniecia w
    wiezieniu za swoje pochody rozneglizowanych pajacow z roznych parad,
    czy zakazujaca na porodowkach uzywac slow mama i tata powoduje, ze
    osoby ktore nigdy nie byly wrogo nastawione do tzw. mniejszosci
    seksualnych zaczynaj odczuwac wyrazna niechec. Odczuwac, nie znaczy
    przejawiac. Pewnie zwykly odruch osob czujacych zagrozenie widzac
    proby zmiany istniejacego porzadku na cos pomiedzy Nowym Wspanialym
    Swiatem Huxleya, a Seksmisja Machulskiego. Zapewne nieslusznie, bo
    ponoc tak zwani aktywisci gejowscy to jedynie nieliczny odsetek
    homoseksualistow i obarczanie wszystkich odpowiedzialnoscia za
    wyglupy, czy agresje owej mniejszosci w mniejszosci nie powinno miec
    miejsca. Podobnie jak feministyczne ekstremistki nie powinny
    ksztaltowac opini o kobietach, a dajmy na to przekupni policjanci o
    wszystkich policjantach. Ale wkoncu mowimy o odczuciach, ktore zadko
    bywaja racjonalne.
    W krajach takich jak Kongo patrzy sie na to z innej perspektywy i
    widzi sie nie agresywnego seksualnego rewolucjoniste, czy kolejnego
    dziennikarza po raz setny zanudzajacego coming-outem (co za
    idiotyczny termin) jakiegos celebryty, tylko czlowieka, ktorego z
    niewiadomych wzgledow moga zaszczuc tylko dlatego, ze ma albo lekko
    zmieniona genetyke, albo zaburzenie identyfikacji plciowej na etapie
    rozwoju (najprawdopodobniej po troche jednego i drugiego). Nie widzi
    sie politycznie poprawnego terrorysty, ktory bedzie mnie probowal
    zlinczowac za wczesniejsze zdanie, tropiac w iscie bolszewickim stylu
    kazde slowo niezgodne z doktryna, lecz nieszczesliwego czlowieka,
    ktorego bez sensu zmusza sie do zycia wbrew wlasnej naturze. Czy jest
    jakis kraj, w ktorym jest poprostu normalnie? Gdzie nieszkodliwa
    niezgodnosc z norma wynikajaca z natury jest tolerowana i nie spotyka
    sie z agresja, a jednoczesnie nie staje sie sama agreyswna ideologia?
    Moze niektore kraje Azji juz rozwiniete, w przeciwienstwie do tej
    czesci swiata, a jeszcze nie chylace sie ku upadkowi i zwalczajace
    swoja wlasna cywilizacje, jak Europa.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 05:30:09:

    I na tym konczy sie cykl afrykanski....

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 07:42:29:

    robert,
    Bardzo ciekawy opis Afryki.

    "Czy jest jakis kraj, w ktorym jest po prostu normalnie? Gdzie nieszkodliwa niezgodnosc z normą wynikajaca z natury jest tolerowana i nie spotyka sie z agresją, a jednoczesnie nie staje sie sama agresywną ideologią"

    Drobna niezgodność z normą: gliński szmata -> ukrywać się nie musi -> tolerancja dla szmat -> Polska normalny kraj. Coś tu się nie zgadza. Pewnie to, że szmaty (zawsze i wszędzie) są zgodne z normą.

    wyborcza.pl/7,112395,21757465,wybitna-badaczka-teatru-prof-krystyna-duniec-do-ministra-glinskiego.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 08:03:35:

    Minister Rafalska ma prawo łamać regulamin - w końcu po to jest pisowskim ministrem (swoją drogą nic nie słychać o tym, żeby fachowcowi do wynajęcia, p. Streżyńskiej, miało to, czy też np. marsze ONR-u, przeszkadzać).
    wyborcza.pl/7,75398,21757721,minister-rafalska-odebrala-pieniadze-organizacjom-prawniczym.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 08:20:35:

    Dzisiaj jest 3. maj. Jakoś łyso się robi na myśl o tym, że miałaby nas uratowac dziedziczność wladzy tej k.
    wyborcza.pl/duzyformat/1,127290,6558152,3_maja_1791_r__Trik_majowy.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 16:18:00:

    A nie mówiłem?
    wyborcza.pl/7,75398,21759034,prezydent-andrzej-duda-w-2018-r-referendum-ws-konstytucji.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 16:24:39:

    wyborcza.pl/magazyn/1,124059,18645574,za-pomoca-nowej-konstytucji-pis-zaknebluje-wolnosc-religijna.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 16:26:58:

    Ładnie o Rzeszowie:
    weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,19643288,bezpieczny-pelen-studentow-ani-za-duzy-ani-za-maly-rzeszow.html#MT
    Jael, pozdrawiam! :)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 16:45:56:

    wyborcza.pl/7,75398,21759796,prof-andrzej-zoll-jesli-mamy-budowac-konstytucje-jako-narodowa.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 17:14:37:

    juli,
    Rzeszów wyrasta na lidera polskich miast - od czasu, gdy jest tam jael :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 20:18:21:

    jael53 przed chwilą
    Szanowny Panie Kolego; ma Pan rację, że polityka "garniturowa" nam brunatnieje. Nie od wczoraj - od wielu lat. Symptomy tego brunatnienia są znane - legalizacja stowarzyszeń, kiedyś - w latach 30. XX w., legalności pozbawionych i uporczywe ignorowanie przepisów prawa, zakazujących zarówno propagowania zasad nazizmu i komunizmu, jak i nawoływania do prześladowań ze względu na wyznanie, pochodzenie etniczne itd.
    Nie ma Pan racji, bagatelizując Organizację Neonazistowskich Rekonstruktorów. Neonaziści są w wielu krajach; wszędzie są marginesem - ale nigdzie w Europie nie są urzędowo dopieszczani tak, jak w Polsce. To dopieszczanie to też jest ważny przekaz społeczny: policyjna pacyfikacja przeciwników marszu neonazistów w Warszawie nie pozostawia wątpliwości, kto jest w Polsce uprzywilejowany. Neonaziści manifestowali też w Brnie - stamtąd poszedł całkiem innym przekaz, którego znakiem jest nastoletnia skautka. Jej czeska policja nie usunęła z trasy tamtejszych neonazistów.

    wyborcza.pl/7,75968,21759658,nadciaga-groza-nie-nosi-zielonych-opasek-z-falanga-tylko-urzednicze.html#BoxGWImg

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 23:02:32:

    Za każdym razem kiedy czytam o Afryce, sięgam po tego starego syna Dawidowego:
    www.blox.pl/komentuj/kotbehemoth/2017/04/Dekapturkizacja-20.html

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 23:05:11:

    lubimyczytac.pl/ksiazka/58146/stara-afryka-na-nowo-odkryta

  • panpiotr1949 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 23:08:11:

    Przepraszam, coś mi fiksuje, nie wiem blog czy lap?

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/03 23:51:34:

    Wlaśnie skończyła się decydująca, dwugodzinna debata telewizyjna Le Pen-Macron. Komentarze są zdecydowanie niekorzystne dla LP (agresywna, brak konkretów i projektów, mieszanie pojęć, podpieranie się kartkami, w których się gubiła). Ogólnie LP nie na poziomie prezydenckim. Możliwe, że debata przysporzy głosów Macronowi.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 01:43:23:

    "Możliwe, że debata przysporzy głosów Macronowi."
    Ramen Piesie, ramen.
    I Niech Bedzie Posolony :-)

    Panpiotr
    Raczej blog. Probowalem umiescic wpis na temat mechanizmu powstawania panstwa faszystowskiego w "cywilizowanym kraju w samym srodku Europy"... w odniesieniu do tekstu jael53 ponizej i historii pewnego Austriaka bardziej znanego jako Niemiec...
    Dostalem jakis dziwny komentarz bloxa o bledzie systemowym a wpis szlag trafil...
    Poniewaz byl dlugi i pisany ad hoc bez zadnej kopii zapasowej to sie troche rozezlilem...

    Z drugiej strony nie bylo tam zadnej wielce odkrywczej mysli raczej podsumowanie znanych faktow i pewnych skad inad rowniez znanych mechanizmow psychologicznych i socjologicznych...








  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 08:12:27:

    robert,
    Oceny debaty są mniej więcej takie, jak przewidywane parę miesiecy temu zwycięstwo w drugiej turze Macrona nad Le Pen (63-64% dla Macrona). Ważne jest to, że przewidywany rozkład miejsc w parlamencie daje Macronowi większość (mechanizm wyborów parlamentarnych działa na niekorzyść FN), na drugim miejscu prawica, na trzecim socjaliści i na czwartym FN, z niewielką ilością deputowanych (15-25; w tej chwili mają dwoje). Daje to nadzieję na utworzenie stabilnego rządu, który od początku kadencji zacznie wprowadzać program Macrona i - miejmy nadzieję - zmniejszy tym samym szanse wygranej FN lub skrajnej lewicy za pięć lat.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 09:15:05:

    japka_putina
     pół godziny temu
    Czuję się coraz bardziej, jak w Polsce stanu wojennego. Wszystko, co ogłasza żałosna władza, prowadzi kraj w przepaść. Różnica jest jednak zasadnicza: za sku...synami z PiS nie stoi żaden ZSRR, żadna Armia Czerwona nie przyjdzie im z pomocą. Mają przesrane, to tylko kwestia czasu i metody, która zaprowadzi ich w niebyt. Okrągły stół i gruba kreska (w interpretacji PiS) są wykluczone.

    Odpowiedz
    tygrys102
     pół godziny temu
    krok nr 6...Ziobro na Syberii...będzie orał tajgę...

    niezalany
     pół godziny temu
    tuska wina! 
    można było rozdeptać tę niedouczoną gnidę zanim przeistoczyła się w małpę z brzytwą...

    wyborcza.pl/7,75398,21761029,reforma-zbigniewa-ziobro-piec-krokow-w-ktorych-pis-przejmie.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 11:19:36:

    Beylin plecie kompletnie bez sensu: "Kto skuteczniej wykorzysta gniew Francuzów, wygra wybory prezydenckie 7 maja".
    Kto co miał wykorzystać, to już wykorzystał: jedyna, która na "wykorzystywaniu" frustracji dojechała do drugiej tury, to Le Pen, a w drugiej turze przegrywa z bardzo dużym prawdopodobieństwem. Lepiej by było, żeby o Francji pisał Moszyński, tak jak o Rosji Radziwinowicz, itd.
    wyborcza.pl/7,75968,21762181,kto-skuteczniej-wykorzysta-gniew-francuzow-wygra-wybory-prezydenckie.html

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 12:00:32:

    No, to po debacie. Prymus Piesares ;) streścił ją celnie tuż przed północą. Dla mnie było to dość przykre widowisko. Le Pen ma w sobie coś z przekupki (chwilami przypomina Pawłowicz) i ściąga rozmówcę do swojego poziomu.
    W którymś momencie Macron określił proponowane przez Le Pen metody walki z terroryzmem jako "poudre de perlimpinpin". Angielskim odpowiednikiem tego terminu jest "snake oil". A jak to przetłumaczyć na polski???

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 12:43:05:


    Pacaneum ;)
    pl.wiktionary.org/wiki/snake_oil

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 13:11:53:

    :)))
    jerg, yvo,
    Maść na szczury, maść na porost włosów?? :)

    Ja byłem zadowolony, że Macron się baby nie wystraszył i że nazywał rzeczy po imieniu :) Dzisiaj rano miałem frajdę oglądajac Daniela Cohn-Bendit mieszającego z błotem Le Pen, FN, a potem Floriana Philippot (FN) w debacie telewizyjnej. Zaczął mi się DCB podobać :)

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 14:50:28:

    W takim razie chodzi może o maść na porost włosów Anny Csillag. Pisze o niej Schulz w "Księdze": "A.C. z dopustu bożego dotknięta była słabym porostem (...). I oto stało się na skutek gorących modłów, że zdjęta była z jej głowy klątwa, A.C. dostąpiła łaski oświecenia, otrzymała znaki i wskazówki i sporządziła specyfik, lek cudowny, który jej głowie przywrócił urodzajność. Zaczęła porastać we włosy i nie dość na tym, jej mąż, bracia, kuzynowie także z dnia na dzień opilśniali się tęgim, czarnym futrem zarostu".
    W "Duchu opowieści" Jana Gondowicza można znaleźć reklamę maści z podobizną A.C. Cena słoika rubli 3, 5 i 8. Po otrzymaniu należności wysyła się pocztą codziennie we wszystkie strony świata.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 14:54:55:

    przepis na niewiedzialnosc:

    w czarna noc, zabic czarnego koguta, a z jego zoladka wydobyc czarny kamien... ten kamien polozony pod jezykiem zapewnia niewiedzialnosc :-) :-) :-)

    slowo :-)

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 14:56:22:

    "Niewidzialnosc" - psiakrew :-)
    Chociaz moze z ta "niewiedzialnoscia" to freudowska pomylka :-)

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 15:04:08:

    Przepis na kurzajki wg Hucka Finna:
    Wziąć zmarłego kota i iść z nim na cmentarz około północy, tam, gdzie właśnie pochowano potępieńca. Kiedy o pólnocy diabły będą zabierać gościa do piekła, rzucić za nimi kotem i powiedzieć : "Ruszaj diable za zmarłym, ruszaj kocie za diabłem, kurzajki za kotem, koniec z wami!" To zdejmie każdą kurzajkę.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 15:09:03:

    wyborcza.pl/7,75400,21762904,nasa-potwierdza-mamy-w-poblizu-uklad-sloneczny-bis-w-wieku.html?v=1&pId=44546665&send-a=1#opinion44546665

    tylko z 10 lat swietlnych od nas... troche malo w przypadku wybuch supernowej gdzies w okolicy... bezpieczna przystan potrzebujemy o co najmniej z 500 lat swietlnych... a najlepiej w innym ramieniu Galaktyki.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 15:13:19:

    Oj nie prowokuj dobra kobieto :-)
    Bo siegne po "The Nice and Accurate Prophecies of Agnes Nutter, Witch" :-)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 15:37:54:

    nomadsoul 2 godziny temu Oceniono 31 razy 25
    Nazywam się Gliński i jestę ministrę

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21763018,ministerstwo-kultury-zyczylo-maturzystom-powodzenia-i-oblalo.html#Czolka3Img

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 15:38:00:

    Robercie, co za piękny neologizm ! Niedoskonałość naszej wiedzy i poznania sprawia, że świat jest dla nas NIEWIEDZIALNY.

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 15:46:46:

    jak zawsze wyszlo przypadkiem... :-)
    Tak Ju-li :-)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 15:59:45:

    Odwołali Sierściela bez granic :)))
    wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,21764254,dni-pamieci-lecha-kaczynskiego-w-bogatyni-zostaly-odwolane.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 18:09:12:

    Google Translator na ministra spraw zagranicznych!

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21764049,msz-wydalo-oswiadczenie-ws-slow-macrona-po-angielsku-a-w.html#MT

  • adomi6319 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 18:19:00:

    w komentarzach:


    dziadekjam godzinę temu

    Oceniono 40 razy 34

    MSZ było mocno zaskoczone opinią anglistów, bo było przekonane, że pismo było po francusku:-)

  • adomi6319 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 18:27:21:

    dobry tekst o dyplomacji
    pawelleski.blog.tygodnikpowszechny.pl/2017/04/29/dyplomacja/#comment-27472

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 21:10:24:

    adomi,
    To się może zdarzyć ;)
    pl.m.wikipedia.org/wiki/Efekt_motyla

    www.focus.pl/sekrety-nauki/jak-dziala-efekt-motyla-10315

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 21:17:21:

    Efekt motyla...
    Piesie, ciekawe. Jakoś nie znałam tego.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 21:27:05:

    Michnik komentuje
    wyborcza.pl/10,82983,21766318,wiatr-wieje-w-zla-strone-zla-dla-demokracji-polski-i-zdrowego.html#BoxGWImg

  • adomi6319 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 22:19:08:

    Piesie - zasadę znałam z grubsza z filmu z Ashtonem Kutcherem i również sądzę, że choć to mało prawdopodobne, to jednak możliwe

    Ju-li polecam Ci ten film (były chyba ze trzy kolejne)
    www.telemagazyn.pl/artykuly/efekt-motyla-manipulacja-przeszloscia-i-jej-tragiczne-skutki-recenzja-48983.html
    www.cda.pl/video/8729170

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/04 23:06:15:

    Rozmowa z Biedroniem
    natemat.pl/207357,nie-zostaje-sie-prezydentem-jak-sie-ma-taki-kregoslup-moralny-biedron-recenzuje-kadencje-andrzeja-dudy

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/05 08:26:19:

    W sondażach Macron wygrywa z Le Pen 62:38. Jednocześnie rozkręca sie "trumpizacja" z fake newsem (tropy prowadzą do Kremla/FN via USA) o kontach Macrona na Bahamach, ale nie jest powiedziane że zdąży mu to odebrać głosy, bo od dzisiaj wieczorem jest już cisza wyborcza.
    mobile.lemonde.fr/pixels/article/2017/05/04/macron-et-l-evasion-fiscale-itineraire-d-une-rumeur-de-4chan-aux-plateaux-tele_5122473_4408996.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/05 09:53:07:

    Dobrze wiedzieć, że francuski prezydent ma konstytucyjną możliwość wprowadzenia "władzy całkowitej" (plein pouvoir) natychmiast po wygranych wyborach. Gdyby wygrała Le Pen, to sprawy (zwlaszcza, że trwa we Francji stan wyjątkowy) potoczyłyby się prawdopodobnie dużo szybciej, niż w Polsce (czy w USA).
    www.vie-publique.fr/decouverte-institutions/institutions/approfondissements/pouvoirs-exceptionnels-du-president.html

  • anumlik napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/05 10:25:22:

    Pisiory już bardzo boją się Macrona!

    Ten cały E. MACRON, kandydat na kolejnego prezydenta Islamskiej Republiki Francuskiej, gestykuluje i wrzeszczy w czasie swych przemówień - wypisz wymaluj - jak niezapomniani ADOLF i BENITO.
    To urocze, energiczne wymachiwanie rączkami, mimika i końcowa ekstaza po wykrzyczeniu słów "reżim" i Kaczyński". I, że w trzy miesiące ten mydlany kandydat, nieuk "zrobi z Polską porządek". (...) No, biorąc pod uwagę nazistowski styl wypowiedzi, to chyba w Europie znów wyrasta nowe pokolenie zamordystów. "Edukowanych" m.in. przez polską targowicę nieustannie skarżącą się tamże lewacy przegrali w Polsce wybory
    - napisała na Facebooku Krystyna Pawłowicz.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/05 11:00:46:

    Sondaż dotyczący wyborów parlamentarnych w czerwcu (liczba deputowanych) pokazuje, że Macron mógłby rządzić samodzielnie:
    En Marche: 249/286
    LR-UDI: 200/210
    PS: 28/43
    FN: 15/25
    www.google.fr/amp/s/www.lesechos.fr/amp/98/2084198.php

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/05 13:08:41:

    Przytomne opinie Schetyny:
    wyborcza.pl/7,75398,21768436,schetyna-w-radiu-zet-referendum-ws-konstytucji-jest-niepowazne.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/05 14:07:36:

    Czy ma ktoś z Was doświadczenia z judaszowcem (drzewo takie)? We Francji widuje się je dość często (arbre de Judée), bardzo ładnie kwitnie na wiosnę.
    www.bezogrodek.com/2015/03/judaszowiec-wschodni.html?m=1

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/05 15:46:36:

    No i to jest problem, bo Niemcom zajęło to dziesiątki lat:
    wyborcza.pl/7,75968,21766473,angela-merkel-aktywistka-partii-razem.html

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/05 22:55:38:

    P.Ares

    Może @babilas, jeśli tu zajrzy. Chyba że spróbuję go zanęcić w Koszyczku.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 06:56:59:

    paradox,
    Dzięki :) Noszę sie z zamiarem posadzenia tego w jakimś zacisznym kącie :)
    ----
    molendiep 4 godziny temu
    Lepszy sort ..prawdziwi katolicy! Kult "żołnierzy wyklętych" zamiast "kultu ich "niewinnych ofiar". Plucie na PRAWDZIWYCH BOHATERÓW z tak trudem odzyskanej WOLNOŚCI..
    Patrzę teraz na współ-MORDERCĘ politycznego pasażerów i załogi Tupolewa, na komunistyczną gnidę prokuratorską stanu wojennego, na tchórzliwą, kłamliwą mendę spieprzającą z miejsc wypadku, na hiPiSów (..) ..na klęczącego Dudę i na jego deptanie przysięgi PRAWA i KONSTYTUCJI..
    Czy przez takie baranki Boże słowo katolik nie staje się synonimem określeń: kłamca, oszust, bandyta, złodziej ..czy po prostu synonimem słowa dureń?
    www.molendiep.pl
    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21770269,sumienie-miasteczka-k-jak-mordowano-zydow-po-wojnie.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 07:44:47:

    O miłość woła Piasecki, cały pis, ta k., ONR, KK, o miłość wołali polscy mieszkańcy miasteczka K., we Francji (tu też są miasteczka K.; szał wzbudziła wzmianka Macrona o ludobójstwie w Algierii) woła o miłość FN, Marine Le Pen, Marion Maréchal-Le Pen itd, itp, a z nimi duża część (większość?) ludzkości (stworzonej na wzór i podobieństwo, etc):
    wyborcza.pl/10,155171,21770432,dzika-wladza-ktora-nie-chce-widziec-domowej-przemocy-krystyna.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 07:54:09:

    Pierwsze szacunki wyników głosowania będą podane jutro (jutro jest głosowanie), o 20:00.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 08:09:36:

    Wczoraj, na kilka godzin przed ciszą wyborczą, FN zaczął rozpowszechniać kolejny fake news (Rosja w tle) o tym, że Macron wysłał swoich ludzi, żeby zabili Le Pen (podchwyciły to niektóre "normalne" media).

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 09:18:07:

    To tenże właśnie łeb zakuty Ujazdowski jest autorem pisowskiej konstytucji z 2005.

    janicki godzinę temu
    Niby dr hab. nauk prawnych, europoseł, a pisze od rzeczy będzie po prostu tak...przy najbliższym składaniu życzeń opłatkowych na Sali Kolumnowej w trakcie zebrania posłów PIS uchwali się nową czytaj starą pisowską konstytucję która pięć lat wisiała na stronie internetowej przed wyborami do sejmu czyli wszyscy obywatele mieli wystarczająco dużo czasu aby zapoznać sie z jej treścią Trybunał Konstytucyjny WOlfgangowej jakby co to klepnie,że Ok bo przecież to naród wybrał PIS w emokratycznych wyborach a ,co do ilośći posłów na sali Sejmowej to kamery częściowo się wyłączy postraszy Pislicją zabierze pensje opozycji wykluczy nakopie do tyłków, da 500 plus ekstra i będzie Konstytucja PIS jako z przewodnią dożywotnia siłą kierowniczą narodu polskiego w bratniej współpracy z Orbanem,Erdoganem Putinem i republiką KONGo ,San Eskobar i takie tam.....

    wyborcza.pl/7,75398,21770826,konstytucja-prezydencie-napisz-ja-sam.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 14:07:43:

    wyborcza.pl/7,154385,21772217,marsz-wolnosci-czy-bedzie-najwieksza-manifeastacja-opozycji.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 15:39:13:

    W tym sporze jestem całkowicie po stronie Jaśkowiaka.
    poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,21771812,jaskowiak-kontra-biedron-nie-jest-konserwa-mowia-na-mnie.html#BoxLokPozImg#BoxLokKrajImg

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 17:10:33:

    Na Marszu Wolności mogło być łącznie około 90 000 osób. Brawo!

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 17:18:34:

    wyborcza.pl/7,75968,21773205,marsz-marsz-pobudzin-czyli-jak-tvp-info-potraktowala-marsz.html#BoxGWImg

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 17:48:44:

    juli,
    Biedroń przy wszystkich zaletach jest lawirant.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 19:27:57:

    Piesie, judaszowiec kwitnie właśnie na moim podwórku bardzo pięknie. Ostrzegam: wyrósł na duże drzewo.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 19:35:11:

    Jeszcze o Marszu Wolności:
    wyborcza.pl/7,75968,21773558,pis-owi-bedzie-coraz-trudniej-wygasic-ten-protest.html#BoxGWImg

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 20:39:37:

    juli,
    Czy Twój judaszowiec rośnie w miejscu osłoniętym od wiatru i słonecznym, czy niespecjalnie?

    Mam nadzieję, Kutz ma rację i że pis już się sypie:
    katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,21765955,kazimierz-kutz-kaczynski-chcial-oskalpowac-donalda-tuska-na.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 22:51:50:

    Rośnie wśród innych drzew, dość przypadkowych. Jest czeremcha, jakieś iglaste...
    Słońca ma dużo, wiatru niespecjalnie.

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/06 23:27:28:

    Dobry wieczór,
    Będąc dziś w pracy czytałam w telefonie informacje o marszu. Wszystko pięknie. Ludzie zjeżdżają do W-wy, z entuzjazmem maszerują dla wolności. Rozchodzą się, pis robi swoje. Powinny protesty odbywać się na poziomie lokalnym, gdzie obojętność i cisza. Pesymizm.

    "Je voterai blanc" ( oddam nieważny głos) - mówi wiele osób we Francji, raczej młodych. Bez sensu.

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 00:12:27:

    Wygra Macron; J'espre.

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 00:13:48:

    ty głupi bloxie, ty...

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 00:26:26:

    Czemu gupi, Jergu? Wszystko gra - j'espère :-)

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 00:57:29:

    j'espre :)

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 01:02:57:

    j'espère ;)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 07:53:25:

    jerg,
    Nie było gwarancji, czy Macron przejdzie do 2 tury, ale dzisiaj wygra, bo taki jest układ sił. Schody zaczną się zaraz po wyborach, gdy Macron przedstawi skład rządu i będzie usiłował wprowadzać swoje pomysły dekretami. Po wyborach parlamentarnych skład rządu może się zmienić.
    www.google.fr/amp/www.sudouest.fr/2017/05/05/apres-l-election-du-president-quel-sera-le-calendrier-3419890-710.amp.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 08:08:06:

    annemarie,
    Mechanizm jest taki, że protesty w dużych miastach tworzą nastroje i wywołują/podtrzymują opór, a jednocześnie są informacją dla zagranicy. Przyspiesza to korozję i upadek władzy - każdej (platforma i tak długo się trzymała). Pesymizm, to narasta w tej chwili w pisie i zaczynają iść w rozsypkę, ale nie znikną jak bańka mydlana.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 09:43:08:

    O drodze Macrona do kandydowania w wyborach prezydenckich:
    mobile2.tdg.ch/articles/590ce231ab5c372f2c000001

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 10:29:49:

    To jest prawdziwy problem: co będzie dalej?

    pankracypanasiuk 4 godziny temu
    Przewaga gospodarcza Zachodu nad resztą świata polegała na tym, że innowacje technologiczne skutkujące wysoką społeczną wydajnością pracy pozwalały żyć na poziomie dla reszty świata nieosiągalnym.

    To se ne vrati. Żaden protekcjonizm nie zniweluje dziś niższych kosztów w azjatyckich "tygrysach". Na razie kraje takie jak Francja usiłują poziom życia nie mający już dziś uzasadnienia w przewadze gospodarczej utrzymać zwiększajac dług (we Francji wzrósł on w ciagu ostatnich 15 lat z niecałych 60 do blisko 100% PKB), ale na koniec i tak przyjdzie zmierzyć się z realiami - póki co to sam kapitał francuski ucieka z produkcją butów do Wloch, rzeźniami do Niemiec, i wytwarzaniem pralek do Polski, bo nawet na jednolitym rynku UE nie da się konkurować mając 35-godzinny tydzień pracy, dożywotnie gwarancje etatu, i administrację rozdętą do granic absurdu. I jeszcze do tego "gości" z cieplejszych krajów, których oficjalnie we Francji przebywa 6 milionów, ale pracuje jedynie 800 tysięcy, a pozostałych trzeba utrzymać.

    Czy w Unii, czy poza Unią, ten model funkcjonowania państwa i gospodarki się wywróci. Jeśli Le Pen nie wygra tych wyborów, to ona albo jej następca wygra następne.
    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,21770587,wybory-we-francji-polski-hydraulik-do-bicia.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 10:35:45:

    Straszna podłość
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21774714,ktos-wlal-podpalke-pod-ule-i-podlozyl-ogien-zginelo-pol-miliona.html#Czolka3Img

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 10:49:52:

    Hej,

    Sorki że Wam ostatnio nie dokuczałem, ale tydzień był ciążki, a od piątku przespałem tylko 7 godzin (w ratach :P A na finał zaliczyłem jeszcze zderzenie z kolejową brzozą

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21774682,pasazer-twierdzil-ze-ma-bombe-ewakuacja-i-5-godzin-opoznienia.html#Czolka3Img

    Ale i tak było cudownie - jak się ogarnę to opiszę ;)

    Nie wiem czy zdołam wchłonąć wcześniejsze posty - na pewno skontroluję czy Robert nie dorzucił kolejnych części Afrykańskiej Sagi, a na resztę może nie starczyć czasu :P

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 11:32:15:

    juli, KWT,
    Wariatów nigdzie nie brakuje.
    KWT, a co było cudownie? :)

  • jael53 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 11:52:41:

    Piesie, z judaszowcem przekotłowali się moi znajomi w Wielkopolsce. Twierdzą, że nic strasznego, tyle, co delikatniejsza magnolia. sadzić na miejscach osłoniętych. Idealnie, gdy takie miejsce jest między np. południową ścianą a ogrodzeniem. I świetnie, gdy od strony tego ogrodzenia młode sadzonki mają szaniec z krzewów. Dla pewności na zimę trzeba je owijać jak róże - i tak czynić przez 5 l;at należy (że użyję zwrotu, godnego Przystojnych i akuratnych przepowiedni Agnes Nutter, Wiedźmy _ Robercie, dziękuję za aluzję do Dobrego omenu Pratchetta; i za Afrykę też, ogromnie).

    Co zresztą za kłopot z judaszowcem? Można i lagerstroemię hodować - tyle że traktując ją bardziej jako bylinę, niż drzewko czy krzew. I tak udaje się np. w okolicach Łodzi, co jest wiadomością fachową, bo pochodzącą od godnego zaufania Pana Ogrodnika.

    Skoro zaś się tu parę dni temu wątek rzeszowski przemotał (Juli, przeceniasz ;-) ), to powiem (po raz któryś), że diabli mnie biorą na myśl, jak z okazji "dbania o zieleń miejską" leciutko, a bez sensu dosłownie wdeptuje się w glebę całkiem spore pieniądze. Zawalić miasto betonowymi korytkami z byle jaką zieleniną (jak nie begonie to bratki, a jedne i drugie w zaledwie 3 - 4 odmianach) to każdy półgłówek potrafi - tu jednak są i ćwierćgłówki, gotowe do takich korytek utkać np. suchodrzew czy jałowiec karłowaty - czyli krzewy, które żeby jakoś wyglądały, muszą mieć miejsce na swoje naprawdę solidne korzenie.
    Poza tym dość powiedzieć, że sporo łażąc po centrum, nie natknęłam się przez te 12 lat na żadną roślinę, która by uwagę przyciągnęła. Jedyne, to idiotyczne posadzenie a to bergenii, a to mahonii... serce bolało na widok tego, jak się męczą i zamierają w miejscach kompletnie dla siebie niewłaściwych.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 12:18:21:

    Dzięki jael :)

    Jak Parlament Europejski staremu Le Pen za wino płacił (nasi mają jeszcze dużo do nauczenia się):
    m.huffingtonpost.fr/2017/05/05/selon-mediapart-jean-marie-le-pen-sest-offert-8500-euros-de-gr_a_22071039/

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 13:09:30:

    Piesie, czy byłeś już wybierać?
    Piszą, że duża frekwencja mimo deszczu :)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 13:23:57:

    juli,
    Zaraz idziemy :)
    Frekwencja statystycznie trochę wyższa, niż w 1 turze.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 13:43:52:

    Sasnala może pis+KK w nos pocałować. I nas też.

    Ale większość nie chce załatwiać tego dla siebie. Jest wręcz przeciwnie. Powietrze w Polsce brunatnieje nie tylko od smogu. Wspiera to swoim autorytetem Kościół katolicki, o którym nie masz, zdaje się, dobrego zdania.
    Mam o Kościele jak najgorsze zdanie i od jakiegoś czasu nie wstydzę się mówić głośno, że nienawidzę tego kraju. Dotychczas czułem, że coś tu śmierdzi, ale nie wiedziałem, że truje. Dzisiaj już wiem, że truje bardzo.
    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,127763,21764250,wilhelm-sasnal-to-jest-moj-kraj-i-bede-sobie-mowil-co-mi-sie.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 14:25:28:

    jael53 pół godziny temu
    To jest ta drobna różnica - można we Francji znaleźć ludzi, nie tylko czytających programy wyborcze, ale nawet zdolnych o nich powiedzieć coś więcej, niż to, że "chodzi w nich o zwykłych ludzi" i ekscytujących się frazesami z gatunku "wstaniemy z kolan". Emmanuelowi Macronowi życzę, oczywiście, powodzenia. Ma ten rodzaj inteligencji, który budzi szacunek i życzliwość - w końcu Paul Ricoeur nie wybierał na asystentów nijakich konformistów.
    wyborcza.pl/7,75399,21775426,jak-glosuje-paryz-w-wyborach-prezydenckich-duze-oczekiwania.html#BoxGWImg

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 15:04:36:

    Juli, Jael,
    Drobne uściślenie: Macron, jako "assistant éditorial", pomagał Ricoeurowi w porządkowaniu dokumentacji i przygotowaniu bibliografii do pracy zatytułowanej "La Mémoire, l'histoire, l'oubli", wydanej w 2000 roku. Nie był zatem, co sugerują niekiedy media, asystentem uniwersyteckim. Nawet gdyby bardzo chciał, to by nie mógł - stanowisko asystenta zostało zlikwidowane we Francji w 1968 roku, czyli 10 lat przed narodzinami naszego kandydata.
    Warto jednak zaznaczyć, że Macron skończył studia filozoficzne i uzyskał dyplom DEA (z grubsza dzisiejszy master) z pracy poświęconej Heglowi.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 15:38:51:

    A Ty już wybrałaś, Yvo? :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 15:49:27:

    Taka ciekawostka ;)
    cezarykalita.natemat.pl/207533,obdarowani-pomnikami-pomnik-kaczynskich-a-obok-obciach

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 15:54:19:

    Nie, Juli :) Pójdę pod koniec dnia, wtedy będzie spokojniej.

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 16:22:52:

    Juli

    To na zdjęciu przypomina mi katafalk z wypisanym epitafium. Dobrze, że nie posadowili na nim pomnika.
    Chociaż... wzorem renesansowych nagrobków.... Trochę analogii by się znalazło.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 16:24:45:

    My w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku siedzimy sobie na piwie :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 17:19:51:

    wyborcza.pl/andrzejrysuje/178567953/Andrzej+Rysuje+%7C+Pytanie+za+milion/p#BoxGWImg

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 20:09:03:

    20:06 - Estimation 20 heures : Emmanuel Macron 65,9% - Marine Le Pen 34,1% (Elabe)

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 20:11:52:

    Yvo, Piesaresie, to również Wasza zasługa :)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 20:17:06:

    Są to szacunki po przeliczeniu 215000 głosów z 28000 komisji. Do jutra rezultaty mogą się zmienić, ale niewiele. Jednym słowem Le Pen dostała w kuchnię, bo marzyło im się 40%.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 20:17:41:

    jerg,
    Oczywiście :)))

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 20:44:55:

    Serdeczne gratulacje!!! :)))

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 21:00:48:

    przed chwilą

    Komentatorzy zwracają uwagę na ogromną liczbę nieważnych głosów. Z nieoficjalnych danych wynika, że było ich aż 8 proc. Oznacza to, że ok. 4 miliony osób wrzuciło do urny puste karty.

    There are apparently 8,8%25 (4"million total) of invalid & blank votes - extremely sizeable (acc France 2)
    Martin Michelot (@martinmichelot) 7 maja 2017

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 22:19:23:

    Przywódcy państw (USA, Belgii, Finlandii, Słowacji, Gruzji, Bułgarii, Austrii etc.) i organizacji międzynarodowych gratulują - głównie na Twitterze - zwycięstwa Emmanuelowi Macronowi. Jednak takie gratulacje jak na razie nie pojawiły się na profilu Andrzeja Dudy ani Beaty Szydło.

    Czekają na telefon... wódz drzemie...

  • aaannemarie napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 22:46:21:

    Ouff! :)

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 23:29:02:

    Fantastyczne wyniki !!! Gigantyczne gratulacje !!! Owszem, jeszcze wybory parlamentarne, a dalsza przyszłość w ogóle spowita mgłami, ale myślę, że w ten wieczór można sobie na sekundę odpuścić martwienie się tymi zagadkami ;)

    A teraz jeszcze trochę o marszu. Już po wszystkim pomyślałem sobie, że chociaż Schetyna ma milion braków, to jednak najwyraźniej jest wybrańcem Fortuny - dwa razy robił Marsz na początku maja (obecny i zeszłoroczny) i dwa razy bogowie zesłali mu cudowną pogodę (między innymi to miałem na myśli pisząc, że "było cudownie" :-) Słoneczko grzało, niebo było błękitne, drzewka zielone (w każdym razie zieleńsze niż nad Bałtykiem ;) rozkwitające bzy i mnóstwo, mnóstwo przecudnych tulipanów we wszystkich możliwych barwach! A burza poczekała do końca marszu i szybko zrobiła swoje, pozostawiając przyjemne, rześkie powietrze. Także okoliczności przyrody były wymarzone. A jak mawiał Napoleon "Od dwóch dobrych generałów wolę jednego, który ma szczęście" xD
    Ja sam wstałem o 4:00 (spałem ciut 4 godziny), żeby zdążyć na autokar o 5:30 (KOD ponoć nawet wykupił całe samoloty do Warszawy). Miałem dołączyć do moich Młodych Demokratów na Pl. Defilad, którzy mieli rozdawać materiały propagandowe zjeżdżającym z całego kraju Platformersom. Oni stali tam od 8:30. Całe szczęście, że mogłem jechać dopiero w sobotę i przyłączyłem się do nich na samą końcówkę tego piekła. Bo to było istne piekło - żar lał się z nieba (cień namiotu niewiele pomagał), o barierkę oparte były stosy transparentów, dookoła piramidy kartonów z kotylionami, plakietkami i parasolkami, a całość była szturmowana przez tłumy wysypujące się z autokarów. Teoria była taka, że mieliśmy te gadżety rozdawać ludziom, ale nie udało się zapanować nad masami i szybko zaczął się bezładny szaber jakby żywcem wzięty z jakiegoś upadłego afrykańskiego kraju. Ludzie szybciutko osuszyli kartony z kotylionami i koszulkami (niektórzy żądali, żebyśmy im oddawali nasze własne koszulki - serio :-), a najdziksze zwierzęce instynkty wzbudziły parasolki. W zasadzie nasza skromna ekipa została zepchnięta do roli przydzielania transparentów, bo tych ludziska sami nie byli w stanie sobie zabrać - całe kupy tych flag trzeba było dopiero nasunąć na drzewce, a prawdziwą mordęgą było przydzielanie transparentów regionów. Wpada tłum z autokaru z Małopolskiego i chce natychmiast transparent swojego regionu, zaraz zanim pojawiają się 2 kolejne grupy jedna z Łódzkiego, trzecia z Podlaskiego i też każda chce transparent, a transparenty leżą stosami pod barierką. Oczywiście wszystkie są wymieszane i pozwijane, więc trzeba każdy po kolei rozwijać i sprawdzać, czy tam pisze "Lubelskie", czy może "Lubuskie". Wszystko w ścisku, upale i ogólnym jazgocie. Dziewczyny i chłopaki, którzy stali tam od 8:30 po wszystkim wyglądali jakby przebiegli maraton. Dziękowałem Bogu, że przyszedłem na sam koniec, gdy już prawie wszystko poszło ;) Kiedy już zwinęliśmy namiot, to udaliśmy się prosto na pl. Konstytucji, gdzie pod sceną mieliśmy czekać na marsz. Mogłem więc sobie w spokoju obejrzeć cały pochód na telebimie i mogę potwierdzić, że kiedy czoło marszu wypełniało pl. Konstytucji, ogromny tłum kłębił się jeszcze na Bankowym. Stałem w trzecim szeregu od sceny i machałem ile wlezie szturmówką PO. Przed sobą miałem wzrok Schetyny i Kopacz, a za sobą potężny baner Nowoczesnej (czułem oddech konkurencji na plecach ;-) więc musiałem się wykazać. Resztę dnia spędziłem na włóczeniu się z rodzicami po mieście, a na wieczór zajechaliśmy jeszcze na kolację do wujostwa (też oczywiście byli na pochodzie ;) Potem była jeszcze przygoda z PKP. Napisałem coś o tym na fejsie i może wam przekleję ;)

    cdn..

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/07 23:44:56:

    Co do sensu marszu, to moim prywatnym zdaniem takie centralne, masowe imprezy mają zasadnicze znaczenie. Owszem, wychodzenie w teren i robienie mniejszych eventów na prowincji też jest ważne i potrzebne, ale jedno nie wyklucza drugiego, tylko dopełnia (przecież takie Marsze jak 6.05 nie odbywają się co sobota). Tak jak napisał Pies, taki wielki pochód ma olbrzymie znaczenie psychologiczne - podnosi na duchu swoich uczestników (rodzice podziwiali determinację i desperację bardzo wielu starszych osób, które mimo wyraźnego zmęczenia twardo maszerowały do końca, dmąc ile sił w płucach w te koszmarne wuwuzele), którzy mogą się policzyć i wreszcie poczuć, że nie tylko nie są osamotnieni, ale są częścią czegoś wielkiego i nadają na tych samych falach z tysiącami innych. Po drugie, transmisja z takiego pochodu to potężny sygnał dla milionów widzów. Przebija się do nich obraz opozycji silnej, masowej, zjednoczonej, dobrze zorganizowanej, pełnej bojowego ducha i pozbawionej lęku. A po trzecie takie tłumy od razu napełniają gacie ekipy przy korycie, dla której to jak spełnienie koszmaru o powstającym lasie Birnam.
    To wszystko tylko psychologia, ale ostanie wypadki poświadczają, że być moze ma ona kluczowe znaczenie. Przecież zjazd PiSu i umocnienie się PO nastąpiło po reelekcji Tuska na szefa RE i wstrząsach wtórnych tego wydarzenia. A przecież "obiektywna" waga tych wydarzeń była nikła i w żaden sposób na kształt państwa, czy życie obywateli nie wpływała (co innego rozmontowanie TK, Konstytucji, czy wycinka lasów). Ale to telewizyjne obrazki tryumfującego Tuska i upokorzonej Szydło zrobiły wrażenie na elektoracie (w każdym razie tak mi się wydaje), Mam nadzieję, że widoczki z 6.05 jeszcze wzmocnią te oddziaływanie ;)

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 00:02:48:

    Obiecałem wkleić moje wrażenia z powrotu ze stolicy z przystankiem w Nowym Dworze Mazowieckim:
    0. Wpierw zacznę od złego fatum, jakie nad nami zaciążyło. Otóż mieliśmy na pokładzie dwoje Jonaszów:
    a) Panią podróżującą z małą córeczką, dla której była to już 4 przesiadka w ciągu doby, w tym druga awaryjna
    b) Panią co przeżyła katastrofę pod Szczekocinami. Do tego mieszkała kiedyś w jednym bloku z sąsiadką (choć z zupełnie innego piętra), która zmarła w mieszkaniu, a jej zwłoki znaleziono dopiero po pół roku w stanie zmumifikowanym. Ale jak sama mówiła, choć wiele dziwów już w życiu widziała, to dopiero jej pierwszy zamach bombowy w PKP (z wyłączeniem metra)
    <ta podróż musiała się źle skończyć>
    1. godzina coś koło 0:30 [wszystkie godziny sa podane subiektywnie - nie miałem nerwów do sprawdzania zegarka] - z peronu dochodzą odgłosy awantury. Przed oknem przemyka mi przez parę sekund człek w stroju i fryzurze, które są modne wśród fanów monopolowych. Goniło go 2 sokowców
    2. ok. 0:45 - pociąg dalej stoi a znudzona młodzieży z sąsiedniego wagonu baluje na peronie, podśpiewując jakieś piosenki o "kapitanie-bomba"
    3. ok. 1:00 - Nadjeżdża Nieustraszona Policja Błaszczaka. Niedługo po zjawieniu się jej na peronie Pani konduktor uprzejmie prosi pasażerów o opuszczenie pociągu, bo jeden Pan się awanturował, krzyczał coś o bombie i uciekł w krzaki. Ludzie z wolna gromadzą się na peronie.
    3. 1:15 - Nadjeżdża kilka wozów OSP i karetka. Wkrótce strażacy proszą ludzi o opuszczenie peronu. Pasażerowie grzecznie zwijają się z peronu i stają.... na klepisku pod peronem (peron był tylko trochę podwyższony ponad poziom gruntu). Oddalenie się o metr od pociągu na pewno uratowałoby wszystkim życie w razie eksplozji termobarycznej xD
    4. Straż i pogotowie pomagają paru osobom starszym i matkom z dziećmi. Natomiast podobnie jak gwardia Błaszczaka nie czuje się kompetentna do wyrzucenia porzuconej przez "bombera" torby
    5. 1:45 - ludzie są proszeni o przeniesienie się na teren pobliskiej hali sportowej, otwartej przez miejski sztab kryzysowy. Zmarznięty i senny tłum powoli człapie do sali
    6. 2:30 - Generałowie Policji (w końcu ktoś ich obudził) po burzy mózgów wpadają na genialny pomysł rozsupłania sytuacji - wysłać do akcji psy tropiące ("one rozwiążą problem"). Psy muszą dojechać wiec kolejne pół godzinki z głowy.
    7. 3:00 - Psy rewidują pociąg (uff !!! zaraz ruszymy!)
    8. 3:30 - Do sali sportowej przychodzi komendant straży pożarnej i oświadcza, że psy niczego nie znalazły (huraaa !!!), ale dzielni, skuteczni i jakże szybcy w akcji komendanci Policji zmienili zdanie i uznali, że i tak nie są kompetentni do usunięcia torby zawierającej zapewne jakieś stare gacie. Postanowiono wezwać pirotechników by zajęli się ładunkiem, który nie istnieje, co dopiero co stwierdziły Psy :P Zdesperowani i załamani pasażerowie godzą się z myślą, że przed Poniedziałkiem się z Nowego Dworu nie wydostaną i kładą się spać na matach. Tylko dzieciarnia szaleje i katuje piłki do siatkówki
    9. 4:30 - Znaleziono w końcu jakiegoś trzeźwego pirotechnika, wyciągnięto go z łóżka i dowieziono na miejsce zbrodni. Podobno nawet złapano "bombera"
    10. 5:03 - trefna torba została nareszcie usunięta z wagonu. Można wsiadać. Ludzie człapią do pociągu
    11. 5:46 - po przepuszczeniu 2 pociągów w końcu ruszamy !!!!(linia jest 1-torowa, bo PiS-owi brakuje piniążków na drugi tor. Ale najważniejsze, że postawiono nowy pomnik Borubara w Białej Podlaskiej :-)
    W tym miejscu należy wyrazić uznanie dla kierownictwa MSW i komendy Policji za błyskawiczną i zdecydowaną akcję! Good job Mariusz ;)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 00:54:19:

    KWT,
    Dzieki za relację z marszu - i wielkie gratulacje :)
    Opis rozwiązania problemu bomby przez psy świetny :)))

    Oczywiście, że najważniejsze jest zwycięstwo Macrona i przegrana FN (wezmą się teraz za łby) - wystarczy sobie wyobrazić odwrócenie wyniku.
    Macron sytuację będzie miał jednak trudną:

    Nicolas Chapuis : Bonjour, vous posez une question difficile. L'appréciation du score d'Emmanuel Macron peut-tre diverse. D'un côté, il réalise un score supérieur a ce que lui promettait les instituts de sondage, avec pres de 66 % des votes exprimés. Il remporte une large victoire.
    D'un autre côté, le FN réalise une percée inédite (mme contenue) et progresse dans l'entre-deux-tours de plus de 3 millions de voix. C'est a l'aune de ces éléments qu'il faut juger le score d'Emmanuel Macron. Peut-il se réjouir totalement d'une victoire quand l'extrme droite est aussi haut.
    La part de l'abstention, et des votes blancs et nuls a tendance a relativiser ce succes également. 12 millions de Français (sur 47 millions d'électeurs) ne sont pas venus aux urnes et pres de 4 millions ont voté blanc ou nul. Emmanuel Macron, lui, a réuni plus de 20 millions de voix sur plus de 35 millions de votants (plus de 31 millions d'exprimés).

    En savoir plus sur www.lemonde.fr/election-presidentielle-2017/live/2017/05/07/suivez-la-soiree-electorale-en-direct_5123713_4854003.html#fftMH3hbFmWsKqTz.99

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 08:28:59:

    Po przeliczeniu 99,9% procent głosów dla Macrona jest 66,06 : 33,94. FN czci zwyciestwo, oczywiście, i zapowiada radykalne zmiany w partii, od nazwy poczynając.
    Abstencja, głosy puste i nieważne: 16,1 milionów.
    Znakomicie wyreżyserowane 4-minutowe przejście Macrona do podium przez place de Louvre: szedł sam, powoli, przy dźwiękach hymnu UE i wiwatach 40 tysięcy ludzi.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 09:28:19:

    Królu, wielkie dzięki za relacje z marszu i z podróży! Nie zmarnuj swojego talentu literackiego! :)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 09:32:40:

    Ruch En Marche! przekształci się w partię En Marche la République, lub En Marche la France. Dzisiaj Macron i Holland są razem na obchodach 8. maja - symbolika łącząca zakończenie WWII z Unią Europejską (maj jest miesiącem UE).
    Za tydzień Macron ogłosi nazwisko premiera.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 09:53:51:

    PiSlam sojusznikiem Rosji. Moskwa przyznaje to już oficjalnie
    wyborcza.pl/7,75399,21778304,paryz-zawiodl-moskwe-nadzieja-w-warszawie-reakcje-rosyjskiej.html#BoxGWImg

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 10:28:48:

    juli,
    Pisswołocz, to są hordy Kremla. Właśnie zostały powstrzymane, usiłują się przegrupować, chcieliby trąbić na odwrót, ale nie wiadomo gdzie jest trąbka, a za plecami KK z kropidłem w zębach.

    Żakowski ma rację - i będziemy musieli sobie poradzić z odbiorem Polski na świecie poprzez obraz pisswołoczy, ale również Platformy (pod artykułem oczywiście wysyp pisowsko-ruskich trolli):

    "Kto się w Europie zajmuje sprawami unijnymi, ten dobrze pamięta, że Warszawa - podobnie jak Londyn - nie podpisała stanowiącej część Traktatu Lizbońskiego Karty Praw Podstawowych i że decyzję w tej sprawie ostatecznie podjął premier Tusk. Podobnie tylko częściowo zaakceptowaliśmy Europejską Kartę Społeczną Rady Europy, kwestionując m.in. prawo do wynagrodzeń gwarantujących pracownikom godziwy poziom życia. To pokazuje, że dumping socjalny, który irytuje wielu Europejczyków jest polską strategią, a nie tylko doraźnym czy przejściowym problemem. Dla Macrona i innych zachodnich polityków wiążących nadzieje na przyszłość z dalszą integracją jest więc oczywiste, że Polska odstaje od Europy nie tylko za sprawą PiS i że polski problem jest nie tylko doraźny, więc nie warto się na nas oglądać."
    opinie.wp.pl/jacek-zakowski-macron-bol-ktory-ma-sens-6120341607405185a

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 11:04:15:

    Obchody 8. maja pod pomnikiem de Gaulle'a - tego, którego kopia stoi w Warszawie na rondzie jego imienia. Maszerujący de Gaulle i En Marche! łączą się w całość, kolejny punkt dla Macrona w wojnie o symbole (Brigitte Macron wspomniała, że jest on Joanną dArc - symbol latami zawłaszczony przez FN :) ).
    Patrząc na kawalkadę na Polach Elizejskich (wspaniałe widowisko) pomyślałem, że Francuzi wzięli odwet za 1814 i Napoleona i że my wyjdziemy lepiej na Macronie, niż na Napoleonie.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 11:28:20:

    Hollande i Macron wysluchali pieśni partyzantów, śpiewanej przez chór armii francuskiej - to robi wrażenie (tu dawne wykonanie):
    youtu.be/QRhg-Ioik8c
    Wszyscy uczestnicy obchodów mają wpięte niebieskie kotyliony nawiązujące do podobnych, robionych z czego się dało po wojnie i sprzedawanych na zbiórkę pieniędzy dla żołnierzy. Jednocześnie jest to odbieranie FN niebieskiego koloru, którego używali w nazewnictwie partii (Bleu Marine zamiast FN), a także w logo FN (niebieska róża):
    www.google.fr/amp/amp.agoravox.fr/actualites/politique/article/la-rose-bleue-de-marine-le-pen-186698

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 11:42:26:

    Wśród tych, którym Hollande i Macron ściskają rękce są przedstawiciele ambasady rosyjskiej z przypiętymi "stonkami":
    www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/dlaczego-zielone-ludziki-nosza-pasiaste-wstazki,428142.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 11:50:56:

    Macron jest dla antyeuropejskich faszystów wszelkich odcieni wrogiem straszliwym: na charakter i inteligencję - jego własne i tych wszystkich, których wokół siebie zgromadził - nie ma, bo być nie może, żadnej skutecznej broni (nawet fake newsy dały efekt przeciwny do zamierzonego).

  • paradox-57 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 12:21:39:

    Moją uwagę zwraca powszechne narzekanie na "rekordowo niską frekwencję" i "rekordowo dużą ilość nieważnych głosów". Co do pierwszego: chciałbym doczekać chwili, kiedy u nas frekwencja na wyborach osiągnie porównywalne dno. Co do drugiego. Aż dziwne, że Brudziński nie ogłosił jeszcze, że te nieważne z pewnością zostały sfałszowane. Przy pomocy krzyżyka na kciuku.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 12:33:23:

    aszdziennik.pl/119991,pilne-delegacja-pis-powitala-marine-le-pen-kwiatami-na-lotnisku-to-nie-porazka-to-zwyciestwo

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 12:38:59:

    :)
    damianmaliszewski.natemat.pl/207565,dzieki-wygranej-emmanuela-macrona-zyskaja-miliony-kobiet-na-swiecie-brigitte-macron-juz-stala-sie-ambasadorka-wielu-z-nich

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 13:01:47:

    paradox,
    Brudziński, to powinien jak najszybciej powiedzieć, że sfałszowanych było 66,1% głosów dla Macrona (jeszcze odrobinę mu wzrosło) :)
    juli,
    Świetny i ASZdziennik i Maliszewski :)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 13:04:58:

    Wyważona korespondencja Moszyńskiego:
    wyborcza.pl/7,75399,21778193,francuska-prasa-wita-nowego-prezydenta-najbardziej-wymownie.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 13:08:59:

    Piesie, a okładka super! :)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 13:54:08:

    juli,
    A tu dzisiejsza "Pieśń partyzantów":
    www.bfmtv.com/mediaplayer/video/8-mai-macron-et-hollande-cote-a-cote-pour-le-chant-des-partisans-942169.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 14:42:01:

    Pisruskie trolle w akcji (sondaże dają Macronowi sporą większość w czerwcowych wyborach parlamentarnych):

    michaelrym 5 minut temu
    Jestem proeuropajski i anty-PiS, i martwi mnie że takie niewyważone artykuły jak powyższy wciąż się ukazują. Dają one często broń do ręki wielbicielom PiSu i Prezesa Zawsze Dziewicy.

    Nie ma co się tak podniecać zwycięstwem Macrona, praktycznie jedyny jego pozytyw to fakt, że nie wygrała Le Pen. Macron będzie miał praktycznie zerowe poparcie we francuskim parlamencie (jego młoda partia czy raczej stronnictwo tam po prostu nie isnieje, i ma małe szanse na wprowadzenie znaczącej liczby posłów w najbliższych wyborach). Jest bardzo duża szansa, że w polityce francuskiej nadchodzi era zastoju bądź bałaganu na którym, jak zwykle, skorzystają ugrupowania ekstremistyczne (już skorzystały - Melenchon, ultra lewicowiec, dostał prawie 20% głosów w pierwszej turze. Jeśli doliczy się głosy na Le Pen w pierwszej turze, okazuje się że prawie połowa wyborców głosowało na ultra lewicę albo ultra prawicę).

    No ale dziennikarz musi wygrzmocić wierszówkę na czas. Tylko potem się nie dziwcie że nikt nie bierze was poważnie.
    wyborcza.pl/7,75968,21779146,wybory-we-francji-wygral-macron-a-polski-rzad-je-zabe.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 14:45:57:

    VIVE LA FRANCE!

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 14:51:20:

    juli,
    Vive la France ! Vive la République ! :)

    Franciszka zero względne tolerancji:
    wyborcza.pl/7,75399,21779270,argentyna-aresztowana-zakonnica-streczycielka.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 14:56:53:

    "Szczerze mówiąc żaden szpieg nie był w stanie zrobić tyle złego, ile zrobił Macierewicz jeśli chodzi o polską armię"
    www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,21779871,blumsztajn-prezydent-macron-chce-wystawic-polske-na-margines.html#BoxNewsImgZ34&a=66&c=61

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 16:00:20:

    Polskie wina (są równie łatwe do zrobienia, jak polskie drony, samochody elektryczne itd.):
    - okiem wyczuwana delikatna słodycz:
    "Dla oka niezwykle ciekawe żółte refleksy, zbalansowane, bardzo łagodne, z wyczuwalną delikatną słodyczą."
    - zwlaszcza okiem Ordo Iuris:
    nestor 6 godzin temu
    Doceniam wysiłki i pasję pana Jaworka, ale o polskich winach wiem na razie tyle, że szefem Polskiej Rady Winiarstwa jest Jerzy Kwaśniewski, znany działacz ORDO IURIS, instytucji, która chce doprowadzić do całkowitego zakazu aborcji w Polsce. Dlatego polskich win nie kupuję.
    wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,21770583,lech-jaworek-i-winorosl-szlachetna-vitis-vinifera.html

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 16:30:13:

    no dobra tez sie ciesze ze "ta co zamordowala ojca" przegrala z "tym co poslubil matke" :-) :-) :-)

    kiedys w starej Grecji (a nawet w poznej Austrii...) to w jednym jakos bylo... ale teraz nawet tutaj rozdwojenie jazni... :-)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 16:50:59:

    Zapraszam do teatru
    wyborcza.pl/7,75968,21776339,polski-teatr-internetowy-przedstawia-spektakl-legislacyjny-pt.html#BoxGWImg

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 20:57:40:

    Jakiż to mądry, skromny i kulturalny człowiek. No i optymista!
    wyborcza.pl/7,75398,21782069,jaskowiak-kaczynski-uczyni-z-polski-dojrzala-demokracje-niechcacy.html#BoxGWImg

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 22:44:52:

    Miło z Waszej strony, że się Wam tak moja relacja z nocowania w Nowym Dworze Mazowieckim podobała. Mam nadzieję, że wzbudziłem w Was głód przeżycia takiej przygody na własnej skórze :-)

    @ju-li
    Talenty będę mnożył, ale musisz mi linkować więcej takich ASZdzienników i Brigittek ;) (bo inaczej się obrażę i zmarnuję ;)

    @Paradox
    Brudziński zaniemówił i uciekł jak niepyszny. PiSowskie kobiety nie mogą jednak patrzeć na hańbę swoich mężczyzn i same ruszają na barykady:

    wiadomosci.wp.pl/wybory-we-francji-tak-krystyna-pawlowicz-skomentowala-wygrana-macrona-6120359160280705a

    @Żakowski

    Żakowski nie byłby sobą gdyby nie wbił Platformie szpileczki symetrii ;) Z tego co pamiętam to, głównym motywem wycofania się z Karty Praw było udobruchanie Lecha, żeby okazał łaskę i postawił swoją boską parafkę pod resztą Lizbony. Choć pewnie marudzenia różnych Syriuszów, Rokitów i inszych kĄse-rwatystów, którym Tusk okazywał Pacyfik cierpliwości, miały swój udział w przeważeniu szali....

    @Piesie

    Dzięki przeogromne za malowniczą relację z umajonego Paryża, wzbogaconą tyloma ciekawostkami. Faktycznie wszystko się niezwykle łączy - koniec wojny i Dzień Szumana, kotyliony z roku 45 z unijnymi barwami.
    A przywłaszczenie Joanny D'Arc przez vichystowski FN nawet by szokowało, gdyby nie równie bezczelne numery z krajowego podwórka ;)

    Dobrej nocy ;)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/08 22:55:01:

    Na północy też mamy sojusznika :)
    natemat.pl/207643,pis-ma-nowego-wroga-w-europie-to-premier-norwegii-ktora-nie-zgadza-sie-by-rzad-przejal-fundusze-norweskie

    Król Obrażalski? Nie uwierzę! ;)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 08:21:04:

    KWT,
    Żakowskiemu zdarza się czasem, chyba w sposób losowy, mieć rację. Polska od dawna (odkąd pamiętam; sam chciałbym wiedzieć, od kiedy. Od Wazów?) jest widziana przez innych (nie tylko przez tzw. Zachód, lecz również przez Czechów, Bułgarów, Rumunów, Węgrów, itd.), jako kraj ultrakatolicki. W domyśle: ciemny, zacofany i antysemicki. I nie ma najmniejszego sensu z takimi opiniami/wyobrażeniami dyskutować (pomijam ich zasadność). Zwłaszcza, że argumentów na poparcie takich opinii znajdzie się w bród - i coraz więcej. PO z jednej strony zrobiła wiele dla zeuropeizowania Polski, ale z drugiej strony religijnie podniecony Sikorski, Rostowski, HGW, Biernacki, Królikowski, itd., czy nawet Tusk w te pędy biorący ślub kościelny, narobili wiele szkód. Gdyby Polska miała przemysł, naukę, czy sztukę, którymi biłaby na głowę Niemcy, Francję i Japonię, to na ultrakatolickość pies z kulawą nogą uwagi by nie zwrócił. Ale ponieważ nie ma (a eksportować usiłuje rechrystniazację Europy), to zwraca. PO może być partią "chadecką", ale "ch", z Tuskiem, Komorowskim i wszystkimi ministrami wycierającymi ławki kościelne przy każdej okazji było w niej i jest w dalszym ciągu zdecydowanie za dużo - np. w porównaniu do niemieckiej chadecji, która się bardzo zmieniła. Partie polityczne - żeby móc istnieć i działać, muszą uwzględniać nastroje społeczne, ale dobrze jest, gdy się czasem znajdzie jakiś Macron. Albo Jaśkowiak, czy Biedroń.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 08:35:41:

    W pewnym momencie wypłyną konta macierewicza, berczyńskiego, misiewicza i in. Boeing z całą oewnością nie był/jest jedynym, który ich opłaca (limuzyny rządowe są niemieckie...).
    wyborcza.pl/7,75398,21782421,21-tys-stron-dokumentow-z-mon-dla-kolegow-macierewicza.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 08:44:03:

    Wczoraj był 8. (we Francji dzień wolny od pracy), a dzisiaj dla odmiany ;) jest 9. maj:
    wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,21764646,kapitulacja-trzeciej-rzeszy.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 09:25:20:

    KWT,
    U nas też ewakuacja dworca (takie tam faits divers ;) ):
    www.google.fr/amp/www.ouest-france.fr/ile-de-france/paris-75000/paris-la-gare-du-nord-evacuee-un-gros-dispositif-policier-4978145/amp

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 10:39:59:

    Dzisiaj we Francji (i w innych krajach też) zaczynają sie obchody "Maja Europy":
    www.europe-en-france.gouv.fr/Rendez-vous-compte/Le-joli-mois-de-l-Europe/Historique

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 10:48:24:

    Dzięki, Piesie, za wczorajsze sprawozdanie. Ta partyzancka pieśń zawsze mnie wzrusza - chętnie bym się położyła na kozetce dla sprawdzenia, czy to nie z powodu jej rosyjskiej proweniencji.
    A tak propos kozetki (Robert wczoraj), stary dowcip:
    Spotykają się dwie kumy.
    - Co pani taka smutna, pani Malinowska ?
    - A bo doktor powiedział, że syn ma, no... kompleks Edypa.
    - Ee... to nic ! Najważniejsze, że kocha mamusię.

    Po opowieści kolejowej Króla zaczyna się doceniać własne łóżeczko:)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 11:41:37:

    yvo,
    Też tak sobie myślałem, że różne pieśni komunistyczne, nazistowskie, czy faszystowskie robią wrażenie. Ale tym bardziej nie można im pola oddawać :)

    Mnie by u Macrona kompleks Edypa nie przeszkadzał, grunt że się w tej k. nie kocha ;)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 11:43:51:

    :)))
    wyborcza.pl/7,75398,21782312,prezes-kaczynski-w-slipach-obraza-uczucia-wojt-wiecej-takich.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 11:56:14:

    Świetny obraz! :)

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 12:32:00:

    Tak trzeba.
    natemat.pl/207667,po-zagonila-pis-w-kozi-rog-na-slynne-trudne-pytania-mazurek-chca-odpowiedziec-seria-debat-z-ministrami-i-kaczynskim

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 13:51:20:

    juli,
    Ciekawe, jak się będą usiłowali z tego wywikłać.
    Ruch En Marche! przekształci sie w partię La République en Marche; zjazd załozycielski w lipcu.

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 13:54:02:

    Tak dla całkowitej jasności - mój Edyp nawiązywał wyłącznie do wypowiedzi Roberta i nie miał NIC wspólnego z Macronem. Złośliwe uwagi dotyczące wieku Brigitte Macron czy też nazywanie jej panią Cougar (dixit Jean-Marie Le Pen) wydają mi się zwyczajnie obrzydliwe.

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 14:47:01:

    Ja tam na miejscu Kaczyńskiego byłabym zadowolona - w końcu wyretuszowali mu przynajmniej połowę kałduna. Choć z twarzy to on podobny zupełnie do nikogo.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 15:27:14:

    Piesie, mogę się założyć, że nikt z PiSu się do tych debat nie stawi.

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 15:27:54:

    Yvo, a ten stołeczek pod nogami jest rozczulający ;)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 16:55:30:

    juli,
    To jest chyba stołeczek smoleński. Albo drabinka. A, właśnie - juro znowu na nią będzie właził, a nasi dzielni Obywatele RP znowu mu powiedzą, co o nim myślimy:
    wyborcza.pl/7,75968,21785379,przed-miesiecznica-smolenska-wolnosc-demonstrowania-oczywiscie.html

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 17:11:21:

    No właśnie, Piesie ;)

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 17:24:11:

    Debata zaraz będzie, tylko PO musi naprzód przeprosić:
    natemat.pl/207685,najpierw-pis-samo-pytalo-o-program-po-a-teraz-wystraszyli-sie-debat-w-tej-sprawie-mazurek-stawia-absurdalne-warunki

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 20:53:00:

    Profesor Jerzy Hausner:
    next.gazeta.pl/next/7,156830,21782176,dawalem-mateuszowi-morawieckiemu-kredyt-zaufania.html#MT

  • krol_wysp_tonga napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 23:04:02:

    @Ultra-katolickość
    Prawda Piesie, tak było. Liderzy PO karmili się złudzeniami, że jak się wykażą dewocją, to Episkopat się ulituje i uzna ich za Prawdziwych Polaków. Tymczasem jak wiadomo, dla endecji najgorszy Żyd to Żyd zasymilowany :P Im bardziej PO próbowała obnosić się z pobożnością, tym większą furię biskupów wzniecała. Nie dość bowiem, że za tym wycieraniem ławek i klęczników nie szła kolejna porcja szmalu i władzy, to wręcz szła za nim "cosia" zupełnie odwrotna - prawdziwa wiara. Bo jednak HGW, Róża Thun czy Niesiołowski, nawet jeżeli niekiedy na pierwszy rzut oka wychodzą na dewotów, to nie jest to bigoteria na pokaz, w której tkwią faryzeusze z Episkopatu, ale szczera wiara wypływająca z wewnętrznego przekonania/sumienia/serca. A z tą prawdziwą wiarą nijak (o zgrozo !!!) łączą się feudalne apanaże. To tak jakby na rynek zmonopolizowany przez fabrykę wyrobów Czekoladopodobnych zaczął wciskać się wytwórca prawdziwej czekolady ;) W takiej sytuacji biskupi szybciutko zwrócili się do PiSu, który też oferował "czekoladopodobne" i dobili kartelowego dealu. Od tej pory żyją w symbiozie. Zwalczają wspólnego wroga, PiS obsypuje KK przywilejami, KK odwzajemnia się napędzaniem PiS elektoratu i kółko się kręci....

    A koncepcja "maj miesiącem Europy" fantastyczna - trzymam kciuki, żeby się zakorzeniła od Laponii po Lakonię ;)

    No i od razu raźniej na myśl, że Bagietkojady też ewakuują się z dworców w środku nocy. Mogę nawet rzec, że wyprzedziłem modę z tą akcją w Nowym Dworze ;-0

    @Morawiecki
    Hausner dawał mu kredyt zaufania, a u mnie zawsze miał debet :P Tres interesssant ;)

    @Scenka rodzajowa na dobranoc
    Podobno ładnie piszę, to coś w temacie wycierania klęczników czy raczej talerzy:

    Jestem sobie głodny, jest Zimna Zośka i nie mam ochoty człapać do odległego baru mlecznego. Na szczęście kolejka staje przy galerii to skoczę do rybnego fast fooda "North Fish" (szkoda tylko, że taki drogi). W kolejce ze mną stoi jakiś gość z Malezji albo inszej Indonezji. Wskazując na leżącego przed nim na ladzie morszczuka , zestresowanym tonem pyta się ekspedientki: "What is it?"
    Ekspedientka: "It's fish"
    A na to nasz egzotyczny gość: "Is it pork???" :-) :-) :-)
    Ekspedientka: I don't understand !
    Wtrącam się ja (jeszcze mnie za to pokara): "It is fish"
    Uspokojony tym potwierdzeniem turysta bierze Morszczuka. Jedziemy do dodatków. Tu przyjdzie mi zapłacić cenę, za to, że raz zdradziłem się ze znajomością ryby. Azjatycki kolega nagle wskazuje palcem na wielgachne kopytka i tonem właściwie rozkazującym (w każdym razie dość nerwowym) zabija mnie mnie na miejscu pytaniem "What is it !!!???"
    ja: yyyyyyyyy...... (jak wytłumaczyć po angielsku co to są kopytka ????)..... "well.... it is a..... mixture of potatoes and.... flour" (serio, tak wybełkotałem xD
    Na to nasz obcokrajowiec "But it is not pork ????" xD xD xD xD xD xD

    Słodkich, wegańskich snów :-) Całusy ;)

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 23:17:41:

    Dzien dobry:-)

    Ivo,
    Przepraszam z tym "edypem" ale po prostu nie moglem sie powstrzymac... czasem czlowiek musi inaczej sie udusi... zestawienie ot bylo smieszne a tez wiedzialem w jakim towarzystwie mozna zaryzykowac taki zart... a powaznie wiek pani prezydent(owej) i pana prezydenta jest ich prywatna sprawa - najwyrazniej dobrze im sie wiedzie wiec zycze im szczescia.

    KWT
    Dlatego wole takich "muzulmanow" jak moj iranski przyjaciel ktory wprawdzie muzulmaninem jest ale zawsze twierdzil ze nie sadzi, aby Istota, ktora stworzyla caly Wszechswiat naprawde byla zywotnie zainteresowana tym co jego wlasna osoba konsumuje i czym to popija...
    Tlumaczy go moze to ze "z zawodu" jest saksofonista free-jazzowym a podejrzewam ze nie mozna byc jednoczesnie saksofonista free-jazzowym i integrysta religijnym bo to jest zupelnie sprzeczny software a w koncu mozg zasadniczo ma sie jeden (no chyba zeby jeszcze do tego schiza dochodzila i rozdwojenie jazni :-) )

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 23:19:59:

    KWT, "kopytka" - dlaczego nie? Niech się znajdą w wikipedii i światowych annałach na równi z tymi przereklamowanymi boeuf strogonow i napoleonkami ;)

  • robert6_666666 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 23:34:09:

    jerg
    uwierz mi na slowo - o "sledziu po japonsku" nikt na Wyspach nie slyszal :-)

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/09 23:55:04:

    Robercie, to dziwne, bo ja w portugalskiej Biedronce kupuję regularnie "śledzia po japońsku"; promocyjnie za trzy opakowania płacę jak za dwa... smak taki bardziej polski :)

  • yvo-margot napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 00:40:27:

    Robercie, na Boga, nie zawstydzaj mnie swoimi przeprosinami! Ja to zastrzeżenie zrobiłam tak na wszelki wypadek, zresztą bardzo mi się Twój edyp spodobał:)

    Królu, Jergu - kopytka, jak sama nazwa wskazuje, nie mogą być wegańskie!

  • jerg2 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 00:57:18:

    Co można przekąsić o nocnej godzinie? Smażone kopytka, mocno przyrumienione; do tego ulubioną sałatkę, kieliszek ulubionego trunku i potem jakieś lody, jeśli nie mamy szlabanu na cukier...

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 04:18:23:

    Kopytka dumplings na wczesne śniadanko ;)))
    www.curiouscuisiniere.com/kopytka-polish-potato-dumplings/

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 09:07:09:

    Codziennie giną na Morzu Śródziemnym uciekinierzy z Afryki, część udaje się uratować (6000 w ostatni piątek i sobotę):
    mobile.lemonde.fr/immigration-et-diversite/article/2017/05/08/naufrage-de-migrants-en-mediterranee-plus-de-80-disparus_5124393_1654200.html

    Uciekinierów nie może nie przybywać (ludność Afryki 228 milionów w 1950, 1,2 miliarda w 2017, 2,4 miliarda w 2050) - czy pis wie, że tylko na Czarną Madonnę możemy liczyć (no i podstawowa rzecz, to żeby prezerwatyw w Afryce nie używali):
    worldpopulationreview.com/continents/africa-population/

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 09:19:37:

    Trwają przetasowania we francuskiej polityce: niedawny premier Manuel Valls został przyjęty do En Marche! i będzie kandydował do parlamentu, Marion Maréchal-Le Pen rozstaje się z polityką (konflikt z Marine Le Pen).

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 09:34:27:

    "Skąd ta siła? Przewodniczący sejmowej komisji ochrony środowiska Stanisław Gawłowski (PO): Dzięki poparciu o. Tadeusza Rydzyka. Minister pompuje do Torunia ogromne pieniądze. Finansuje geotermię, organizuje tam konferencje, wspiera działania edukacyjne, w których uczestniczy Kościół. Tak zyskuje siłę i poparcie twardego elektoratu PiS."
    wyborcza.pl/7,75398,21787615,imperium-szyszki-milardy-i-etaty-to-teraz-jeden-z-najsilniejszych.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 09:53:19:

    wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,21787825,woda-staropolanka-dla-prawdziwych-patriotow.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 12:32:23:

    Płaca minimalna, jeden z powodów wysokiego bezrobocia we Francji i pracy na czarno:
    wyborcza.pl/7,75968,21786524,placa-minimalna-szkodzi-niezaleznie-od-dobrych-intencji.html

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 14:52:37:

    Ciekawa sytuacja, wygląda na to, że b. premier Manuel Valls jednak nie będzie przyjęty do En Marche!. Jednocześnie będzie usunięty z PS.

  • piesares11 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 15:13:19:

    Sytuacja z Berczyńskim też ciekawa:
    wyborcza.pl/7,75968,21790485,dr-berczynski-w-kregu-podejrzen-czyli-trojca-dowodowa.html
    - zwlaszcza, gdyby się okazalo, że Boeing uprawiał korupcję:
    www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/rynki-finansowe/korupcja-hewlett-packard-nie-jest-wyjatkowy/

  • ju-li1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/05/10 17:33:59:

    Brawo, sąd warszawski!
    metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,21791636,kontrmiesiecznica-jednak-sie-odbedzie-sad-uchylil-zakaz-wojewody.html#MT2

Dodaj komentarz